ÿþ<html> <head> <title>Nostradamusa ebook za darmo ebooki darmowe astrolog</title> <meta name="description" content="Nostradamusa, ebook za darmo ebooki darmowe astrolog"> <META http-equiv=Content-Language content="pl"> <style type="text/css"> h1 { color: #DDDDDD; margin: 0px; padding: 0px 0px; font-size: 17px; font-weight: bold; text-decoration: none; } h2 { color: brown; margin: 0px; padding: 0px 0px; font-size: 30px; font-weight: bold; text-decoration: none; } --> </style> </head> <body> <table> <tr> <td width="110" valign="top"> <a href="../index.htm"><img src="../images/home.JPG" width=54 height=60 border=o alt=home ></a> <br> <a href="../index.htm">homepage</a> <br><br> <H1><font face="arial,helvetica,swiss">Nostradamusa ebook za darmo</font></H1> </td> <td width="20" > &nbsp; </td> <td width="600"> <H2><font face="arial,helvetica,swiss">Najwikszy profeta, jakiego widziaB [wiat</font></H2> <H3><font face="arial,helvetica,swiss"> to Batwa w odbiorze powie[ o tematyce duchowo- historycznej, kóra opowiada o |yciu sBawnego proroka z XVI wieku Nostradamusa. </font></H3> Po okresie szcz[liwego dzieciDstwa, jako mBody lekarz Michel de Nostredame skutecznie walczyB z d|um w czasach ciemnego Zredniowiecza we Francji. Ale potem wielkie nieszcz[cie przytrafiBo si jego rodzinie i caBkowicie zburzyBo jego |ycie& . <br><br> Powie[ Erica Mellemy <br><br> <br><br> Z angielskiego przeBo|yBa Ann Krol <br> <a href="translatorenglishpolish.html">Translator English Polish</a> <br><br> <br> <br> <br> <h3> <a href="polish.pdf" target="_blank">darmowy ebook w formacie pdf</a> <br> <a href="polish.doc" target="_blank">darmowy e-book w formacie doc</a> </h3> <br> <br> <br> <br> &copy; 2006 Eric Mellema <br> Wszystkie prawa zastrze|one.<br> <br> <br><br> <br><br> Podzikowania dla: <br><br> An Krol<br> Maria-Bonita Kapitany<br> Jack van Mildert<br> Liesbeth Gijsbers<br> Moene Seuntjens<br> Marleen van Haeren<br> Ria Adriaensen<br> Els Pellis<br> Guus Janssens<br> Ronald Mengerink<br> Arthur Hendriks <br><br> Specjalne podzikowania dla: Trudi Koning <br><br> <br><br> Wykorzystane czterowiersze z Przepowiedni <br><br> <br><br> <a href="darmowyebook.html">RozdziaB 5/8</a> <br><br> <br><br> <br> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3><b>Rozdzia&#322; 1</b></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Brr, jak tu zimno!</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Nie narzekaj, Merkury; ju&#380; tylko trzydzie&#347;ci jeden dni i b&#281;dziesz z powrotem w domu.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Kto tam?</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Nazywam si&#281; Hermes Najja&#347;niejszy panie.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Hermesie przychodzisz w sam&#261; por&#281;. Umieram z nud&oacute;w.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Ot&oacute;&#380; powiem Ci, &#380;e Zeus zdecydowa&#322;, &#380;e Twoje zadanie dobiega ko&#324;ca. Musisz jedynie na chwil&#281; by&#263; materialny zanim rozb&#322;y&#347;niesz &#347;wiat&#322;em.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Sk&#261;d to wszystko wiesz?</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Jestem najszybszy na Mlecznej Drodze, a poza tym bywa&#322;em tu i tam i s&#322;ysza&#322;em to i owo. Poza tym przekazywanie wiadomo&#347;ci to moja praca.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Ile pozosta&#322;o mi czasu?</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Zanim zr&oacute;wnasz si&#281; z Ziemi&#261; i S&#322;o&#324;cem - nie d&#322;u&#380;ej.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Hmm, przynajmniej to jaka&#347; odmiana od bycia martw&#261; Planet&#261;. Moja jedyn&#261; rozrywk&#261; tu jest wywo&#322;ywanie fal uderzeniowych i k&#261;piele S&#322;oneczne.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>- Mo&#380;e zat&#281;sknisz jeszcze za t&#261; zwyk&#322;&#261; egzystencj&#261;, m&oacute;j materialny bracie, ale teraz prosz&#281; poczekaj jeszcze chwil&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">Miesi&#261;c p&oacute;&#378;niej na plancie Ziemia mia&#322;y miejsce niesamowite narodziny. Na &#347;wiat przysz&#322;a istota z ponadprzeci&#281;tnym darem przepowiadania przysz&#322;o&#347;ci. Astrolog narodzi&#322; si&#281; w ma&#322;ej francuskim miasteczku Saint R&eacute;my de Provenza w okresie renesansu. Skurcze rozpocz&#281;&#322;y si&#281; w miejskiej willi za hal&#261; rynku, gdzie czasem handlarze sprzedawali swoje towary. Matka proroka - Reyni&egrave;re de Nostredame dok&#322;adnie wyliczy&#322;a dzie&#324; narodzin, ale skurcze rozpocz&#281;&#322;y si&#281; nieoczekiwanie wcze&#347;nie. Ch&#322;opiec najwidoczniej zdecydowa&#322; si&#281; przyj&#347;&#263; na &#347;wiat wcze&#347;niej, aby zaj&#261;&#263; optymaln&#261; pozycj&#281; wzgl&#281;dem planet. Zauwa&#380;alnie d&#322;ugi otw&oacute;r &#347;luzowy, kt&oacute;ry znajduje si&#281; na zako&#324;czeniu szyjki macicy podczas ci&#261;&#380;y w&#322;a&#347;nie wysun&#261;&#322; si&#281;. To by&#322;a oznaka, &#380;e w&#322;a&#347;nie niebawem zbli&#380;a si&#281; rozwi&#261;zanie. </FONT><FONT COLOR="#000000">Reyni&egrave;re straci&#322;a nieco krwi i poprosi&#322;a, aby przeprowadzi&#263; jej ojca Jeana de Saint R&eacute;my, kt&oacute;ry by&#322; nadwornym lekarzem Dobrego Kr&oacute;la Ren&eacute; dawnego dworu w Prowansji. Ci&#281;&#380;arna le&#380;a&#322;a na &#322;&oacute;&#380;ku poc&#261;c si&#281;, gdy do pokoju po&#347;piesznie wszed&#322; jej ojciec i m&#261;&#380; - Jacques, kt&oacute;ry awansowa&#322; na pozycj&#281; publicznego notariusza. Skurcze pojawia&#322;y si&#281; teraz regularnie i stawa&#322;y si&#281; coraz bardziej bolesne, a&#380; dotar&#322;y na szczyt, gdzie nagle ust&#281;powa&#322;y. Jej ojciec patrzy&#322; zmartwiony i przytrzymywa&#322; brzuch c&oacute;rki zawodowym lekarskim u&#347;ciskiem. Z ulg&#261; ustali&#322;, &#380;e nienarodzone dzieci&#261;tko porusza si&#281; w brzuchu matki i &#380;e poziom w&oacute;d p&#322;odowych, kt&oacute;re odesz&#322;y jest w normie. Powr&oacute;ci&#322;y regularne skurcze i p&#281;k&#322;a &#347;luz&oacute;wka, a wraz z ni&#261; por&oacute;d rozpocz&#261;&#322; si&#281; na dobre. Powoli, ale pewnie cia&#322;o Reyni&egrave;re utworzy&#322;o otw&oacute;r dla dziecka. Szyjka macicy, kt&oacute;ra podczas ci&#261;&#380;y staje si&#281; w&#281;&#380;sza teraz stopniowo poszerza&#322;a si&#281;. Szczeg&oacute;lne nowy mieszkaniec Ziemi walczy&#322;, jakby jego &#380;ycie zale&#380;a&#322;o w&#322;a&#347;nie od tego i nast&#261;pi&#322;a faza parcia. Por&oacute;d trwa&#322; w przybli&#380;eniu dziesi&#281;&#263; godzin. W ko&#324;cu pojawi&#322;a si&#281; ma&#322;&#261; g&#322;&oacute;wka i ma&#322;e szeroko otwarte oczy badawczo patrzy&#322;y na &#347;wiat. Jean i Jacques byli zachwyceni i spogl&#261;dali na siebie z ogromn&#261; rado&#347;ci&#261;. Nast&#281;pnie pojawi&#322;y si&#281; ramiona, a za nimi wy&#322;oni&#322;a si&#281; bez problem&oacute;w ca&#322;a reszta cia&#322;a.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Michel!&rdquo; &ndash; dumnie przywita&#322;a go matka. Jean ostro&#380;nie wzi&#261;&#322; w r&#281;ce ma&#322;e zakrwawione cia&#322;ko kt&oacute;re w dalszym ci&#261;gu by&#322;o po&#322;&#261;czone z matk&#261; p&#281;powin&#261; i po&#322;o&#380;y&#322; je na brzuszku matki. To by&#322;o dziecko w czepku urodzone</FONT></FONT></FONT></SPAN><SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><A CLASS="sdfootnoteanc" NAME="sdfootnote1anc" HREF="#sdfootnote1sym" SDFIXED><SUP>*</SUP></A></FONT></FONT></FONT></SPAN></SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">. Michel de Nostredame przyszed&#322; na &#347;wiat dok&#322;adnie o p&oacute;&#322;nocy 14 grudnia 1503 roku, gdy dzwony ko&#347;cielne dzwoni&#322;y g&#322;o&#347;no na ca&#322;e miasto Saint R&eacute;my. Jego rodzice byli przeszcz&#281;&#347;liwi z powodu przyj&#347;cia na &#347;wiat ich pierwszego dziecka, kt&oacute;re jako katolika mia&#322;o bezpieczn&#261; przysz&#322;o&#347;&#263;. Jacques i Reyni&egrave;re oboje pochodzili z &#379;ydowskiej rodziny, ale kilkana&#347;cie lat wcze&#347;niej wszyscy &#379;ydzi zostali zmuszeni pod gro&#378;b&#261; &#347;mierci do przej&#347;cia na katolicyzm. Na stole w ich domu w dalszym ci&#261;gu sta&#322; menorach, kt&oacute;ry symbolizowa&#322; &#379;ydowskie &#347;wi&#281;to &#347;wiat&#322;a Hanukkah, kt&oacute;re &#347;wi&#281;towano w tym miesi&#261;cu. W czasie tego specjalnego &#347;wi&#281;ta dochowywano tradycji i Jacques zawsze czyta&#322; wersety z Talmudu. Tym razem ceremonialnie zaadresowa&#322; je w kierunku swojego synka otoczonego rodzin&#261;. Ojciec powiedzia&#322; mu, &#380;e w Talmudzie jest mowa o cudach &#347;wi&#281;ta Hanukah. Michel bezpiecznie otulony s&#322;ysza&#322; jedynie g&#322;os ojca.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Gdy ch&#322;opczyk zacz&#261;&#322; raczkowa&#263;, a nast&#281;pnie stawia&#263; pierwsze kroki, powoli zacz&#261;&#322; odkrywa&#263; &#347;wiat i okaza&#322; si&#281; bardzo ciekawskim maluchem. Z rado&#347;ci&#261; bada&#322; wszystko w zasi&#281;gu wzroku w tym wszystkie przedmioty. Z entuzjazmem atakowa&#322; go&#347;ci czasem bawi&#261;c si&#281; ich w&#322;osami. Szybko poszerza&#322; swoje granice swego podw&oacute;rka i nie zwraca&#322; uwagi na zabawy innych dzieci w jego wieku. Uwa&#380;a&#322;, &#380;e bawi&#261; si&#281; zupe&#322;nie bez celu. Pewnego dnia zgasi&#322; ogie&#324; na palenisku wod&#261; i usiad&#322; patrz&#261;c na chmury pary z ogromn&#261; fascynacj&#261;. Podczas jego pierwszej wyprawy na rynek jego dar wyszed&#322; na &#347;wiat&#322;o dzienne. Rodzina ogl&#261;da&#322;a stoiska handlarzy sprzedaj&#261;cych towary. Z uwagi na jego ograniczon&#261; wysoko&#347;&#263; Michel zajmowa&#322; si&#281; tym, co by&#322;o w zasi&#281;gu jego wzroku, czyli pod drewnianymi sto&#322;ami: resztki ryb, zgni&#322;e owoce, resztki krwi, porwane worki z juty i gdzieniegdzie szczur prze&#380;uwaj&#261;cy resztki i niesko&#324;czona ilo&#347;&#263; przemieszczaj&#261;cych si&#281; st&oacute;p. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Jego matka mia&#322;a na niego oko. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Rodzina De Nostradame przystan&#281;&#322;a na chwil&#281; przy stoisku ze szklanymi towarami, aby kupi&#263; jakie&#347; &#322;adne naczynia na &#347;wi&#281;ta. W zesz&#322;ym wieku szklane naczynia widywano jedynie na sto&#322;ach elity, ale obecnie wyroby ze szk&#322;a by&#322;y bardzo popularne i szeroko dost&#281;pne. Zr&#281;czny handlarz natychmiast w&#322;o&#380;y&#322; pod z&#281;by jedn&#261; z najszlachetniejszych mis pr&oacute;buj&#261;c zrobi&#263; wra&#380;enie na m&#322;odej matce. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wie pani, naczynia z ceramiki, drewno i cyny s&#261; funkcjonalne, ale jednocze&#347;nie bardzo zwyczajne. Najmodniejsze obecnie s&#261; naczynia szklane.&ldquo; Reyni&egrave;re dok&#322;adnie przys&#322;uchiwa&#322;a si&#281; s&#322;owom tego cz&#322;owieka trzymaj&#261;c swoje dziecko blisko siebie. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mamy siedem rodzaj&oacute;w szklanek&rdquo; &ndash; kontynuowa&#322; - &ldquo;Prosz&#281; spojrze&#263; tutaj: cudowny szklany otw&oacute;r w kszta&#322;cie lejka i niskie szklanki typu kieliszkowego z cienk&#261; wdzi&#281;czn&#261; szyjk&#261;. Za nimi stoj&#261; kubki w kszta&#322;cie cylindr&oacute;w w ciapki.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">A co to za typ?&rdquo;- zapyta&#322;a. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To Berkemeier prosz&#281; pani szklanki z otworem w kszta&#322;cie lejka i subtelnie pr&#261;&#380;kowanym pier&#347;cieniem na n&oacute;&#380;ce.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Handlarz wyci&#261;gn&#261;&#322; wszystko co mia&#322; na zapleczu, poniewa&#380; rodzina wygl&#261;da&#322;a na bardziej zamo&#380;n&#261;. Jacques pomy&#347;la&#322;, &#380;e ta postrz&#281;piona jest &#322;adna. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Te postrz&#281;pione s&#261; bardzo popularne&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; handlarz szybko &ndash; &ldquo;oczywi&#347;cie obok niskich puchark&oacute;w, okr&#261;g&#322;ych n&oacute;&#380;ek kieliszk&oacute;w i naczy&#324; Berkemeier.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Do czego s&#322;u&#380;&#261; te pr&#261;&#380;ki&rdquo; &ndash; zapyta&#322;a Reyni&egrave;re. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pr&#261;&#380;ki lub c&#281;tki zapewniaj&#261; lepsz&#261; chwytno&#347;&#263; naczynia.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">A kt&oacute;re najlepiej si&#281; sprzedaj&#261;?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; jej m&#261;&#380;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Te szklanki sprzedaj&#261; si&#281; bardzo dobrze. Naczynia takie jak dzbany s&#261; dro&#380;sze.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">Widocznie ekspert by&#322; jedyn&#261; osob&#261; w okolicy, kt&oacute;ra posiada&#322;a tak imponuj&#261;c&#261; kolekcj&#281; naczy&#324; szklanych. Handlarz z dum&#261; pokaza&#322; najpi&#281;kniejszy dzban. Rodzinie bardzo podoba&#322;y si&#281; jego towary i Jacques zapyta&#322;, czy m&oacute;g&#322;by si&#281; przyjrze&#263; temu dzbanowi z bliska. Przez ca&#322;y ten czas ma&#322;y Michel zachowywa&#322; si&#281; ca&#322;kowicie grzecznie i obserwowa&#322; pod sto&#322;em do po&#322;owy wype&#322;nione pud&#322;a. Jacques niezdarnie uj&#261;&#322; szklane naczynie, kt&oacute;re nagle wy&#347;lizgn&#281;&#322;o si&#281; z jego r&#261;k. Na szcz&#281;&#347;cie nie upad&#322;o ono na ziemi&#281;, poniewa&#380; Michel w czas zd&#261;&#380;y&#322; schwyta&#263; to drogie naczynie. Ca&#322;a uwaga kupuj&#261;cych skierowa&#322;a si&#281; na ma&#322;ego bohatera. Rodzice przeprosili handlarza i wr&oacute;cili do domu nie kontynuuj&#261;c ju&#380; zakup&oacute;w. Po powrocie ojciec by&#322; bardzo dumny ze swojego dziecka. Rodzice powierzyli wychowanie swojego dziecka dziadkowi i wiedzieli, &#380;e jest w dobrych r&#281;kach. By&#322;y nadworny lekarz i astrolog uczy&#322; swego wnuczka nie tylko matematyki, ale tak&#380;e staro&#380;ytnej greki, &#322;aciny, hebrajskiego i tak&#380;e podstaw astrologii. Jean cz&#281;sto zabiera&#322; go noc&#261; poza miasto. Tam k&#322;adli si&#281; na polach i razem obserwowali gwiazdy. Dziadek opowiedzia&#322; mu, &#380;e p&oacute;&#322;nocne niebo wida&#263; lepiej w zimie, a po&#322;udniowe w lecie i &#380;e mo&#380;na &#322;atwo odnale&#378;&#263; konstelacje zimowe takie, jak Ma&#322;y i Du&#380;y W&oacute;z</FONT><FONT COLOR="#000000"> obieraj&#261;c za przewodnika gwiazd&#281; Orion.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Gdy dorasta&#322;em chcia&#322;em by&#263; gwiazd&#261;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; wnuczek. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To zabawne. W&#322;a&#347;nie przypomnia&#322;em sobie histori&#281;, gdzie kto&#347; zosta&#322; skazany i kar&#261; by&#322;o umieszczenie go na niebie jako gwiazda. Podobnie jak Orion, kt&oacute;ry prze&#347;ladowa&#322; swoje siedem si&oacute;str Plejady. Siostry czu&#322;y si&#281; zagro&#380;one i modli&#322;y si&#281; o pomoc. Sprawi&#322;y, &#380;e B&oacute;g my&#347;liwych przyszed&#322; im z pomoc&#261; i zabi&#322; ich brata jedn&#261; ze swych strza&#322;ek. Orion znajduje si&#281; na niebie i jest gwiazd&#261;. Ale nie jestem pewien, czy to mo&#380;liwe dla ludzi z krwi i ko&#347;ci Michelu. Jednak&#380;e pami&#281;tam, &#380;e s&#261; o tym jakie&#347; wzmianki w starych manuskryptach. Wi&#281;c kt&oacute;&#380; wie? Przy okazji Plejady s&#261; widoczne na niebie go&#322;ym okiem. Popatrz, tam s&#261;&rdquo; i tymi s&#322;owy Jean wyci&#261;gn&#261;&#322; swoj&#261; r&#281;k&#281; wskazuj&#261;c na czarne niebo.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wygl&#261;da na to, jakby te gwiazdy wzajemnie si&#281; dotyka&#322;y&rdquo; &ndash; zauwa&#380;y&#322; ch&#322;opiec.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, tak to wygl&#261;da, ale w rzeczywisto&#347;ci s&#261; znacznie od siebie oddalone.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Gdy nadesz&#322;a wiosna dziadek pokazywa&#322; Michelowi gwiazdy Arcturus, Regulus i mieni&#261;c&#261; si&#281; Spica &ndash; najja&#347;niejsze gwiazdy na wiosennym niebie, kt&oacute;re wsp&oacute;lnie tworz&#261; Tr&oacute;jk&#261;t Wiosny. Tego lata mo&#380;na by&#322;o bardzo &#322;atwo obserwowa&#263; gwiazdy na niebie, poniewa&#380; do jesieni by&#322;y bardzo widoczne na niebie. Jesieni&#261; dziadek pokaza&#322; na niebie skrzydlatego konia Pegaza, kt&oacute;rego nie &#322;atwo znale&#378;&#263; poniewa&#380; jest odwr&oacute;cony. Dzi&#281;ki tym kr&oacute;tkim wycieczkom Michel pozna&#322; konstelacje ale jego rodzice narzekali, &#380;e dziadek przyprowadza go tak p&oacute;&#378;n&#261; noc&#261;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Pewnego jasnego wieczoru, gdy Jean po raz kolejny wzi&#261;&#322; swego wnuczka na wypraw&#281;, nagle pogoda zmieni&#322;a si&#281; diametralnie. Michel z&#322;o&#347;ci&#322; si&#281; na chmury, kt&oacute;re zas&#322;oni&#322;y cia&#322;a niebieskie na niebie. Tej nocy rzuca&#322;o ma&#322;ym urwisem i wr&oacute;ci&#322; do swego &#322;&oacute;&#380;ka, kt&oacute;re by&#322;o oddzielone od innych &#322;&oacute;&#380;ek przy pomocy specjalnej zas&#322;ony. Ch&#322;opiec nie m&oacute;g&#322; zasn&#261;&#263;. W dalszym ci&#261;gu by&#322; z&#322;y i rozczarowany, gdy nagle wiatr otworzy&#322; okiennice i zwariowane tornado wyrwa&#322;o go z jego &#322;&oacute;&#380;ka. Uda&#322;o mu si&#281; wdrapa&#263; do okna, a jego cia&#322;o zwisa&#322;o na zewn&#261;trz. We w&#322;a&#347;ciwym momencie instynkt macierzy&#324;ski obudzi&#322; Reyni&egrave;re, kt&oacute;ra potrz&#261;sn&#281;&#322;a swoim m&#281;&#380;em i oboje pobiegli do dziecka, kt&oacute;remu zagra&#380;a&#322;o &#347;miertelne ryzyko. Razem wci&#261;gn&#281;li dziecko z powrotem do pokoju i lekko przymkn&#281;li okno. Dok&#322;adnie jeszcze nie rozumiej&#261;c co si&#281; sta&#322;o wr&oacute;cili do swoich &#322;&oacute;&#380;ek i za jaki&#347; czas okno ponownie si&#281; otworzy&#322;o. Ma&#322;&#261; tr&#261;ba powietrzna ponownie skierowa&#322;a swoj&#261; energi&#281; na ma&#322;ego geniusza z ogromn&#261; si&#322;&#261;, ale jego rodzice byli w pobli&#380;u i uda&#322;o im si&#281; zapobiec katastrofie zanim wyssa&#322;o ch&#322;opca z pokoju. Okiennice zamkni&#281;to gwo&#378;dziami, a ca&#322;e zdarzenie potraktowano jako lekcj&#281; dla dziecka, kt&oacute;rej nigdy ju&#380; nie zapomnia&#322;. Postanowi&#322; ju&#380; nigdy nie przeklina&#263; na nikogo. Pewnego dnia przys&#322;ano wiadomo&#347;&#263; od Pierre de Nostradame &ndash; dziadka ze strony ojca. Pierre z &#380;on&#261; mieszkali w Grasse i zaprosili ca&#322;&#261; rodzin&#281; w odwiedziny na kilka tygodni. Pierre by&#322; nadwornym lekarzem i s&#322;u&#380;y&#322; synowi Dobrego Kr&oacute;la Ren&eacute;. Gdy jego pacjent zosta&#322; zamordowany w Barcelonie, Pierre osiad&#322; w rozwijaj&#261;cym si&#281; miasteczku znanym z produkcji perfum. Jacques i Reyni&egrave;re postanowili przyj&#261;&#263; zaproszenie i rozpocz&#281;to du&#380;e przygotowania do podr&oacute;&#380;y, poniewa&#380; Grasse by&#322;o znacznie, a w przeci&#261;gu ostatnich kilku lat rodzina powi&#281;kszy&#322;a si&#281; o czw&oacute;rk&#281; ch&#322;opc&oacute;w. Po kilku tygodniach byli ju&#380; gotowi do podr&oacute;&#380;y i wszyscy zasiedli w wypo&#380;yczonego powozu z ko&#324;mi. Ojciec, matka i trzej synowie. Jean zosta&#322; w domu opiekuj&#261;c si&#281; dwoma najm&#322;odszymi. Po kilku dniach podr&oacute;&#380;y dotarli do Cannes, a st&#261;d droga prowadzi&#322;a ju&#380; prosto do Grasse. Krajobraz by&#322; otoczony ze wszystkich stron pag&oacute;rkami poro&#347;ni&#281;tymi drzwiami, kt&oacute;re zach&#281;ca&#322;y do odpoczynku. By&#322;oby lepiej, gdyby nie zatrzymywali si&#281;, poniewa&#380; nagle ma&#322;y Hektor po prostu znikn&#261;&#322; i potrzebowali trzech godzin, aby go odnale&#378;&#263; w&#347;r&oacute;d ska&#322;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>I jak my&#347;lisz, kto go odnalaz&#322;? Oczywi&#347;cie Michel! Hektor dosta&#322; kuksa&#324;ca w ucho i ruszyli w drog&#281;. Ogl&#261;daj&#261;c si&#281; w ty&#322; w dalszym ci&#261;gu mogli rzuci&#263; okiem na Morze &#346;r&oacute;dziemne. W regionie znanym z produkcji perfum nie by&#322;o wiele kwitn&#261;cych kwiat&oacute;w. Nadchodzi&#322; schy&#322;ek lata i pszczo&#322;y udawa&#322;y si&#281; na poszukiwanie nowego miodu. W ko&#324;cu ujrzeli Grasse, kt&oacute;re znajdowa&#322;o si&#281; wzg&oacute;rzami otoczone polami, kt&oacute;re wiosn&#261; usiane by&#322;y kwieciem. Gdy wjechali do miasta, ch&#322;opcy byli zachwyceni widokiem. Mo&#380;na tu by&#322;o znale&#378;&#263; wszystkie rodzaje garbarni, kt&oacute;re zgodnie z tym co m&oacute;wi&#322; ojciec, jeszcze niedawno temu rozprzestrzenia&#322;y niesamowity smr&oacute;d. Aby pozby&#263; si&#281; tego niebywa&#322;ego smrodu sk&oacute;ry, mieszka&#324;cy miasta wpadli na pomys&#322; wype&#322;niania sk&oacute;ry mikstur&#261; z t&#322;uszczu zwierz&#281;cego i kwiat&oacute;w. Potrzeba jest matk&#261; wynalazku i w taki spos&oacute;b perfumowane torby, r&#281;kawice i paski sta&#322;y si&#281; prawdziwym szykiem mody. Pow&oacute;z wjecha&#322; mozolnie mijaj&#261;c wiele sklep&oacute;w z wystawami artyku&#322;&oacute;w sk&oacute;rzanych i w ko&#324;cu dojechali do Place aux Aires, gdzie mieszkali dziadkowie. Bertrand silnie uchyli&#322; drzwi powozu, aby wydosta&#263; si&#281; tak szybko, jak tylko mo&#380;liwe i przejecha&#263; si&#281; na koniu, ale jego ojciec zatrzyma&#322; go. &ldquo;Najpierw przywitasz si&#281; ze swoimi dziadkami, m&#322;ody cz&#322;owieku&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;. Tymczasem Pierre podszed&#322; do nich chwiejnym krokiem, poniewa&#380; dopiero si&#281; obudzi&#322; i zacz&#261;&#322; ci&#261;gn&#261;&#263; walizki. Pomimo jego dojrza&#322;ego wieku, mia&#322; wiele energii i w dalszym ci&#261;gu pracowa&#322; w gildii lekarzy. Po uca&#322;owaniu dziadka trzej ch&#322;opcy pobiegli podekscytowani zobaczy&#263; ca&#322;kowicie nowe nieznane dla nich miasto. &ldquo;Po prostu pozw&oacute;l si&#281; im pobawi&#263; przez chwil&#281;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a do m&#281;&#380;a podm&#281;czona &#380;ona &ndash; &ldquo;to doskona&#322;a szansa, aby wypakowa&#263; baga&#380;e w spokoju.&rdquo; Tymczasem dzieci spacerowa&#322;y po ulicach ogl&#261;daj&#261;c perfumerie, pojemniki z myd&#322;em, &#347;rodki destyluj&#261;ce i inne produkty.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Miasto by&#322;o za&#347;lepiaj&#261;ce, ale tak&#380;e bardzo brudne i otwarte studzienki kanalizacyjne praktycznie mog&#322;y pomie&#347;ci&#263; w sobie g&oacute;ry &#347;mieci. Mimo to na ulicach unosi&#322; si&#281; przepi&#281;kny zapach perfum. Wsz&#281;dzie prezentowano torby, walizki i balony wype&#322;nione wod&#261; zapachow&#261;, olejkami, winem, myd&#322;em lawendowym, zio&#322;ami i perfumowan&#261; sk&oacute;r&#261;. Jedenastoletni Michel poczu&#322; si&#281; jak w raju zmys&#322;owych zapach&oacute;w i szybko zosta&#322; oczarowany specyficznym zapachem, kt&oacute;ry zaprowadzi&#322; go do jednej z alei. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Gdzie si&#281; wybierasz?&rdquo; &ndash; krzykn&#281;li zdziwieni Bertrand i Hector. Michel nie odpowiedzia&#322; ani s&#322;owem i dalej drog&#261;, kt&oacute;ra prowadzi&#322;a poza miasto. Zatrzyma&#322; si&#281; na chwil&#281; obok kamienia arc, zamkn&#261;&#322; oczy i wczuwa&#322; si&#281; w zapach. W tym miejscu zapach by&#322; najbardziej intensywny. Ch&#322;opiec g&#322;&#281;boko wdycha&#322; ten szczeg&oacute;lny zapach, kt&oacute;ry zdawa&#322; si&#281; by&#263; zarazem s&#322;odki i ciemny. Kilka minut p&oacute;&#378;niej wr&oacute;ci&#322; spe&#322;niony i zobaczy&#322; jak jego bracia bawili si&#281; w parku. Min&#261;&#322; dzie&#324; w tym fantastycznym mie&#347;cie i jutrzejszy dzie&#324; zapowiada&#322; si&#281; na bardzo ekscytuj&#261;cy &ndash; odwiedziny w dw&oacute;ch najbardziej znanych perfumeriach. Dziadek Pierre przyja&#378;ni&#322; si&#281; z Amalfi &ndash; w&#322;a&#347;cicielk&#261; fabryki, kt&oacute;ra obieca&#322;a mu, &#380;e jego rodzina mo&#380;e odby&#263; tour po fabryce. Tego ranka ca&#322;&#261; rodzina uda&#322;a si&#281; wraz z potencjalnymi kupcami na wycieczk&#281; prowadzon&#261; osobi&#347;cie przez w&#322;a&#347;ciciele fabryki. Elita patrzy&#322;a si&#281;, jak Hector zawzi&#281;cie d&#322;uba&#322; w nosie i ojciec ukara&#322; go. W mi&#281;dzyczasie Amalfi opowiada&#322;a im o jej znanej linii zapach&oacute;w.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Te b&#322;&#281;kitne flakoniki zawieraj&#261; r&oacute;&#380;ne rodzaje wody toaletowej i kobiecych perfum na bazie jednego rodzaju kwiat&oacute;w. Po jej wprowadzeniu grupa przesz&#322;&#261; do kolejnego sto&#322;u i kolejny syn zacz&#261;&#322; zachowywa&#263; si&#281; niezno&#347;nie. Bertrand pr&oacute;bowa&#322; potajemnie otworzy&#263; flakoniki.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie dotykaj ich, Bertrand.&rdquo; &ndash; zagrozi&#322; mu ojciec. Na szcz&#281;&#347;cie kobieta prowadz&#261;ca demonstracj&#281; perfum nie zauwa&#380;y&#322;a tej pr&oacute;by i kontynuowa&#322;a: &ldquo;soliflores to woda zapachowa stworzona jedynie z jednego rodzaju kwiat&oacute;w, ro&#347;lin lub owoc&oacute;w.&rdquo; Po wys&#322;uchaniu jej grupa uda&#322;a si&#281; do kolejnego pokoju, gdzie znajdowa&#322;y si&#281; genialne urz&#261;dzenia.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To nasze alembiki do destylacji. Proces destylacji opracowali Arabowie.&rdquo; Przys&#322;uchuj&#261;c si&#281; uwa&#380;nie Michel i jego dziadek us&#322;yszeli jak Hector prosi&#322; mam&#281;, aby zabra&#322;a go do toalety. To nieco zak&#322;&oacute;ci&#322;o uwag&#281; w&#322;a&#347;cicielki fabryki podczas jej opowie&#347;ci i zakaszla&#322;a nerwowo. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dobrze, wyjd&#378; na zewn&#261;trz, ale zachowuj si&#281; cicho!&rdquo; &ndash; nakaza&#322;a Reyni&egrave;re ch&#322;opcu. &ldquo;Ja&#347;min pierwotnie przywie&#378;li marynarze z Indii i Hiszpanii wprowadzaj&#261;c nie tak dawno ten kwiat do Grasse poprzez P&oacute;&#322;nocn&#261; Afryk&#281;. Ma&icirc;tre Gantier uda&#322;o si&#281; osi&#261;gn&#261;&#263; monopol&rdquo; &ndash; kontynuowa&#322;a.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To dobra okazja, aby kupi&#263; nieco perfum&rdquo; &ndash; wyszepta&#322;a Reyni&egrave;re do swego m&#281;&#380;a. Jacques zgodzi&#322; si&#281;, cho&#263; sam nie uczyni&#322; nic w tym kierunku, poniewa&#380; by&#322; ca&#322;kowicie zaabsorbowany opiek&#261; nad najm&#322;odszymi dzie&#263;mi. Na szcz&#281;&#347;cie mia&#322; na nich oko dziadek Pierre i zachowywa&#322;y si&#281; ca&#322;kiem dobrze i ojcu uda&#322;o si&#281; wys&#322;ucha&#263; ostatni&#261; cz&#281;&#347;&#263; tej historii.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nadszed&#322; najwy&#380;szy czas, aby zako&#324;czy&#263; t&#261; demonstracj&#281;. Czy maj&#261; Pa&#324;stwo jakie&#347; pytania, lub komentarze?&rdquo; Nieoczekiwanie Michel wyszed&#322; naprz&oacute;d w pi&#281;knym stylu i zapyta&#322;, czy m&oacute;g&#322;by powiedzie&#263; kilka s&#322;&oacute;w. Ojca, a&#380; rozbola&#322;a g&#322;owa od zachowania jego dzieci, jednak&#380;e pani Amalfi by&#322;a oczarowana dziecinnym zapytaniem ch&#322;opca i zgodzi&#322;a si&#281;. Serce Michela zacz&#281;&#322;o bi&#263; mocniej. Ma&#322;y profeta zr&oacute;wna&#322; swoje ramiona i z wielk&#261; si&#322;a wypowiedzia&#322; swoj&#261; pierwsz&#261; przepowiedni&#281;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pewnego dnia ta perfumeria stanie si&#281; bardzo znana. A wszystko dzi&#281;ki pewnemu studentowi z wyj&#261;tkowym zmys&#322;em powonienia. Jego nazwisko brzmi Montesquieu i b&#281;dzie on produkowa&#322; niesamowite zapachy. U szczytu swojej kariery stworzy dla siebie dziwaczne perfumy o zapachu &#347;wie&#380;o zmar&#322;ego cia&#322;a m&#322;odych dziewczynek. Po jego &#347;mierci jego chwa&#322;a umilknie.&rdquo; Tymi s&#322;owy zako&#324;czy&#322; sw&#261; przepowiedni&#281; i wr&oacute;ci&#322; z powrotem do swoich rodzic&oacute;w z szacunkiem. Ludzie zamilkli i nawet Amalfi nie wiedzia&#322;a co powiedzie&#263;. Jacques zdecydowa&#322;, &#380;e nie b&#281;dzie kara&#322; ch&#322;opca za jego zachowanie poniewa&#380; jego maniery by&#322;y w&#322;a&#347;ciwe. Nikt ju&#380; nie wspomina&#322; o tej czarnej przepowiedni, kt&oacute;ra by&#322;a niezrozumia&#322;a. Nieco zaniepokojony zachowaniem swego dziwnego wnuka Pierre podzi&#281;kowa&#322; w&#322;a&#347;cicielce za niesamowit&#261; demonstracj&#281; i rodzina wr&oacute;ci&#322;a do domu. Niebawem wakacje obieg&#322;y ko&#324;ca. Dziadek Jean bardzo uradowa&#322; si&#281; z powrotu rodziny, szczeg&oacute;lnie Michela, z kt&oacute;rym &#322;&#261;czy&#322;a go specjalna wi&#281;&#378;. Gdy pow&oacute;z wjecha&#322; na ulic&#281; Rue des Remparts oboje szukali siebie wzrokiem. Hector i Bertrand byli ca&#322;kowicie wyczerpani z powodu d&#322;ugiej podr&oacute;&#380;y i od razu po&#322;o&#380;yli si&#281; do &#322;&oacute;&#380;ka, ale Michel wci&#261;&#380; by&#322; podekscytowany swoim przedstawieniem. Gor&#261;czkowo dyskutowa&#322; o swojej specjalnej przepowiedni i pragn&#261; porozmawia&#263; o tym ze swoim dziadkiem. Ch&#322;opiec opowiedzia&#322; mu, &#380;e ten dziwny zapach w Grasse co&#347; w nim przebudzi&#322;. Jean potraktowa&#322; s&#322;owa ch&#322;opca powa&#380;nie i zasugerowa&#322;, aby dzieli&#322; si&#281; z nim wszystkimi znakami jakie dostaje odno&#347;nie astrologii, ale Michel musia&#322; i&#347;&#263; do &#322;&oacute;&#380;ka. Min&#281;&#322;y godziny zanim iskra w jego umy&#347;le wygas&#322;a i wreszcie zasn&#261;&#322;. Kilka miesi&#281;cy p&oacute;&#378;niej dziadek wreszcie znalaz&#322; odpowiedni moment, aby pog&#322;&#281;bi&#263; wiedz&#281; swojego wnuczka w zakresie astrologii. Zdecydowa&#322;, &#380;e zdradzi mu wszystkie szczeg&oacute;&#322;y wiedzy na poddaszu. To by&#322;a jego osobista obszar i nikt nie mia&#322; pozwolenia w&#281;szy&#263; nieopodal nieproszony. Zw&#322;aszcza dzieci, poniewa&#380; obawia&#322; si&#281;, &#380;e jego delikatne przyrz&#261;dy mog&#261; ulec zniszczeniu lub mo&#380;e straci&#263; swoje dokumenty. Siedz&#261;c na swoim krze&#347;le dziadek powiedzia&#322; Michelowi, &#380;e sprowadzi&#322; z Pary&#380;a doskona&#322;y sprz&#281;t, kt&oacute;ry sk&#322;ada si&#281; z dw&oacute;ch szlifowanych soczewek. Umo&#380;liwiaj&#261; one widzenie z bardzo dalekiego dystansu. &ldquo;Dzi&#281;ki temu wynalazkowi uzyska&#322;em wgl&#261;d w ca&#322;kowicie nowy &#347;wiat&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; &ndash; &ldquo;i wed&#322;ug mnie jeste&#347; ju&#380; wystarczaj&#261;co dojrza&#322;y, aby przekroczy&#263; pr&oacute;g tego &#347;wiata. Przeczuwam, &#380;e b&#281;dziesz mia&#322; cudown&#261; przysz&#322;o&#347;&#263;. Masz wystarczaj&#261;co du&#380;o si&#322;y mentalnej i dlatego chcia&#322;bym przekaza&#263; ci ca&#322;&#261; moj&#261; astrologiczn&#261; wiedz&#281;. Jak dot&#261;d nigdy nikomu nie pozwoli&#322;em przebywa&#263; w tym pomieszczeniu podczas mojej nieobecno&#347;ci, ale w twoim przypadku zrobi&#281; wyj&#261;tek. Udzielam ci pozwolenia do u&#380;ywania moich przyrz&#261;d&oacute;w i ksi&#261;&#380;ek kiedy tylko zapragniesz.&rdquo; Dziadek wsta&#322; i wyci&#261;gn&#261;&#322; d&#322;ugi przedmiot, kt&oacute;ry przykryty by&#322; zakurzon&#261; tkanin&#261;. &ldquo;M&#322;ody cz&#322;owieku, przy pomocy tej soczewki mo&#380;esz obserwowa&#263; planety, kt&oacute;re zdaj&#261; si&#281; by&#263; tak blisko, jakby&#347; po prostu tam by&#322;. Ale najpierw przeka&#380;&#281; ci nieco teorii, zanim zaczniemy odkrywa&#263; niebo.&rdquo; Oczy wnuczka patrzy&#322;y na to niewiarygodne urz&#261;dzenie, jakby by&#322;o ono dzie&#322;em kosmit&oacute;w. &ldquo;Astrologia poszukuje odpowiedzi i informacji o zwi&#261;zku wydarze&#324; w kosmosie, na ziemie oraz w ludziach. Ale ju&#380; o tym m&oacute;wili&#347;my kiedy&#347;.&rdquo; Michel potrz&#261;sn&#261;&#322; g&#322;ow&#261;. &ldquo;Nie, o tym nie m&oacute;wili&#347;my.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Moja pami&#281;&#263; nie jest ju&#380; tak dobra jak kiedy&#347;, m&oacute;j ch&#322;opcze. Dzi&#281;ki badaniu jeste&#347;my w stanie u&#380;ywa&#263; informacji o momencie, aby wyczu&#263; seri&#281; wydarze&#324;, kt&oacute;re nast&#261;pi&#261; za nim. Innymi s&#322;owy, mo&#380;emy przepowiedzie&#263; przysz&#322;o&#347;&#263;. To jest bardziej skomplikowane, ni&#380; wygl&#261;da. Odk&#261;d czas jest niepoj&#281;ty, zosta&#322; zaakceptowany przez S&#322;o&#324;ce i Ksi&#281;&#380;yc i planety oddzia&#322;uj&#261; na nasze &#380;ycie tutaj na Ziemi.&rdquo; Dziadek ponownie powsta&#322;, otworzy&#322; okiennice na strychu i postawi&#322; soczewk&#281; na statywie. &ldquo;Podejd&#378; i sta&#324; tutaj. S&#322;o&#324;ce w&#322;a&#347;nie znikn&#281;&#322;o za horyzontem i najprawdopodobniej b&#281;dziemy mogli zobaczy&#263; wiele planet. Pozw&oacute;l mi zobaczy&#263;... tutaj s&#261;! Popatrz Michel tu&#380; ponad ostatnimi promieniami S&#322;o&#324;ca jest Merkury &ndash; planeta intelektu i mentalnych zdolno&#347;ci.&rdquo; Wnuczek przystawi&#322; oko do urz&#261;dzenia i odkry&#322; mieni&#261;c&#261; si&#281; r&oacute;&#380;ow&#261; planet&#281;, a Jean kontynuowa&#322; wyk&#322;ad. &ldquo;Jak wiesz obr&oacute;t Ziemii dooko&#322;a S&#322;o&#324;ca trwa rok i nie jest inaczej jak m&oacute;wi ko&#347;ci&oacute;&#322;. Oni tak&#380;e wci&#261;&#380; wmawiaj&#261;, &#380;e Ziemia jest p&#322;aska i &#380;e mo&#380;esz si&#281; w ni&#261; zapa&#347;&#263;. Bzdura! Po prostu wol&#261;, aby ich zwolennicy pozostali w niewiedzy.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ale czy&#380; S&#322;o&#324;ce tak&#380;e ka&#380;dego roku nie porusza si&#281; po okr&#281;gu?&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, ale nie woko&#322;o Ziemi, ale woko&#322;o r&oacute;&#380;nych grup gwiazd. Grupy te nazywane s&#261; Zodiakiem. Dla przyk&#322;adu Gemini, Aries, Taurus itd.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jestem Sagittarius.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To bezsporna prawda m&oacute;j ch&#322;opcze, ale to zajmie troch&#281; czasu, zanim S&#322;o&#324;ce przemierzy swoj&#261; drog&#281;, poniewa&#380; obecnie jeste&#347;my w erze Sagittariusa.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Dziadek powt&oacute;rnie spojrza&#322; w gwiazdy i kontynuowa&#322;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Merkury zawsze jest blisko S&#322;o&#324;ca i z tego powodu nie zawsze jest dok&#322;adnie widoczny, ale dzi&#347; mamy szcz&#281;&#347;cie&rdquo; i tymi s&#322;owy odszed&#322; od lunety.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ta planeta nie jest zbyt interesuj&#261;ca&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Michel patrz&#261;c ponownie w niebo. &ldquo;Ach popatrz na Ksi&#281;&#380;yc&rdquo; i Jean spojrza&#322; na to cia&#322;o niebieskie z baldachimem z chmurami. Mi&#281;dzy dziadkiem i wnuczkiem panowa&#322;a boska mi&#322;o&#347;&#263;. By&#263; mo&#380;e dlatego, &#380;e byli tak bardzo do siebie podobni. Oboje mieli podobne zainteresowani i oboje byli szczup&#322;ej budowy. Jedyna r&oacute;&#380;nica mi&#281;dzy nimi polega&#322;a na tym, &#380;e przed ch&#322;opcem &#380;ycie otworzy&#322;o drzwi, natomiast &#380;ycie dziadka powoli chyli&#322;o si&#281; ku ko&#324;cowi. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tu jest to co chcia&#322;e&#347; zobaczy&#263;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Jean i odsun&#261;&#322; si&#281; w bok.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jejku!&rdquo; &ndash; wykrzycza&#322; z podziwu Michel i wpatrzy&#322; si&#281; w gigantyczny ksi&#281;&#380;yc pe&#322;en krater&oacute;w, wzg&oacute;rz i przepa&#347;ci.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Kto&#347; tam si&#281; porusza dziadku.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ha ha, zabawne. Nawet je&#347;li to mo&#380;liwe, to zbyt daleko, aby zauwa&#380;y&#263; takie szczeg&oacute;&#322;y.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Naprawd&#281; widz&#281; go tam&rdquo; &ndash; upiera&#322; si&#281; ch&#322;opiec. &ldquo;Wbija flag&#281; z czerwonymi i bia&#322;ymi paskami i gwiazdkami.&rdquo; Twarz Jeana wykrzywi&#322;a si&#281; w zdziwieniu i chwyci&#322; za lunet&#281;, ale dla niego Ksi&#281;&#380;yc wygl&#261;da&#322; tak jak zwykle i nie widzia&#322; tam &#380;adnego cz&#322;owieka.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie wiedz&#281; tego co ty, Michel.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mo&#380;e to jaka&#347; wizja z przysz&#322;o&#347;ci?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wszystko jest mo&#380;liwe, m&oacute;j ch&#322;opcze. Ale mog&#281; m&oacute;wi&#263; jedynie o rzeczach, kt&oacute;re znam. Chcia&#322;bym ci jeszcze wyja&#347;ni&#263;, jak kre&#347;li si&#281; horoskop&rdquo; i tymi s&#322;owy przerwa&#322; ogl&#261;danie nieba i podszed&#322; do &#322;&oacute;&#380;ka.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Aby obliczy&#263; horoskop potrzebujesz podstawowych cyfr, a mianowicie daty, czasu i miejsca urodzenia. Najwa&#380;niejsz&#261; liczb&#261; jest data urodzenia. Przyjrzyjmy si&#281; temu bli&#380;ej na podstawie twego w&#322;asnego horoskopu.&rdquo; Dziadek otworzy&#322; szuflad&#281; w biurku i wyci&#261;gn&#261;&#322; kartk&#281; papieru, na kt&oacute;rej widnia&#322;o wiele symbol&oacute;w.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy to moja data urodzin?&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Sp&oacute;jrzmy zatem: urodzony w Saint R&eacute;my 12 grudnia 1503 roku. Tak to twoja data urodzin.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W&#322;a&#347;ciwie to urodzi&#322;em si&#281; 14.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">14? W takim razie musia&#322;em to &#378;le zapisa&#263; poniewa&#380; zawsze sprawdzam wszystko trzy razy. Ten musi by&#263; stary&rdquo; &ndash; przeprosi&#322; dziadek. &ldquo;W ka&#380;dym b&#261;d&#378; razie mam tak&#380;e wielki horoskop z trzema zewn&#281;trznymi planetami: Marsem, Jupiterem i Saturnem. Z powodu tej trudnej konfiguracji b&#281;dziesz potrzebowa&#322; &#380;elaznej dyscypliny, aby kontrolowa&#263; sw&#261; kreatywn&#261; si&#322;&#281;. Je&#347;li nie b&#281;dziesz jej stosowa&#322;, twoja si&#322;a mo&#380;e sta&#263; si&#281; destruktywna. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jak Samson, kt&oacute;ry zburzy&#322; ca&#322;&#261; &#347;wi&#261;tyni&#281;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Hmm, to nie jest zbyt dobre por&oacute;wnanie. W ka&#380;dym b&#261;d&#378; razie musisz si&#281; nauczy&#263; pod&#322;&#261;cza&#263; swoj&#261; energi&#281;. I zawsze pami&#281;taj, &#380;e w ka&#380;dym cz&#322;owieku jest tyle samo dobra ile z&#322;a.&rdquo; I tymi s&#322;owy Jean zwr&oacute;ci&#322; uwag&#281; ch&#322;opca z powrotem do horoskopu. &ldquo;Na tej rycinie wida&#263; 12 dom&oacute;w i...&rdquo; W tym momencie jego g&#322;os nagle zamar&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jestem ju&#380; zm&#281;czony&rdquo; &ndash; wyszepta&#322; &ndash;&ldquo;ale je&#347;li chcesz dowidzie&#263; si&#281; czego&#347; wi&#281;cej na ten temat, wszystko znajdziesz w tych grubych ksi&#281;gach i wskaza&#322; na rega&#322; z ksi&#261;&#380;kami. Dziadek nie m&oacute;g&#322; ju&#380; dzi&#347; po&#347;wi&#281;ci&#263; mu wi&#281;cej uwagi.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">Z biegiem czasu Jean i Michel czuli do siebie coraz wi&#281;cej mi&#322;o&#347;ci. Cz&#281;sto sp&#281;dzali ca&#322;e dnie w starym ko&#347;ciele</FONT></FONT></FONT></SPAN><SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><A CLASS="sdfootnoteanc" NAME="sdfootnote2anc" HREF="#sdfootnote2sym" SDFIXED><SUP>*</SUP></A></FONT></FONT></FONT></SPAN></SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"> oddalonym kilka mil na po&#322;udnie od Saint R&eacute;my. Przez wiele godzin czytali bibli&#281; i Michel nauczy&#322; si&#281; jak modli&#263; si&#281; do chrze&#347;cija&#324;skiego boga i bez problemu studiowa&#322; katolickie manuskrypty pomimo swego &#379;ydowskiego pochodzenia. Zdaniem ch&#322;opca w&#322;a&#347;ciwie to ten sam B&oacute;g, co w Starym Testamencie. Zawsze, gdy ch&#322;opiec modli&#322; si&#281; i nikogo nie by&#322;o woko&#322;o Jean mrucza&#322;. Gdy pogoda pozwala&#322;a udawali si&#281; na poszukiwania na pola lawendowe, gdzie odnale&#378;li mistyczn&#261; struktur&#281; podobn&#261; do piramidy. Oczytany dziadek zawsze potrafi&#322; zaj&#261;&#263; stanowisko dyskutuj&#261;c na ka&#380;dy temat. Dziadek powiedzia&#322;, &#380;e struktura ta pochodzi z czas&oacute;w staro&#380;ytnych Grek&oacute;w i w tym samym czasie zatrzymali si&#281; wewn&#261;trz, aby odpocz&#261;&#263;. W por&oacute;wnaniu do niego Michel by&#322; pe&#322;en energii i ch&#281;tnie zwiedza&#322; ten region podczas gdy Jean ucina&#322; sobie zwyczajow&#261; drzemk&#281;. Pewnego dnia ch&#322;opiec wr&oacute;ci&#322; nie lada podekscytowany ze swojej badawczej eskapady. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Niedaleko st&#261;d znalaz&#322;em r&oacute;&#380;ne rodzaje zag&#322;&#281;bie&#324; w klifach dziadku. Chod&#378; i zobacz!&rdquo; Jean nawet nie podni&oacute;s&#322; si&#281; tylko zimno wyja&#347;ni&#322; wnuczkowi, &#380;e dawno dawno temu pasterze wyrze&#378;bili te zag&#322;&#281;bienia, aby chroni&#263; si&#281; przeciwko z&#322;oczy&#324;cami. Widocznie dziadek wiedzia&#322; je ju&#380; wcze&#347;niej. Pewnego dnia dziadek nie m&oacute;g&#322; si&#281; podnie&#347;&#263; i Michel dos&#322;ownie wl&oacute;k&#322; go do domu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>W okresie dojrzewania m&#322;ody cz&#322;owiek zacz&#261;&#322; zauwa&#380;a&#263; kobiety i to by&#322;o dobr&#261; okazj&#261; dla jego nauczyciela, aby opowiedzie&#263; mu o jedno&#347;ci dw&oacute;ch dusz. Wyja&#347;ni&#322; mu, jak m&#281;skie i damskie dusze mog&#261; zakocha&#263; si&#281; w sobie i &#380;e kobieco&#347;&#263; i m&#281;sko&#347;&#263; reprezentowana jest we wszystkim w kosmosie.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Masz na my&#347;li, &#380;e istniej&#261; tak&#380;e &#380;e&#324;skie i m&#281;skie planety?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W zasadzie wszystkie planety s&#261; rodzaju &#380;e&#324;skiego. Dlatego w&#322;a&#347;nie m&oacute;wi si&#281;, &#380;e na Ziemi&#281; Matka Ziemia&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; Jean.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ale czy m&#281;&#380;czy&#378;ni mamy co&#347; do powiedzenia w kosmosie?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ot&oacute;&#380; gwiazdy s&#261; rodzaju m&#281;skiego w opozycji do ziemi i ciemno&#347;ci, kt&oacute;re s&#261; rodzaju &#380;e&#324;skiego. Ta wieczna biegunowo&#347;&#263; jest tak&#380;e esencj&#261; alchemii.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Wi&#281;kszo&#347;&#263; swoich dzieci&#281;cych lat ch&#322;opiec sp&#281;dzi&#322; z dziadkiem i jego rodzicie nie mieli zbytnio poj&#281;cia o szybkim rozwoju swojego dziecka. Spotykali si&#281; przede wszystkim podczas posi&#322;k&oacute;w, ale nie by&#322;o to win&#261; ani Michela ani Jeana. Jacques pracowa&#322; jako notariusz ca&#322;e dnie, a Reyni&egrave;re zajmowa&#322;a si&#281; gospodarstwem i zawsze dodatkowo troszczy&#322;a si&#281; o najm&#322;odsze dzieci. Siedmioletni Antoine by&#322; niezwyk&#322;ym przypadkiem wychowawczym, poniewa&#380; zawsze zachowywa&#322; si&#281; krn&#261;brnie. Z reszt&#261; rodze&#324;stwa Michel rozumia&#322; si&#281; do&#347;&#263; dobrze, ale je&#347;li chodzi o wsp&oacute;lne zabawy, to nie by&#322;o na to szans.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Czas up&#322;ywa&#322; bardzo przyjemnie do czasu, gdy nadszed&#322; ten smutny dzie&#324;. Tego dnia rodzina znalaz&#322;a dziadka le&#380;&#261;cego w swoim pokoju. Dziadek odszed&#322; z tego &#347;wiata ze staro&#347;ci. Michel widzia&#322;, &#380;e dziadek jest w z&#322;ym stanie i przeczuwa&#322;, &#380;e nadchodzi koniec. Jednak&#380;e pomimo tego przeczucia &#347;mier&#263; dziadka wstrz&#261;sn&#281;&#322;a nim. W dniu kiedy pochowano Jeana kropi&#322; deszcz. Rodzina na zmian&#281; trzyma&#322;a stra&#380; nad cia&#322;em zmar&#322;ego w domu do czasu, a&#380; przybyli pracownicy s&#322;u&#380;by pogrzebowej. Wszyscy cz&#322;onkowie rodziny towarzyszyli dziadowi podczas jego ostatniej podr&oacute;&#380;y. Pierre wraz z &#380;on&#261; przybyli z daleka, jak tak&#380;e trzy siostry Jeana i kuzyni z niedaleko po&#322;o&#380;onej Marsylii. Sarkofag postawiono w ko&#347;ciele Selongey i msz&#281; poprowadzi&#322; katolicki ksi&#261;dz. Dziadkowie Michela poruszali si&#281; bardzo powoli i mieli mn&oacute;stwo czasu, aby spokojnie obserwowa&#263; pi&#281;kny wystr&oacute;j dom&oacute;w z wie&#380;yczkami w Place des Halles. Ostatecznie przybyli do ko&#347;cio&#322;a, gdzie zebra&#322;o si&#281; wielu przyjaci&oacute;&#322; i znajomych. Przy wej&#347;ciu wysoki m&#281;&#380;czyzna z czerwon&#261; czupryn&#261; niespodziewanie wpad&#322; na Michela. Jego buty pokryte by&#322;y farb&#261; i wygl&#261;da&#322;o na, jakby cz&#322;owiek ten by&#322; nieproszonym go&#347;ciem, ale bardzo wej&#347;&#263; do &#347;rodka. Michel nie zwraca&#322; na niego uwagi i poch&oacute;d pogrzebowy powoli posuwa&#322; si&#281; do przodu i przechodzi&#322; przez bram&#281; z imponuj&#261;cym sklepieniem. Jacques i Reyni&egrave;re szli na przedzie, a za nimi pod&#261;&#380;a&#322; Michel i jego czterej bracia w chronologicznej kolejno&#347;ci. Reyni&egrave;re by&#322;a ow&#322;adni&#281;ta emocjami i &#380;arliwie op&#322;akiwa&#322;a &#347;mier&#263; swojego ojca. Rodzina i przyjaciele siedzieli w drewnianych &#322;awkach w g&#322;&oacute;wnym pomieszczeniu, gdzie w centrum znajdowa&#322; si&#281; sarkofag. Ko&#347;ci&oacute;&#322; Selongey sk&#322;ada&#322; si&#281; z wielu pomieszcze&#324; i jego okna poprzegradzane by&#322;y czerwonymi elementami. Na g&oacute;rze znajdowa&#322;o si&#281; malowid&#322;o przedstawiaj&#261;ce aposto&#322;a. Gdy ostatni go&#347;&#263; zaj&#261;&#322; swoje miejsce duchowny Berg&eacute; ubrany w czerwon&#261; sukman&#281; zakrywaj&#261;c&#261; ramiona rozpocz&#261;&#322; ceremoni&#281;. Oczywi&#347;cie s&#322;u&#380;by pogrzebowe modli&#322;y si&#281; za wieczny odpoczynek i dusz&#281; zmar&#322;ego.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Gdy kto&#347; umiera oznacza to, &#380;e opuszcza on ziemi&#281; i taka osoba udaje si&#281; do Boga. To nie jest koniec, to jest pocz&#261;tek. Ludzie &#380;yj&#261;cy dobrym &#380;yciem id&#261; do nieba, a ci, kt&oacute;rych &#380;ycie nie posiada&#322;o sensu id&#261; do piek&#322;a. Przej&#347;cie od &#380;ycia do &#347;mierci cz&#281;sto nie przebiega w harmonii. Ale B&oacute;g chroni nas wszystkich, poniewa&#380; rozumie, jak skomplikowane jest &#380;ycie ludzkie i akceptuje wszystkich takimi jacy s&#261;.&rdquo; Nast&#281;pnie duchowny niezr&#281;cznie przekartkowa&#322; swoj&#261; bibli&#281; le&#380;&#261;c&#261; na jego m&oacute;wnicy i zacz&#261;&#322; czyta&#263; d&#322;ugie fragmenty po &#322;acinie. Michel rozgl&#261;da&#322; si&#281; woko&#322;o i zauwa&#380;y&#322; metalow&#261; chrzcielnic&#281; z wod&#261; &#347;wi&#281;con&#261; w kszta&#322;cie odwr&oacute;conej wierzy ko&#347;cielnej, w kt&oacute;rej niegdy&#347; jeden z jego przyjaci&oacute;&#322; o ma&#322;y w&#322;os si&#281; nie utopi&#322;. Wsz&#281;dzie pali&#322;y si&#281; &#347;wiece i by&#322;o ich tak wiele, &#380;e nawet gr&oacute;b cz&#322;owieka, kt&oacute;ry ufundowa&#322; ko&#347;ci&oacute;&#322; w przedniej cz&#281;&#347;ci ko&#347;cio&#322;a by&#322; doskonale o&#347;wietlony. Jego posta&#263; by&#322;a tak&#380;e wygrawerowana przy wej&#347;ciu. Dawno temu Jean chc&#261;c zainteresowa&#263; swego wnuczka kultur&#261; i sztuk&#261; i razem z nim odwiedza&#322; ko&#347;ci&oacute;&#322; Selongey wielokrotnie. Michel zna&#322; wn&#281;trze bardzo dobrze i wola&#322;by przypatrywa&#263; si&#281; &#347;cianom lub detalom sklepienia zakrystii, ni&#380; wys&#322;uchiwa&#263; grzmi&#261;cego g&#322;osu Berg&eacute;. Oczywi&#347;cie nie m&oacute;g&#322;, chocia&#380; wiedzia&#322;, &#380;e jego dziadek nie mia&#322; by nic przeciwko temu. &ldquo;&#379;ycie przed &#347;mierci&#261;&rdquo; &ndash; zawsze powtarza&#322;. Wreszcie s&#322;uga bo&#380;y wychwali&#322; dobroduszno&#347;&#263; zmar&#322;ego po francusku i go&#347;cie wstali ponownie. Michel zauwa&#380;y&#322;, &#380;e dzwonnik ko&#347;cielny, kt&oacute;ry mia&#322; problemy ze s&#322;uchem nagle wsta&#322;. Z wielkim trudem uda&#322; si&#281; po schodach na wie&#380;&#281; ko&#347;cieln&#261;, aby zadzwoni&#263; czterdziestoma o&#347;mioma dzwonami ko&#347;cielnymi. Tymczasem duchowny skropi&#322; cia&#322;o wod&#261; &#347;wi&#281;con&#261; i rozprowadzi&#322; woko&#322;o zapach kadzid&#322;a. To by&#322; znak, &#380;e cia&#322;o jest przekazane Najwy&#380;szemu w stanie &#347;wi&#281;tym. Pomocnik ksi&#281;dza odm&oacute;wi&#322; dodatkowo kilka modlitw wi&#281;cej prosz&#261;c o wybaczenie za grzechy Jeana. Po od&#347;piewaniu hymn&oacute;w duchowny i jego pomocnicy utworzyli poch&oacute;d z przodu ko&#347;cio&#322;a i reszta pod&#261;&#380;a&#322;a za nimi. Pochodowi towarzyszy&#322; d&#378;wi&#281;k dzwon&oacute;w ko&#347;cielnych, a&#380; poch&oacute;d w ciszy dotar&#322; do cmentarza Rodzina, przyjaciele i inni zainteresowani ludzi, kt&oacute;rzy przy&#322;&#261;czyli si&#281; w mi&#281;dzyczasie zebrali si&#281; woko&#322;o grobu. Reyni&egrave;re szybko po&#322;o&#380;y&#322;a kilka kwiat&oacute;w na porywie sarkofagu zanim duchowny, kt&oacute;ry sta&#322; na przedzie w ciszy pob&#322;ogos&#322;awi&#322; gr&oacute;b i powiedzia&#322; modlitw&#281; &ldquo;Ojcze Nasz&rdquo;. Po zako&#324;czeniu modlitwy rzuci&#322; nieco ziemi na sarkofag m&oacute;wi&#261;c &ldquo;Z prochu powsta&#322;e&#347; i w proch si&#281; obr&oacute;cisz.&rdquo; Wszyscy po&#380;egnali si&#281; z Jeanem rzucaj&#261;c nieco ziemi na sarkofag i Michela patrzy&#322; jak jego przyjaciel powoli znika&#322; w grobie. Na koniec Jacques podzi&#281;kowa&#322; wszystkim za przybycie oraz ciep&#322;o i ludzie zacz&#281;li rozchodzi&#263; si&#281; do dom&oacute;w. W okresie &#380;a&#322;oby Michel i matka odwiedzili &#347;wi&#281;te miejsce dziadka na strychu. W dalszym ci&#261;gu wype&#322;niona smutkiem Reyni&egrave;re otworzy&#322;a okiennice, aby wpu&#347;ci&#263; nieco wi&#281;cej &#347;wiat&#322;a do &#347;rodka i wsp&oacute;lnie sporz&#261;dzili inwentarz dobytku. Powr&oacute;ci&#322;y wspomnienia i wnuczek na chwil&#281; wyjrza&#322; przez okno czuj&#261;c si&#281; podminowany. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Strych jest teraz taki pusty i smutny teraz&rdquo; &ndash; zamrucza&#322; ch&#322;opiec, gdy niespodziewanie kt&oacute;re&#347; z rodze&#324;stwa z do&#322;u zawo&#322;a&#322;o matk&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Za chwil&#281; wr&oacute;c&#281;, Michel&rdquo; i zostawi&#322;a go na chwil&#281; samego. Z okna na strychu ch&#322;opiec mia&#322; dobry widok na ca&#322;e miasto. Odkry&#322; nawet nowy dom oddalony oko&#322;o p&oacute;&#322; mili, kt&oacute;ry widocznie postawiono do&#347;&#263; niedawno. Jedno ze szklanych okien domu by&#322;o otwarte, ale odleg&#322;o&#347;&#263; by&#322;a zbyt du&#380;a, aby widzie&#263; wszystko w szczeg&oacute;&#322;ach.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ch&#322;opiec nagle u&#347;wiadomi&#322; sobie, &#380;e mo&#380;e skorzysta&#263; z lunety dziadka. Dzi&#281;ki niej m&oacute;g&#322; zobaczy&#263; ka&#380;d&#261; plam&#281; na domu. Ch&#322;opiec nie m&oacute;g&#322; wytrzyma&#263;, aby zajrze&#263; do &#347;rodka. Zobaczy&#322; tam szczup&#322;ego cz&#322;owieka z kr&oacute;tkimi czarnymi w&#322;osami, kt&oacute;ry z ca&#322;ym zaanga&#380;owaniem pracowa&#322; nad obrazem wisz&#261;cym na sztaludze. Widok ten zdziwi&#322; Michela. Nieznany m&#281;&#380;czyzna sta&#322; przed p&#322;&oacute;tnem i kilkakrotnie macza&#322; p&#281;dzel w farbie. W pewnym momencie przyni&oacute;s&#322; kolejny p&#281;dzel, kt&oacute;rego u&#380;y&#322; do malowania szczeg&oacute;&#322;&oacute;w obrazu i namalowa&#322; cudowne s&#322;oneczniki, kt&oacute;re sta&#322;y na stole przed nim. Nagle artysta poczu&#322;, &#380;e jest obserwowany i obr&oacute;ci&#322; si&#281; nag&#322;ym ruchem. Martwi&#322; si&#281; o swoje dzie&#322;a czuj&#261;c si&#281; osaczony, jednak&#380;e najprawdopodobniej pomy&#347;la&#322;, &#380;e nie ma mo&#380;liwo&#347;ci, aby kto&#347; go podgl&#261;da&#322;. W&oacute;wczas Michel zrozumia&#322;, &#380;e ponownie s&#261; to obrazy z przysz&#322;o&#347;ci i za chwil&#281; ten inny &#347;wiat rozp&#322;yn&#261;&#322; si&#281; w mgnieniu oka, a wraz z nim ten nowy dom.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ch&#322;opiec pomy&#347;la&#322; ogarni&#281;ty smutkiem, &#380;e nie m ju&#380; nikogo, komu m&oacute;g&#322;bym opowiedzie&#263; o moich obrazach z przysz&#322;o&#347;ci.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3><b>Rozdzia&#322; 2</b></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Kilka miesi&#281;cy p&oacute;&#378;niej Michel, kt&oacute;ry mia&#322; w&oacute;wczas szesna&#347;cie lat przyby&#322; do Awinion aby rozpocz&#261;&#263; studia astrologiczne. Rodzice niech&#281;tnie wyrazili zgod&#281; na ten nietypowy wyb&oacute;r kierunku studi&oacute;w. Miasto by&#322;o oddalone jedynie o dwadzie&#347;cia mil od Saint R&eacute;my, zatem Michel m&oacute;g&#322; z &#322;atwo&#347;ci&#261; odwiedza&#263; rodzic&oacute;w i braci. Awinion by&#322;o bardzo wa&#380;nym miastem, poniewa&#380; tu mie&#347;ci&#322; si&#281; Pa&#322;ac Papieski. Od 1304 roku &#380;y&#322;y tu pokolenia francuskich papie&#380;y i przyw&oacute;dc&oacute;w religijnych, poniewa&#380; ich szansa na przetrwanie w Rzymie by&#322;a niewielka.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Od tego czasu to francuskie miasteczko i jego okolice by&#322;y posiad&#322;o&#347;ci&#261; papiesk&#261;. Jacques s&#322;ysza&#322; od pewnego klienta, &#380;e pani Plombier, kt&oacute;rej m&#261;&#380; zmar&#322; w zwi&#261;zku z plag&#261; sze&#347;&#263; miesi&#281;cy wcze&#347;niej, przeni&oacute;s&#322; si&#281; do Awinion ze swoimi c&oacute;rkami, aby zamieszka&#263; z krewnymi. Michel pojecha&#322; i pom&oacute;g&#322; wdowie przy taszczeniu jej dobytku. Ch&#281;tnie wyrazi&#322; an to zgod&#281; i wsp&oacute;lnie ustalili dat&#281;. Gdy nadjecha&#322; pani Plombier czy&#347;ci&#322;a swoje mieszkanie i wszystkie spakowane rzeczy czeka&#322;y na jej m&#322;odego towarzysza podr&oacute;&#380;y. Michel zapuka&#322; do jej drzwi w dzie&#324; odjazdu i po udzieleniu instrukcji zacz&#261;&#322; wype&#322;nia&#263; stary, chwiejny pow&oacute;z. Z pomoc&#261; s&#261;siad&oacute;w z pobliskiego domu, kt&oacute;rzy nieoczekiwanie tak&#380;e przybyli z pomoc&#261;, ca&#322;y dobytek zosta&#322; szybko za&#322;adowany na w&oacute;z. pani zaj&#281;&#322;a miejsce tu&#380; obok siedzenia kierowcy, a dwie dziewczynki, kt&oacute;re jecha&#322;y do Rue des Remparts, tak &#380;e ich towarzysz m&oacute;g&#322; si&#281; po&#380;egna&#263; z rodzin&#261;. Wszyscy z niepokojem czekali, a&#380; wdowa, kt&oacute;ra nie by&#322;a zbytnio do&#347;wiadczona, zatrzyma&#322;a konie. Michel zeskoczy&#322; z powozu i u&#347;cisn&#261;&#322; swego ojca i matk&#281;, kt&oacute;ra wygl&#261;da&#322;a na bardzo zmartwion&#261;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wygl&#261;da na to, &#380;e po&#380;egnania wchodz&#261; mi w krew&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a Reyni&egrave;re, a &#322;zy p&#322;yn&#281;&#322;y po jej twarzy.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nied&#322;ugo przyjad&#281; i odwiedz&#281; was&rdquo; &ndash; obiecywa&#322; syn.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Trzymaj si&#281;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; ojciec i da&#322; mu kuksa&#324;ca. I kiedy nowo upieczony ucze&#324; po&#380;egna&#322; si&#281; ze swoimi bra&#263;mi, nadszed&#322; czas odjazdu. Wszyscy machali, a&#380; pow&oacute;z znikn&#261;&#322; z pola widzenia. Jak tylko opu&#347;cili Saint R&eacute;my zacz&#281;&#322;o la&#263;. Deszcz la&#322; jak z cebra i tak szybko zrobi&#322;o si&#281; ciemno, &#380;e by&#322;o to przera&#380;aj&#261;ce. Wo&#378;nica by&#322; na szcz&#281;&#347;cie przygotowany na deszcz i wsp&oacute;lnie z Michelem rozpostarli parawan nad wagonem. Kiedy uderzy&#322;y b&#322;yskawice, konie zacz&#281;&#322;y by&#263; niespokojne i wdowa utrzymywa&#322;a je na wodzy z wielk&#261; trudno&#347;ci&#261;. Jej c&oacute;rki, w wieku pi&#281;ciu i siedmiu lat ze strachu skry&#322;y si&#281; pod parawanem. Wkr&oacute;tce droga sta&#322;a si&#281; ma&#322;o przejezdna z powodu ogromnej ilo&#347;ci wody i wygl&#261;da&#322;o na to, &#380;e mo&#380;emy mie&#263; problemy. Przez po&#322;ow&#281; drogi widzieli przera&#380;aj&#261;cy ogie&#324; po obu stronach drogi. Pali&#322;y si&#281; cia&#322;a. Plaga, najwi&#281;ksza katastrofa w historii cz&#322;owiecze&#324;stwa, jeszcze raz zebra&#322;a &#380;niwo i okropna choroba szala&#322;a w Europie. pani ju&#380; wiedzia&#322;a, jak nikt inny, do czego s&#322;u&#380;y&#322; ten ogie&#324;. Nie tak dawno spalono cia&#322;o jej m&#281;&#380;a, aby unikn&#261;&#263; rozprzestrzeniania si&#281; plagi. Ale ona dzielnie nie zatrzymywa&#322;a si&#281; i prowadzi&#322;a dalej. Nagle w oddali da&#322;y si&#281; us&#322;ysze&#263; krzyki. Wydawa&#322;o si&#281;, &#380;e kto&#347; wo&#322;a&#322; o pomoc. Zdecydowali si&#281; nie zwraca&#263; na nie uwagi i jecha&#263; dalej. Pada&#322;o nadzwyczaj dziko i nie mia&#322;y znaczenia &#380;adne nawet z&#322;e odg&#322;osy. Konie nie mog&#322;y ju&#380; d&#322;u&#380;ej ci&#261;gn&#261;&#263; powozu do przodu i &#347;lizga&#322;y si&#281; w b&#322;ocie. By&#322;o im coraz ci&#281;&#380;ej i ka&#380;dy kolejny metr by&#322; sukcesem. Burza stopniowo przybiera&#322;a na sile i wiele ga&#322;&#281;zi i krzew&oacute;w przelatywa&#322;o zagradzaj&#261;c drog&#281;. &ldquo;Piek&#322;o i sam diabe&#322;&rdquo; &ndash; czasem powtarza&#322;a sama do siebie pani. Musieli zatrzymywa&#263; si&#281; wiele razy i Michel zwleka&#322; przeszkody z drogi. Po wielu godzinach obrzydliwej pogody dotarli do regionu papieskiego. Byli wyczerpani i ca&#322;kowicie przemoczeni. Musieli pokona&#263; jeszcze jedn&#261; przeszkod&#281; &ndash; przejecha&#263; przez rzek&#281; Rh&ocirc;ne. Silny wiatr wprowadzi&#322; ich na znany most Awinion. Jak dot&#261;d pani Plombier i jej towarzysze podr&oacute;&#380;y prowadzili pow&oacute;z na zmian&#281;, ale kiedy wjechali na most, gdzie wiatr by&#322; niebezpiecznie silny, wdowa chcia&#322;a mie&#263; kontrol&#281; nad lejcami. Chcia&#322;a po prostu zach&#281;ci&#263; konie do przej&#347;cia przez z&#322;o&#347;liw&#261; wod&#281;, gdy nagle Michel wykrzykn&#261;&#322; &ldquo; Zatrzymaj si&#281;!&rdquo;. Wdowa natychmiast poci&#261;gn&#281;&#322;a za lejce, co spowodowa&#322;o, &#380;e konie stan&#281;&#322;y d&#281;ba, a pow&oacute;z nagle si&#281; zatrzyma&#322;. Najm&#322;odsza dziewczynka wybuch&#322;a p&#322;aczem, a jej sistra zacz&#281;&#322;a j&#261; pociesza&#263;. &ldquo;Co si&#281; sta&#322;o u diab&#322;a?&rdquo; &ndash; spyta&#322;a matka bezradnie. De Nostradame nie odpowiedzia&#322; ni s&#322;owem, zeskoczy&#322; z wozu i wyl&#261;dowa&#322; w b&#322;ocie. Przedar&#322; si&#281; bez obaw przez burz&#281; do mostu, a jego p&#322;aszcz trzepota&#322; na wietrze. Kiedy dotar&#322; do kamiennego z&#322;&#261;cza, przystan&#261;&#322; na chwil&#281; i zatrzyma&#322; wzrok an drodze. Poczu&#322; jak wielce wzburzona rzeka p&#322;yn&#281;&#322;y ilo&#347;ci i wr&oacute;ci&#322;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Co ty wyczyniasz?&rdquo; &ndash; wykrzykn&#281;&#322;a Plombier </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Trzeba zdj&#261;&#263; z powozu wszystkie baga&#380;e&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; s&#322;abo s&#322;yszalny ze wzgl&#281;du na silny wiatr. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zwariowa&#322;e&#347;?&rdquo; Michel wskoczy&#322; na siedzenie kierowcy i zacz&#261;&#322; wyja&#347;nia&#263;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Most si&#281; ju&#380; chwieje, mo&#380;e si&#281; zawali&#263;!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ty idioto, pow&oacute;z przeje&#380;d&#380;a t&#281;dy od czterech lat&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322;a zdenerwowana. Ucze&#324; zeskoczy&#322; z powozu na znak protestu i usiad&#322; w b&#322;ocie ze za&#322;o&#380;onymi r&#281;kami. Po kr&oacute;tkiej dyskusji wdowa zdecydowa&#322;a, &#380;e uczyni to. &ldquo;W porz&#261;dku, zgadzam si&#281;, ale pod warunkiem, &#380;e ty to zrobisz&rdquo; &ndash; za&#380;&#261;da&#322;a, a m&#322;odzieniec zacz&#261;&#322; wlec walizki na drug&#261; stron&#281;. Tymczasem matka uda&#322;&#261; si&#281; w kierunku swoich dzieci pod parasol i wsp&oacute;lnie przyciskaj&#261;c je razem pod&#261;&#380;ali krokami kompana ich podr&oacute;&#380;y. Po drugiej stronie rzeki rodzina znalaz&#322;a schronienie obok urwiska podczas gdy Michel podszed&#322; z powrotem do koni i wozu. Gdy uda&#322;o mu si&#281; wreszcie przenie&#347;&#263; praktycznie ca&#322;y dobytek z wozu przywi&#261;za&#322; d&#322;ug&#261; lin&#281; do ko i podszed&#322; z nimi do wozu. Ponad nimi szybko przemieszcza&#322;y si&#281; ciemne chmury i koniec nie chcia&#322;y i&#347;&#263; dalej. Michel stara&#322; si&#281; je przeci&#261;gn&#261;&#263; delikatnymi poci&#261;gni&#281;ciami, a&#380; wreszcie konie zacz&#281;&#322;y przesuwa&#263; si&#281; do przodu i ci&#261;gn&#261;&#263; za sob&#261; wagon. Powoli przemierza&#322;y wiekowy most, kt&oacute;ry wygl&#261;da&#322; na ca&#322;kowicie solidny i nie okazywa&#322;, &#380;adnych znak&oacute;w defekt&oacute;w i ch&#322;opak spokojnie prowadzi&#322; konie i wagon. Po tym jak wsp&oacute;lnie przemierzyli ca&#322;y most w&#322;o&#380;yli wszystkie rzeczy z powrotem na w&oacute;z. pani wykrzywi&#322;a twarz i nie chcia&#322;a ju&#380; z nim wcale rozmawia&#263;. Ruszyli w dalsz&#261; drog&#281;. W ko&#324;cu dotarli do du&#380;ego miasta. Przyjechali dok&#322;adnie przed zachodem s&#322;o&#324;ca i wystarczaj&#261;co wcze&#347;nie, aby wsp&oacute;lnie zasi&#261;&#347;&#263; przytulnie przy ogniu z rodzin&#261; Plombier. Po posileniu si&#281; i chwili odpoczynku ich drogi rozesz&#322;y si&#281;. M&#322;odzieniec podzi&#281;kowa&#322; za go&#347;cin&#281; i nios&#261;c swoje rzeczy uda&#322; si&#281; w kierunku uniwersytetu. W centrum miasta og&#322;aszano najnowsze wydarzenia miejskie i Michel przy&#322;&#261;czy&#322; si&#281; do grupy nas&#322;uchuj&#261;cych najnowszych wie&#347;ci. Jaki&#347; cz&#322;owiek niczym doskona&#322;y aktor rozwin&#261;&#322; rol&#281; papieru, aby odczyta&#263; nowe wydarzenia. &bdquo;panie i panowie, most w Awinion zawali&#322; si&#281;. Dzisiejszej nocy zmar&#322;o siedem os&oacute;b. Niegdy&#347; most zawali&#322; si&#281; w 1226 roku. Jak widzimy, B&oacute;g nie &#380;yczy sobie, aby most sta&#322; w tym miejscu. Nies&#322;usznie og&#322;oszono naszego architekta B&eacute;n&eacute;zeta &#347;wi&#281;tym.&rdquo; Plac wype&#322;ni&#322; si&#281; ca&#322;kowicie gapiami i przys&#322;uchuj&#261;cymi si&#281;, kt&oacute;rzy zas&#322;aniali widok Michelowi. Ale w&#322;a&#347;ciwie s&#322;ysza&#322; ju&#380; wystarczaj&#261;co du&#380;o, wi&#281;c odsun&#261;&#322; si&#281; w ty&#322;.</FONT><FONT COLOR="#000000"> </FONT><FONT COLOR="#000000">W Awinion zapanowa&#322;a nieprzyjemna atmosfera. Historia miasta rozpocz&#281;&#322;a si&#281; wysoko na urwisku rzeki. Miasto, kt&oacute;re niegdy&#347; by&#322;o centrum tradycji Celtyckich nie by&#322;o przyjezdne dla przybysz&oacute;w. Dziadek Michela m&oacute;wi&#322; o braku wsp&oacute;&#322;czucia mieszka&#324;c&oacute;w Awinion w dawnych czasach. &ldquo;W Pary&#380;u ludzie s&#261; k&#322;&oacute;tliwi, a w Awinion wciskaj&#261; sztylety w plecy&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;. Miasto znajdowa&#322;o si&#281; na znanej Via Agrippa &ndash; g&#322;&oacute;wnej drodze mi&#281;dzy Colgne, Lyon i Arles. W parku Parc des Papes Michel przysiad&#322; a &#322;awce, aby nieco oczy&#347;ci&#263; sw&oacute;j umys&#322;. Skoncentrowa&#322; si&#281; na starych wiewi&oacute;rkach przed budynkiem uniwersytetu zanim przest&#261;pi&#322; przez jego pr&oacute;g. Czasem mia&#322; tak wiele sn&oacute;w, &#380;e nie potrafi&#322; oddzieli&#263; ich od rzeczywisto&#347;ci. Stara&#322; si&#281; znale&#378;&#263; jak&#261;&#347; metod&#281;, aby oddzieli&#263; rzeczywisto&#347;&#263; od snu. By&#263; mo&#380;e znajdzie jaki&#347; &#347;rodek zaradczy podczas swoich studi&oacute;w astrologicznych. Po kr&oacute;tkiej medytacji uda&#322; si&#281; na spotkanie ze swoimi nauczycielami i zgodnie z ich instrukcjami wprowadzi&#322; si&#281; do ma&#322;ego pokoju w Rue St-Agricol &ndash; w ma&#322;ej ulicy niedaleko uniwersytetu.</FONT><FONT COLOR="#000000"> </FONT><FONT COLOR="#000000">Od tej pory przest&#281;powa&#322; pr&oacute;g budynku uniwersytetu codziennie i codziennie przechodzi&#322; przez centrum miasta. Z Rocher des Doms &ndash; urwiska spogl&#261;daj&#261;cego z g&oacute;ry na ca&#322;&#261; okolic&#281; - m&oacute;g&#322; spokojnie naszkicowa&#263; ma&#322;&#261; map&#281; miasta. Z tego miejsca bardzo &#322;atwo mo&#380;na by&#322;o zwiedza&#263; miasto. Michel zazwyczaj lubi&#322; szwenda&#263; si&#281; wzd&#322;u&#380; d&#322;ugich bulwar&oacute;w i podczas spacer&oacute;w m&oacute;g&#322; lepiej przemy&#347;le&#263; w sobie wiedz&#281; zdobyt&#261; tego dnia na zaj&#281;ciach. Czasem spacerowa&#322; z kolegami z uniwersytetu, ale oni szybko stali si&#281; zazdro&#347;ni ponadprzeci&#281;tnej inteligencji m&#322;odego cz&#322;owieka. W szkole ezoterycznej zdobywa&#322; przydatn&#261; wiedz&#281; przez pierwsze kilka miesi&#281;cy. Nauczy&#322; si&#281;, &#380;e cz&#322;owiek posiada wiele cia&#322; &ndash; w sumie 7 &ndash; fizyczne, witalne, astralne i mentalne jak tak&#380;e na wy&#380;szym poziomie &ndash; buddhi i atma. Nauczono go, &#380;e reprezentuj&#261; one siedem poziom&oacute;w &#347;wiadomo&#347;ci i, &#380;e planety i gwiazdy tak&#380;e posiadaj&#261;c takie cia&#322;a. Wszystkie cia&#322;a s&#261; ze sob&#261; powi&#261;zane i egzystuj&#261; w ka&#380;dym cz&#322;owieku w ukrytej formie. Materie cia&#322;a, kt&oacute;re s&#261; widoczne s&#261; surowe. Cia&#322;o witalne utrzymuje materia&#322;y cia&#322;a wsp&oacute;lnie i doprowadza niezb&#281;dn&#261; energi&#281;. Cia&#322;o astralne jest po&#322;&#261;czone z emocjami i jest otoczone g&#322;&oacute;wnie przez &#347;wiat sn&oacute;w. Cia&#322;o mentalne reprezentuje my&#347;lenie, a cia&#322;o przyczynowe rozwija si&#281; jedynie, je&#347;li na poziomie my&#347;lenia ca&#322;kowicie zg&#322;&#281;biono zasady przyczyny i skutku. Buddhi rozumiane jest jako stan prawdziwego przebudzenia cz&#322;owieka, a atma jest oddechem &#380;ycia &ndash; stanem, kt&oacute;ry osi&#261;ga si&#281;, gdy cz&#322;owiek staje si&#281; jedno&#347;ci&#261; ze wszystkim co istnieje, a aspekt indywidualno&#347;ci przestaje istnie&#263;. To by&#322;a ciekawa teoria, ale nie da si&#281; jej poprze&#263; praktycznymi przyk&#322;adami. Pewnego dnia pilny student pierwszego roku uda&#322; si&#281; do Place de l&rsquo;Horloge o pi&#261;tej nad ranem o &#347;wicie, aby wykona&#263; swoje &#263;wiczenia. Park w dalszym ci&#261;gu by&#322; niemal&#380;e pusty podczas dnia i nie by&#322;o nikogo, kto m&oacute;g&#322;by niepokoi&#263; Nostradamusa. Po sko&#324;czeniu &#263;wicze&#324; spacerowa&#322; ulicami w dobrym nastroju i uda&#322; si&#281; poza mury miasta, gdy niespodziewanie przyby&#322;o kilka powoz&oacute;w ze stra&#380;nikami. Tutaj mia&#322; miejsce post&oacute;j, podczas kt&oacute;rego wielu stra&#380;nik&oacute;w szybko zmienia&#322;o konie. W jednym z powoz&oacute;w siedzia&#322; ma&#322;y gruby cz&#322;owiek udekorowany wieloma odznaczeniami, kt&oacute;rego ciasno otaczali solidnie wygl&#261;daj&#261;cy stra&#380;nicy. Ch&#322;opiec rozumia&#322;, &#380;e m&#281;&#380;czyzna najwidoczniej musia&#322; pope&#322;ni&#263; jakie&#347; przest&#281;pstwo, a konw&oacute;j nadjecha&#322; wcze&#347;nie, aby nie rzuca&#263; si&#281; w oczy. Zmiana koni i zbieranie zapas&oacute;w trwa&#322;o do&#347;&#263; d&#322;ugo i w tym czasie Michel przypatrzy na wi&#281;&#378;nia z fascynacj&#261;. Cz&#322;owiek ten musia&#322; by&#263; przekonany o swojej doskona&#322;o&#347;ci i emanowa&#322; niczym cesarz. Nagle powsta&#322;o du&#380;e poruszenie. Wielu mieszka&#324;c&oacute;w miasta wyruszy&#322;o z Porte St. Lazare w powozach &#380;&#261;dni zemsty na &ldquo;ma&#322;ym &#380;o&#322;nierzu z Korsyki&rdquo;. Stra&#380;nicy miejscy starali si&#281; kontrolowa&#263; zamieszki, ale nie uda&#322;o si&#281; powstrzyma&#263; zdenerwowanych ludzi, kt&oacute;rzy otoczyli pow&oacute;z w centrum. Obra&#380;ali przezwiskami, a inni rebelianci rzucali w niego kamieniami lub grozili mu mieczem. Kilka minut p&oacute;&#378;niej kilku ludzi wskoczy&#322;o na pow&oacute;z, wdrapali si&#281; do &#347;rodka i zacz&#281;li p&#322;aka&#263; nad jego losem, chc&#261;c odda&#263; mu cze&#347;&#263;. Oficer, kt&oacute;ry nadjecha&#322; po&#347;piesznie uspokoi&#322; ten podjuszony t&#322;um, po czym zaprz&#281;gni&#281;to reszt&#281; koni. Za&#322;adowany pow&oacute;z z &ldquo;ma&#322;ym oficerem&rdquo; odjecha&#322; jak tylko stra&#380;nikom uda&#322;o si&#281; odsun&#261;&#263; kilku fanatyk&oacute;w zatrzymuj&#261;cych pow&oacute;z za ko&#322;a. Reszta powoz&oacute;w odje&#380;d&#380;a&#322;a spokojnie i mog&#322;a spokojnie porusza&#263; si&#281; bez przeszk&oacute;d. Michel patrzy&#322; na to zdarzenie w zamy&#347;leniu. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Hey g&#322;upku, zapuszczasz tu korzenie czy jak?!&rdquo; &ndash; wykrzykn&#261;&#322; kto&#347; nagle w jego stron&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy widzia&#322;e&#347; te zamieszki?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; Michel. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Widzia&#322;em tu tylko jakiego&#347; dziwaka, a takich tutaj nie chcemy.&rdquo; &ndash; odrzek&#322; i skupi&#322; uwag&#281; na toczeniu swojej beczki. To by&#322;a dok&#322;adnie ta stara mentalno&#347;ci miejscowych, o kt&oacute;rej opowiada&#322; dziadek. Zdaje si&#281;, &#380;e te zamieszki</FONT></FONT></FONT></SPAN><SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><A CLASS="sdfootnoteanc" NAME="sdfootnote3anc" HREF="#sdfootnote3sym" SDFIXED><SUP>*</SUP></A></FONT></FONT></FONT></SPAN></SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"> to nic innego jak halucynacje.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po pierwszym trymestrze nauczyciele byli bardzo zadowoleni z m&#322;odego De Nostradame. To by&#322;o bardzo mi&#322;e, ale m&#322;ody student wcale nie nauczy&#322; si&#281; wiele w tym czasie. Jego dziadek nauczy&#322; go tak wiele o astrologii, &#380;e trudno by&#322;oby nauczy&#263; go czego&#347; wi&#281;cej na tym poziomie. Zniech&#281;cony Michel nie oczekiwa&#322;, &#380;e dalece poszerzy swoj&#261; wiedz&#281;. Na szcz&#281;&#347;cie uniwersytet posiada&#322; trzypi&#281;trow&#261; bibliotek&#281;, kt&oacute;ra by&#322;a tak pi&#281;kna, &#380;e nie m&oacute;g&#322;by sobie wymarzy&#263; pi&#281;kniejszej. Lubi&#322; sp&#281;dza&#263; tu czas studiuj&#261;c staro&#380;ytne teksty. Nauczyciele zach&#281;cali Nostradamusa do studiowania odpowiednich dzia&#322;&oacute;w. Bibliotekarz Mr. Gimbert z powodu pewnej choroby zawsze trz&#261;s&#322; si&#281; zawsze zestawia&#322; list&#281; ksi&#261;&#380;ek dla m&#322;odego geniusza. Umie&#347;ci&#322; on literatur&#281; w oddzielnej cz&#281;&#347;ci biblioteki, gdzie m&#322;ody student mia&#322; do nich dost&#281;p w ca&#322;kowitym spokoju. Michel w niesamowicie szybkim tempie studiowa&#322; wi&#281;kszo&#347;&#263; dokument&oacute;w. Poza kilkoma ksi&#261;&#380;kami dziadka g&#322;&#281;biej studiowa&#322; jedyni bibli&#281; i ta zmiana posz&#322;a mu na dobre. Pod koniec by&#322; tylko jedne manuskrypt, kt&oacute;ry przemawia&#322; do niego. A by&#322; to pewien esej o alchemii. Wydawa&#322;o si&#281;, &#380;e jest to stereotyp, je&#347;li nie zna&#322;o si&#281; obrazk&oacute;w starego brodatego maga, kt&oacute;ry wykonywa&#322; dziwne eksperymenty w zakurzonym starym laboratorium, gdy s&#322;yszeli o &#347;wiecie alchemii. Ksi&#261;&#380;ka ta zaprzecza&#322;a przemy&#347;lanym opiniom i chcia&#322; zag&#322;&#281;bi&#263; si&#281; nieco w t&#261; materi&#281;. W manuskrypcie tym mowa by&#322;a o tym, &#380;e alchemia zosta&#322;a wprowadzona w Hiszpanii przez Arab&oacute;w w zwi&#261;zku z wyprawami krzy&#380;owymi i w taki spos&oacute;b studiowa&#322; to zagadnienie. Podczas swoich poszukiwa&#324; wpad&#322; mu w oko ciekawy artyku&#322; napisany przez Artephiusa w dwunastym wieku zatytu&#322;owany: &ldquo;Spos&oacute;b na przed&#322;u&#380;enie &#380;ycia m&#281;&#380;czyzny.&rdquo; Hiszpa&#324;ski artyku&#322; napisany po &#322;acinie, kt&oacute;r&#261; Nostradamus w&#322;ada&#322; doskonale. Zaciekawiony podj&#261;&#322; si&#281; tej lektury.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ja, Artphius nauczy&#322;em si&#281; wszystkich technik podanych w ksi&#281;dze Hermesa. Podczas mojego d&#322;ugiego &#380;ycia widzia&#322;em ludzi, kt&oacute;rzy chcieli zg&#322;&#281;bi&#263; alchemi&#281;. Jednak&#380;e nie chcia&#322;em zg&#322;&#281;bia&#263; niczego co mog&#322;oby sprawi&#263;, &#380;e prawa te stan&#261; si&#281; bardziej dost&#281;pne dla szerszej publiki, poniewa&#380; mog&#261; by&#263; odkryte jedynie przez Boga lub mistrza. Dlatego te&#380; lektura mojej ksi&#261;&#380;ki jest pomocna tylko je&#347;li cz&#322;owiek posi&#261;dzie szerok&#261; wiedz&#281; i wyswobodzi swojego ducha. Kiedy&#347; by&#322;em taki jak ludzie &ndash; zazdrosny. &#379;y&#322;em ponad tysi&#261;c lat jedynie dzi&#281;ki chwale Boga.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ten cz&#322;owiek ma tyle lat ile Methuselah! - pomy&#347;la&#322; Michel podekscytowany. By&#322; zdeterminowany, aby przeczyta&#263; obie ksi&#261;&#380;ki, jednak&#380;e podczas swojego poszukiwania nie m&oacute;g&#322; ich znale&#378;&#263;. Najprawdopodobniej ta pozycja Hermesa nie istnieje &ndash; pomy&#347;la&#322; i pociesza&#322; si&#281; czytaj&#261;c literatur&#281; alchemiczn&#261;, kt&oacute;r&#261; znalaz&#322;. W jednej z prac przeczyta&#322;, &#380;e metal mo&#380;na zmieni&#263; w z&#322;oto przy pomocy mistycznych przedmiot&oacute;w tzw. kamieni filozoficznych. Kamienie by&#322;y po&#380;&#261;dane od wiek&oacute;w, ale nigdy ich nie znaleziono w trzynastym wieku, dlatego wi&#281;kszo&#347;&#263; alchemist&oacute;w zrezygnowa&#322;a. W innym manuskrypcie by&#322;o napisane, &#380;e alchemia mo&#380;e mie&#263; medyczny efekt. Je&#347;li zastosuje si&#281; dok&#322;adnie w&#322;a&#347;ciwe proporcje soli, siarki i rt&#281;ci to taka mikstura mo&#380;e mie&#263; pozytywny efekt na zdrowie. Greccy filozofowie Tales i Arystoteles wierzyli, &#380;e ziemi, woda, powietrze i ogie&#324; by&#322;y podstawowymi elementami, z kt&oacute;rych mo&#380;na stworzy&#263; ka&#380;dy rodzaj materii. M&oacute;wiono tak&#380;e o pi&#261;tym elemencie &ndash; esencji. Ale jak na razie przeczyta&#322; wystarczaj&#261;co du&#380;o i od&#322;o&#380;y&#322; ta ksi&#261;&#380;k&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dzi&#281;kuj&#281; za pomoc panie Grimbert, do zobaczenia jutro!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Kolejny dzie&#324; mija&#322; i zm&#281;czony student wraca&#322; do swojego pokoju w Rue St. Agricol. Ugotowa&#322; kolacj&#281; i posili&#322; si&#281; nieco, a nast&#281;pnie sp&#281;dzi&#322; jaki&#347; czas nad ksi&#261;&#380;k&#261; Hermesa, jednak&#380;e bez skutku. P&oacute;&#378;niej pr&oacute;bowa&#322; zag&#322;&#281;bi&#263; si&#281; w &ldquo;kamie&#324; filozoficzny&rsquo;, ale niespodzianie zasn&#261;&#322;. Tej nocy jego &#380;&#261;dze zosta&#322;y spe&#322;nione. Poszukuj&#261;c&#261; dusz&#281; dotkn&#281;&#322;o co&#347; niesamowitego i mocnego. Dr&#380;&#261;c nieco usiad&#322; prosto na &#322;&oacute;&#380;ku. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Michel de Nostradame, ja jestem tym, kogo poszukujesz &ndash; nazywam si&#281; Hermes &ndash; syn Zeusa i Mai, c&oacute;rka Atlasu, jeden z Tytan&oacute;w.&rdquo; Tu&#380; przed nim ukaza&#322;a si&#281; promienna silna istota z kapeluszem z pi&oacute;rem trzymaj&#261;cy z&#322;oty przedmiot z w&#281;&#380;ami. Hermes m&oacute;wi&#322; dalej &ndash; &ldquo;Jestem przyw&oacute;dca trzech &#347;wiat&oacute;w. Przyszed&#322;em na &#347;wiat w grocie w Arcadia. Jestem najszybszy ze wszystkich Bog&oacute;w i Bogiem z&#322;odziei. Egipcjanie zowi&#261; mnie Toth, Rzymianie Merkury. Jestem Hermes Trismegistus z Genesis. Jestem &ldquo;Nadziej&#261; Kamieni&rdquo;, &ldquo;Kamieniem Filozoficznym&rdquo;, &ldquo;Tablica Szmaragdow&#261;&rdquo;. M&oacute;j materialny bracie, twoje &#380;ycie jest przeznaczone. Odegrasz pewn&#261; rol&#281; w kosmicznym dramacie, kt&oacute;ry rozegra si&#281; na ziemi w przeci&#261;gu kolejnego milenium. Ale obecnie, do czasu gdy Ksi&#281;&#380;yc jest w pe&#322;ni, udasz si&#281; w innym kierunku, aby poprzez Czarn&#261; &#346;mier&#263; przebudzi&#263; drzemi&#261;c&#261; w tobie wiedz&#281;.&ldquo; I tymi s&#322;owy Hermes znikn&#261;&#322; tak szybko, jak si&#281; pojawi&#322; i pozostawi&#322; po sobie ogromn&#261; pustk&#281;. Michel nie m&oacute;g&#322; zmaga&#263; si&#281; d&#322;u&#380;ej z t&#261; mocn&#261; nadnaturaln&#261; konfrontacj&#261; i upad&#322;. Obudzi&#322; si&#281; dopiero nast&#281;pnego dnia popo&#322;udniu. Czu&#322; si&#281; jak pijany. Podni&oacute;s&#322; si&#281;, przyni&oacute;s&#322; swoj&#261; teczk&#281; szkoln&#261; i wr&oacute;ci&#322; do nauki. Ale by&#322;o za p&oacute;&#378;no, aby i&#347;&#263; na zaj&#281;cia i czuj&#261;c si&#281; nieco zmieszany wr&oacute;ci&#322; z powrotem do &#322;&oacute;&#380;ka. &ldquo;Czuj&#281; si&#281; taki zm&#281;czony&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;. Z wielkim trudem odtworzy&#322; wiadomo&#347;&#263; Hermesa, ale nie by&#322; w stanie przyj&#261;&#263; jej ca&#322;kowicie. W tym czasie jego ojciec kierowany si&#322;&#261; wy&#380;sz&#261; przebywa&#322; w Saint R&eacute;my martwi&#322; si&#281; o podstawow&#261; edukacj&#281; swojego syna. Jednak&#380;e astrologia stawa&#322;a si&#281; uznan&#261; nauk&#261;, nie by&#322;o du&#380;o mo&#380;liwo&#347;ci zarobku w tym fachu. Rozmawia&#322; o tym z Reyni&egrave;re, kt&oacute;ra pocz&#261;tkowo wspiera&#322;a decyzj&#281; Michela. Jacques ci&#261;gle obstawa&#322; na swoim i twierdzi&#322;, &#380;e w tym fachu nie ma przysz&#322;o&#347;ci i &#380;e fakt ten jest wiele bardziej znacz&#261;cy ni&#380; wszelkie korzy&#347;ci p&#322;yn&#261;ce z jego wyboru. Napisa&#322; list do syna, w kt&oacute;rym wyrazi&#322; swoje zak&#322;opotanie z tego powodu i zasugerowa&#322;, aby przemy&#347;la&#322; podj&#281;cie studi&oacute;w medycznych. Poza tym obaj jego dziadkowie byli lekarzami. Nast&#281;pnego dnia Michel otrzyma&#322; wiadomo&#347;&#263; ojca i by&#322; mi&#322;o zaskoczony. W tej samej chwili pomy&#347;la&#322; o Hermesie, kt&oacute;ry m&oacute;wi&#322; o zmianie kierunku. W takim razie moim przeznaczeniem jest medycyna &ndash; pomy&#347;la&#322;. Nast&#281;pnego dnia ostro&#380;nie podszed&#322; do swoich nauczycieli, poniewa&#380; nie chcia&#322; dyskredytowa&#263; ich swoim wyborem. Podczas dyskusji okaza&#322;o si&#281;, &#380;e podobaj&#261; im si&#281; argumenty rodzic&oacute;w i zaprzesta&#322; swoich studi&oacute;w w Awinion w przyjaznej atmosferze.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po kr&oacute;tkim pobycie u rodziny rozpocz&#261;&#322; edukacj&#281; w Montpellier.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Witamy panie Nostradamus&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a zarz&#261;dczyni zapraszaj&#261;c go do &#347;rodka. &ldquo;Zaprowadz&#281; pana do sali wyk&#322;adowej, poniewa&#380; przyjecha&#322; pan jako ostatni&rdquo; i tymi s&#322;owy puszysta kobieta wsta&#322;a z krzes&#322;a i z trudno&#347;ci&#261; pokaza&#322;a mu drog&#281; do auli. Przechodzili przez g&#322;&oacute;wny korytarz i po czym na na ko&#324;cu skr&#281;cili. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zaj&#281;cia za chwil&#281; si&#281; rozpoczn&#261; i poprowadzi je doktor Hache&rdquo; &ndash; poinformowa&#322;a go uprzejmie. Kobieta wprowadzi&#322;a go do Sali bocznej, gdzie pokaza&#322;a mu miejsce przy stole obok m&#322;odego cz&#322;owieka z bardzo &#380;ywymi oczyma. Profesor Hache w przeciwie&#324;stwie do zarz&#261;dczyni nie przywita&#322; student&oacute;w i rozpocz&#261;&#322; swoje zaj&#281;cia bez op&oacute;&#378;nie&#324;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"><SPAN STYLE="background: transparent">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tysi&#261;c lat temu jeden z pierwszych lekarzy pr&oacute;bowa&#322; wyleczy&#263; swoich pacjent&oacute;w poprzez wywiercenie otworu w g&#322;owie pacjenta.&rdquo; &ndash; opowiada&#322;. </SPAN>Fran&ccedil;ois &ndash; ch&#322;opak siedz&#261;cy obok Michela z ironi&#261; popuka&#322; si&#281; palcem w g&#322;ow&#281; uwa&#380;aj&#261;c, &#380;e kompletna bzdura. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dok&#322;adniej m&oacute;wi&#261;c, to tam gdzie znajduje si&#281; o&#347;rodek gestykulacji&rdquo; &ndash; sprecyzowa&#322; Hache i zauwa&#380;y&#322; &ndash;&ldquo;ale nie by&#322; to z&#322;y pomys&#322;, poniewa&#380; w taki spos&oacute;b chcia&#322; pozwoli&#263; diabelskim duchom uj&#347;&#263; z cia&#322;a, poniewa&#380; wywo&#322;ywa&#322;y one chorob&#281;. Nazwano to tak&#380;e naci&#281;ciem.&rdquo; W tym momencie student z Tolouse podni&oacute;s&#322; swoj&#261; r&#281;k&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pytania prosz&#281; zadawa&#263; pod koniec wyk&#322;adu&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; profesor. &ldquo;P&oacute;&#378;niej w czasach staro&#380;ytnych grek&oacute;w chora osoba mog&#322;a uda&#263; si&#281; do &#347;wi&#261;tyni i sk&#322;ada&#263; ofiary ze zwierz&#261;t do Aesculapiusa &ndash; Boga Zdrowia. Nast&#281;pnie pacjent pi&#322; uzdrawiaj&#261;c&#261; wod&#281; i k&#261;pa&#322; si&#281; w niej i przestrzega&#322; &#347;cis&#322;ej diety.&rdquo; Ten sam student ponownie uni&oacute;s&#322; d&#322;o&#324;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przecie&#380; w&#322;a&#347;nie powiedzia&#322;em co&#347; na temat pyta&#324;&rdquo; &ndash; odrzek&#322; nauczyciel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W&#322;a&#347;nie staram si&#281; wyp&#281;dzi&#263; z&#322;e duchy z mego ramienia&rdquo; &ndash; wyja&#347;ni&#322; student, chc&#261;c by&#263; zabawny.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Prosz&#281; wyjd&#378;!&rdquo; &ndash; niespodziewanie powiedzia&#322; Hache. Student podni&oacute;s&#322; si&#281; i opu&#347;ci&#322; sal&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie toleruj&#281; tutaj g&#322;upich &#380;artownisi&oacute;w&rdquo; i tymi s&#322;owy profesor kontynuowa&#322; sw&oacute;j wyk&#322;ad. &ldquo;Czterysta lat przed narodzeniem Chrystusa grecki lekarz Hipokrates utworzy&#322; fundacj&#281; dla nauczania medycyny. M&oacute;wi&#322; on o tym, &#380;e choroba nie jest wynikiem czar&oacute;w, ale spowodowana jest natur&#261; i mo&#380;na j&#261; wyleczy&#263; jedynie przy pomocy natury.&rdquo; Jego uczniowie zamilkli i nikt nie odwa&#380;y&#322; si&#281; wyda&#263; &#380;adnego odg&#322;os&oacute;w.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oko&#322;o dwusetnego roku naszej ery, grecki lekarz Galenus uczy&#322;, &#380;e cia&#322;o zawiera cztery typ cieczy&rdquo; krew, flegm&#281;, &#380;&oacute;&#322;t&#261; i czarn&#261; &#380;&oacute;&#322;&#263;. WszystkieWszystie te p&#322;yny powinny by&#263; zbalansowane ze sob&#261;. To tytu&#322;em wst&#281;pu do historii medycyny. Teraz czas na pytania, ale prosz&#281; kr&oacute;tko.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Studenci wahali si&#281; przez chwil&#281;, a&#380; wreszcie pad&#322;o pierwsze pytanie &ldquo;Czy kobiety posiadaj&#261; tak&#261; sam&#261; ilo&#347;&#263; krwi, flegmy, &#380;&oacute;&#322;tej i czarnej &#380;&oacute;&#322;ci?&rdquo;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie jeste&#347;my tego pewni, ale je&#347;li ich warto&#347;ci nie s&#261; zbalansowane zar&oacute;wno m&#281;&#380;czyzna jak i kobieta zaczynaj&#261; chorowa&#263; &ndash; odpowiedzia&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Moja patka z pewno&#347;ci&#261; zwr&oacute;ci&#322;a wiele &#380;&oacute;&#322;ci&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; jaki&#347; Basque.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pewnie jest chora&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; Hache.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ale jest ca&#322;kowicie sprawna.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W &#380;adnym wypadku nie potrafi&#281; postawi&#263; diagnozy z dystansu. Na szcz&#281;&#347;cie uczynili&#347;my niesamowity post&#281;p od czasu Galenusa i przeprowadzili&#347;my naukowe badania na otwartym ciele cz&#322;owieka oraz inne rzeczy. Zatem je&#347;li twoja matka mieszka niedaleko...&rdquo; Krew zacz&#281;&#322;a kr&#261;&#380;y&#263; szybciej w ciele Basque, gdy us&#322;ysza&#322; t&#261; bardzo powa&#380;nie brzmi&#261;c&#261; sugesti&#281; nauczyciela. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Twierdzi pan, &#380;e mo&#380;e tak&#380;e otworzy&#263; cia&#322;o &#380;ywego cz&#322;owieka?&rdquo; &ndash; zapyta&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, ale zdarza si&#281; to bardzo rzadko. Przyk&#322;adowo studiujemy zw&#322;oki i tworzymy ryciny wn&#281;trza cz&#322;owieka. W toku tych&#380;e bada&#324; zdobyli&#347;my wiele wiedzy i wiele os&oacute;b mo&#380;na uleczy&#263; z aktualnych przypad&#322;o&#347;ci. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jakimi metodami leczy si&#281; obecnie?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dla przyk&#322;adu przy pomocy lekarstwa, kt&oacute;re tworzymy w postaci p&#322;yn&oacute;w, proszk&oacute;w lub tabletek&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; lekarz. &ldquo;Niestety istnieje wiele terapeut&oacute;w, zielarzy i wr&oacute;&#380;ek, kt&oacute;re wyst&#281;puj&#261; w roli farmaceut&oacute;w. Inne bardzo efektywne metody to flebotomia lub upuszczanie krwi, kt&oacute;re pozwalaj&#261; na usuni&#281;cie choroby z organizmu. W tym specjalizuje si&#281; ja.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po tym wyja&#347;nieniu zako&#324;czy&#322; si&#281; czas zadawania pyta&#324; i studenci udali si&#281; na drugie &#347;niadanie. Nast&#281;pnie nauczyciel wyk&#322;ada&#322; nieprzerwanie, a&#380; do zapadni&#281;cia zmroku. Wieczorem po zjedzeniu taniego posi&#322;ku w ma&#322;ej restauracji Michel i jego koledzy opu&#347;cili budynek uniwersytetu i udali si&#281; do domu. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czas na spacer po mie&#347;cie?&rdquo; &ndash; zawo&#322;a&#322; kto&#347; z ko&#347;cio&#322;a Notre-Dame-des-Tables. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>To by&#322; Fran&ccedil;ois Rabelais &ndash; student z &#380;ywymi oczyma, kt&oacute;ry siedzia&#322; obok niego podczas wyk&#322;adu. Michelowi spodoba&#322; si&#281; ten pomys&#322; i razem wyruszyli na przechadzk&#281; po mie&#347;cie i szybko si&#281; zaprzyja&#378;nili. Okaza&#322;o si&#281;, &#380;e Fran&ccedil;ois opowiada niesamowite historie. Gdziekolwiek nie byli nazywa&#322; te miejsca w tak zabawny spos&oacute;b, &#380;e ktokolwiek by go s&#322;ucha&#322; na pewno p&#281;ka&#322;by ze &#347;miechu. M&#322;odzieniec dos&#322;ownie nie mia&#322; &#380;adnych pohamowa&#324; dyskutuj&#261;c o czymkolwiek: m&oacute;wi&#322;o heretykach, bolesnych emocjach i cz&#281;&#347;ciach cia&#322;a ludzi, o kt&oacute;rych rzadko si&#281; m&oacute;wi tak otwarcie. Gdy odkry&#322;, &#380;e Michel czasem odpowiada zbyt powa&#380;nie, czasem atakowa&#322; go jak ma&#322;y ch&#322;opiec, lub stawa&#322; si&#281; nagle obsceniczny. Fran&ccedil;ois by&#322; g&#322;&#281;boko pozytywnie zaskoczony szerok&#261; wiedz&#261; Michela. Wydawa&#322;o si&#281;, jakby student z Saint R&eacute;my by&#322; chodz&#261;c&#261; encyklopedi&#261;. In pubie Michel opowiada&#322; o swoim &#379;ydowskim pochodzeniu, swoim nabywaniu wiedzy dzi&#281;ki dziadkowi i o swoich przerwanych studiach w Awinion.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">P&#322;yniemy t&#261; sam&#261; &#322;odzi&#261;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Fran&ccedil;ois.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jak&#261; &#322;odzi&#261;?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; jego kolega zdziwiony.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ot&oacute;&#380; uwa&#380;a si&#281;, &#380;e &#379;ydzi i katarzy wyst&#281;puj&#261; przeciwko religii katolickiej. Jeste&#347; &#379;ydem, a ja jestem katarem.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jak mo&#380;esz by&#263; katarem? Katarzy nale&#380;&#261; do ostatniej linii gnostyk&oacute;w.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oczywi&#347;cie z pewno&#347;ci&#261; o tym wiesz&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Fran&ccedil;ois. &ldquo;Jeste&#347;my prawdziwymi chrze&#347;cijanami nie praktykuj&#261;cymi naszej religii publicznie, ale potajemnie. Obecnie w Montpellier jest bardzo wielu takich wyznawc&oacute;w. M&oacute;j ojciec prowadzi&#322; tu restauracj&#281;, gdzie prowadzono potajemne spotkania. Zaprowadz&#281; ci&#281; tam kiedy&#347;, je&#347;li masz ochot&#281;.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To brzmi interesuj&#261;co. Jestem ciekaw, czego tam ucz&#261;. Gnostyka zawsze mia&#322;a bardzo siln&#261; argumentacj&#281; ze wzgl&#281;du na jej analiz&#281; &#321;aci&#324;skiej Biblii i inne.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dok&#322;adnie i w&#322;a&#347;nie dlatego katoliccy przyw&oacute;dcy tak bardzo nie lubi&#281; gnostyk&oacute;w&rdquo; &ndash; doda&#322; katar.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy w&#322;a&#347;nie dlatego twoja religia jest zakazana?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie, my jeste&#347;my indywidualistami i nasze &#346;wi&#281;te Ksi&#281;gi zosta&#322;y przet&#322;umaczone bezpo&#347;rednio przez Gospel. Z drugiej strony podstawa ko&#347;cio&#322;a polega na sile i jej przekaz dotyczy orygina&#322;u.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, papie&#380;, ksi&#281;&#380;a cz&#281;sto interpretuj&#261; bibli&#281; do w&#322;asnych cel&oacute;w, ale w zasadzie wierzymy w te same rzeczy&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Michel. Przyjaciel nie do ko&#324;ca dowierza&#322; jego tezie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mamy w&#322;asne prawa i nie wierzymy, &#380;e jedno pojedyncze istnienie stworzy&#322;o ca&#322;e dobro i z&#322;o, jak twierdz&#261; katolicy. Poza tym popieramy osobist&#261; wolno&#347;&#263;, r&oacute;wnouprawnienie kobiet i jeste&#347;my przeciwko przemocy. Oni natomiast nie s&#261;!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">M&oacute;wi&#322;em o oryginalniej greckiej biblii&rdquo; &ndash; u&#347;ci&#347;li&#322; Michel. &ldquo;W tej wersji te sprawy nie s&#261; uregulowane.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Hmm, by&#263; mo&#380;e. Nie jestem tak oczytany jak ty.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Obaj przyjaciele bez problemu zakwalifikowali si&#281; na kolejny etap studi&oacute;w, mimo i&#380; po pierwszym roku liczba student&oacute;w znacznie zmala&#322;a do trzydziestu. Dzi&#347; mieli odby&#263; pierwsz&#261; praktyk&#281;. Profesor Hache stoj&#261;c na swoim podium i odwodzi&#322; swoj&#261; d&#322;o&#324; w ge&#347;cie antycypacji. &ldquo;panowie, zawsze rozpoczynamy drugi rok prezentuj&#261;c praktyczn&#261; demonstracj&#281; upuszczania krwi. Prowadz&#281; ja osobi&#347;cie na osobie, kt&oacute;ra zg&#322;osi&#322;a si&#281; z nieuleczaln&#261; chorob&#261;. Bez obaw, to nie jest czarna &#347;mier&#263;.&rdquo;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Co to czarna &#347;mier&#263;?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To oznaczenie plagi, m&oacute;j drogi przyjacielu, ale nie przerywaj mi. Mam nadziej&#281;, &#380;e nikt z was nie ma problemu z ogl&#261;daniem krwi, poniewa&#380; przy tej demonstracji b&#281;dzie to konieczne. Ja ju&#380; si&#281; przyzwyczai&#322;em.&rdquo; Jego asystenci wnie&#347;li kobiet&#281;, kt&oacute;rej cia&#322;o by&#322;o bardzo &#380;&oacute;&#322;te. Nast&#281;pnie usadowili j&#261; na krze&#347;le, bo by&#322;a zbyt s&#322;aba aby usi&#261;&#347;&#263;. Pacjentka nie mog&#322;a patrze&#263; przed siebie i jej oczy w&#281;drowa&#322;y we wszystkich kierunkach. Odpoczynek ju&#380; jej nie pomaga&#322; i wydawa&#322;a niekontrolowane d&#378;wi&#281;ki. By&#322; to bardzo bolesny przypadek i ludzie w pokoju zacz&#281;li szemra&#263;. &ldquo;Rozumiem, &#380;e wsp&oacute;&#322;czujesz kobiecie i niew&#261;tpliwie my&#347;lisz, &#380;e jestem bez serca&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; profesor. Ale ten eksperyment s&#322;u&#380;y nauce i na pewno przyniesie zrozumienie. Poza tym zapewniam ci&#281;, &#380;e ta kobieta uzyska tak&#380;e finansow&#261; rekompensat&#281;.&rdquo; Grupa stent&oacute;w zbli&#380;y&#322;a si&#281; to tego kr&oacute;lika do&#347;wiadczalnego i rozpocz&#281;li demonstracj&#281;. &bdquo;Krew mo&#380;na upu&#347;ci&#263; na dwa sposoby. Pierwszy spos&oacute;b polega na dostaniu si&#281; do naczynia krwiono&#347;nego.&rdquo; I tymi s&#322;owy wskaza&#322; ma&#322;y punkt na ramieniu pacjentki. &bdquo;Druga metoda polega na umiejscowieniu pijawek.&rdquo; Tymi s&#322;owy wyj&#261;&#322; kieszeni szklany pojemnik i pokaza&#322; kilka gatunk&oacute;w pijawek. &ldquo;Dzi&#347; poka&#380;&#281; tylko t&#261; pierwsz&#261; metod&#281;; Te ma&#322;e stworzenia s&#261; obecnie wystarczaj&#261;co nadjedzone.</FONT><FONT COLOR="#000000"> </FONT><FONT COLOR="#000000">W przypadku pierwszej metody pacjent powinien zacisn&#261;&#263; pi&#281;&#347;&#263;. Spowoduje to, &#380;e naczynia powi&#281;ksz&#261; si&#281; i przy&#347;pieszy to proces. Niestety ta kobieta jest zbyt s&#322;aba, by zacisn&#261;&#263; pie&#347;&#263;, dlatego musimy bi&#263; si&#281; g&#322;&#281;biej.&rdquo; Powiedziawszy to doktor wyj&#261;&#322; ze swojej torby lekarskiej lancet&#281;. &ldquo;Czy kto&#347; chce dobrowolnie spr&oacute;bowa&#322; ze mn&#261;? &ndash; zapyta&#322;. Nikt nie odwa&#380;y&#322; si&#281;, wi&#281;c lekarz sam kogo&#347; poprosi&#322;. &ldquo;panie Nostradamus, czy b&#281;dzie pan tak mi&#322;y i asystuje mi?&rdquo; Student pos&#322;usznie wsta&#322; i przeszed&#322; si&#281; w jego kierunku.</FONT><FONT COLOR="#000000"> </FONT><FONT COLOR="#000000">&ldquo;Prosz&#281; naci&#261;&#263; tu pod&#322;u&#380;nie,&rdquo; poprosi&#322; lekarz podaj&#261;c mu ostrze.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy powinienem najpierw wyczy&#347;ci&#263; moje r&#281;ce?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Umy&#263; r&#281;ce? Je&#347;li si&#281; pan obawia, mog&#281; zrobi&#263; to sam.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Prosz&#281; pana&rdquo; &ndash; przerwa&#322; nagle Fran&ccedil;ois &ndash; &ldquo;m&oacute;j kolega ma na my&#347;li, &#380;e zwiotcza&#322;y mnich nie da rady pracowa&#263; na polu, a rolnik nie obroni swej ziemi, gdy nadejdzie czas wojny. Jako i&#380; lekarz nie misjonarzuje ludzi i wojownik nie leczy chor&oacute;b. Rozumie pan?&rdquo; Hache nie poj&#261;&#322; ani jednego s&#322;owa.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W samej rzeczy&rdquo; &ndash; odrzek&#322; i zawzi&#281;cie sam naci&#261;&#322; rami&#281;. Jak mo&#380;na by&#322;o oczekiwa&#263; krew pola&#322;a si&#281; ma&#322;ym strumieniem i lekarz staranie zebra&#322; j&#261; w szklany pojemnik. Michel odpu&#347;ci&#322; sobie i wr&oacute;ci&#322; na swoje miejsce. Hache zatrzyma&#322; krwawienie z rany i od tej pory kobieta s&#322;u&#380;y&#322;a jako model do demonstracji naczy&#324; krwiono&#347;nych. Lekarz popatrzy&#322; dok&#322;adnie z satysfakcj&#261; i zapyta&#322; student&oacute;w, czy przychodzi im do g&#322;owy jaka&#347; wizja przysz&#322;o&#347;ci medycyny. Michel jako pierwszy podni&oacute;s&#322; r&#281;k&#281; do g&oacute;ry. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ach, &#380;&#261;dny wiedzy, ale zastraszony student. Prosz&#281; bardzo&rdquo; &ndash; za&#380;artowa&#322; Hache.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wyobra&#380;am sobie, &#380;e ludzie b&#281;d&#261; u&#380;ywali cz&#281;&#347;ci cia&#322;a w przysz&#322;o&#347;ci.&rdquo; &ndash; zasugerowa&#322; student.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">My&#347;la&#322;em, &#380;e jeste&#347; powa&#380;nym cz&#322;owiekiem.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, jestem.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Widocznie nie&rdquo; &ndash; zanegowa&#322; nauczyciel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pr&oacute;buj&#281; by&#263;&rdquo; &ndash; obstawa&#322; na swoim Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nikt z obecnych tu nie ma ochoty s&#322;ucha&#263; nonsensownych historii, kt&oacute;re nie maj&#261; uzasadnienia.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">By&#263; mo&#380;e mog&#281; poda&#263; naukowe uzasadnienie mojej tezy prosz&#281; pana, ale zapyta&#322; pan o spekulacje, czy&#380; nie?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dobrze dobrze, wystarczy. Natychmiast zabieraj si&#281; z moich zaj&#281;&#263;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; poddenerwowany nauczyciel. Po zaj&#281;ciach Michel zapyta&#322; Fran&ccedil;ois co mia&#322; na my&#347;li m&oacute;wi&#261;c o zwiotcza&#322;ym mnichu. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oh, w&#322;a&#347;ciwie nic. Tylko chcia&#322;em wypr&oacute;bowa&#263; zdolno&#347;ci my&#347;lenia tego ogra&rdquo; &ndash; odpowdzia&#322; &#347;miej&#261;c si&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ach, potrafisz by&#263; niezno&#347;ny!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pewnie, &#380;e mog&#281;&rdquo; za&#347;mia&#322; si&#281; Rabelais i wcale nie czu&#322; si&#281; tym zawstydzony. Po drodze domu koledzy dyskutowali o tym jak istotna jest higiena w medycynie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Pewnego wieczoru przyjaciele zostali ugoszczeni przez ojca Fran&ccedil;ois talerzem pe&#322;nym owoc&oacute;w morskich w jego restauracji. W miejscu tym by&#322;o bardzo wielu wyznawc&oacute;w, kt&oacute;rzy gor&#261;co dyskutowali w grupie. Chwil&#281; p&oacute;&#378;niej w pomieszczeniu z ty&#322;u odbywa&#322;y si&#281; modlitwy i &#379;ydowski student zosta&#322; zaproszony, aby si&#281; do nich przy&#322;&#261;czy&#263;. Fran&ccedil;ois jednak&#380;e odrzek&#322;, &#380;e niestety jest zaj&#281;ty t&#322;umaczeniem w&#322;oskich pism medycznych. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To bardzo ambitne zadanie&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">I to nie wszystko. Tak&#380;e pisz&#281; moj&#261; pierwsz&#261; powie&#347;&#263;:<SPAN STYLE="background: transparent"> <I>Les Horribles et Espouvantables Faict et Prouesses du tr&egrave;s renomm&eacute; pantagruel.</I>&rdquo;</SPAN></FONT></FONT></FONT></SPAN><SPAN STYLE="background: #ffff00"><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><A CLASS="sdfootnoteanc" NAME="sdfootnote4anc" HREF="#sdfootnote4sym"><SUP>1</SUP></A></FONT></FONT></FONT></SPAN></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zadziwiaj&#261;cy tytu&#322;. Zak&#322;adam, &#380;e jest on bardzo dobrze przemy&#347;lany.&rdquo; &ndash; odrzek&#322; przyjaciel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">By&#263; mo&#380;e nazw&#281; t&#261; powie&#347;&#263; po prostu <I>pantagruel. </I>Ale zmie&#324;my temat, czy jeste&#347; osob&#261;, kt&oacute;ra jest zbyt porz&#261;dna, aby si&#281; samozadowala&#263;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Co takiego?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy masturbujesz si&#281;?&rdquo; De Nostredame rozejrza&#322; si&#281; tajemniczo woko&#322;o, aby sprawdzi&#263;, czy nikt nie s&#322;yszy.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Teraz to ju&#380; przesadzi&#322;e&#347;, Fran&ccedil;ois. To nie twoja sprawa&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; zdenerwowany.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ej, ja tylko chcia&#322;em ci&#281; przygotowa&#263; do tej mistycznej lekcji, o kt&oacute;rej niebawem us&#322;yszysz.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">O czym ty m&oacute;wisz?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; zdziwiony Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przecie&#380; nie chodzi tylko o modlitw&#281;. Gnostyka i &#347;wi&#281;ta wiedza ma na celu odkrywanie i tym razem chodzi o seksualno&#347;&#263;.&rdquo; Rozmow&#281; t&#261; przerwa&#322;y odg&#322;osy ludzi, kt&oacute;rzy w mieszanym towarzystwie ruszyli do pomieszczenia na zapleczu. Widocznie to by&#322; czas, aby si zebra&#263; wsp&oacute;lnie i dw&oacute;ch m&#322;odych m&#281;&#380;czyzn uda&#322;o si&#281; do prywatnego pomieszczenia, gdzie ludzie zajmowali miejsce na grubych dywanach. Po kr&oacute;tkiej modlitwie, kto&#347; dobrowolnie wsta&#322;, aby da&#263; wyk&#322;ad i wyci&#261;gn&#261;&#322; jakie&#347; papiery. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dzi&#347; b&#281;d&#281; m&oacute;wi&#322; o Kielichach Hermesa&rdquo; &ndash; zapowiedzia&#322; s&#322;owem wst&#281;pu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&#346;wi&#281;ta krowa &ndash; powiedzia&#322; Michel sam do siebie &ndash; syn Zeusa i Mai, wys&#322;annik Bog&oacute;w. M&#281;&#380;czyzna pokaza&#322; mistyczny obraz cia&#322;a ludzkiego, aby wyja&#347;ni&#263;, o czym opowiada. Na g&#322;owie mia&#322; dwa symboliczne przelewaj&#261;ce si&#281; kubki, a z sacrum wype&#322;za&#322;a para w&#281;&#380;y wij&#261;ca si&#281; woko&#322;o kr&#281;gos&#322;upa i wy&#347;lizguj&#261;ca si&#281; poprzez otwarte skrzyd&#322;a na wysoko&#347;ci serca.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><A NAME="sdfootnote2anc"></A><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jak wszyscy wiemy, stare manuskrypty ucz&#261; nas najwy&#380;szej troski o nasz&#261; energi&#281; seksualn&#261;. Ale dlaczego przez wieki uczono nas czysto&#347;ci seksualnej? Nie chodzi o to, co wmawia nam ko&#347;ci&oacute;&#322; - id&#378;cie i rozmna&#380;ajcie si&#281;. Bardzo &#322;atwo wpoi&#263; nowemu pokoleniu te same warto&#347;ci. &#379;&#261;dni si&#322;y, liderzy ko&#347;cio&#322;a ukryli i przeinaczyli Gospel, aby ukry&#263; prawdziwe powody. Stare manuskrypty m&oacute;wi&#261; jedynie: &ldquo;Nie tra&#263; nasienie.&rdquo; Innymi s&#322;owy nigdy nie pozwalaj na jego utrat&#281;, nawet podczas aktu seksualnego.&rdquo;Michel patrzy&#322; na Fran&ccedil;ois ze zdziwieniem. To jest to, o czym ten &#347;mieszny cz&#322;owiek wspomnia&#322;. &ldquo;&#346;wi&#281;tym celem gnostyki jest o&#347;wiecenie jednostki&rdquo; &ndash; kontynuowa&#322; mistyk &ndash;&ldquo;i powr&oacute;t duszy do domu, do boskich ogrod&oacute;w. Ten p&#281;d pokazuje seksualn&#261; transmisj&#281; ens semnis</FONT></FONT></FONT></SPAN><SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><A CLASS="sdfootnoteanc" NAME="sdfootnote5anc" HREF="#sdfootnote5sym" SDFIXED><SUP>*</SUP></A></FONT></FONT></FONT></SPAN></SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">. Ta subtelna wiedza jest nauczana jedynie w szko&#322;ach mistycznych podczas inauguracji np w tej w Montpellier. Faraonowie Staro&#380;ytnego Egiptu tak&#380;e nauczali tego. Techniki te wymagaj&#261; bardzo du&#380;o samokontroli si&#322;y seksualnej podczas stosunku mi&#281;dzy kobiet&#261; i m&#281;&#380;czyzn&#261;. Zw&#322;aszcza dla m&#281;&#380;czyzny. Powstrzymuj&#261;c nasienie podczas stosunku tworzy si&#281; boska iskra, kt&oacute;r&#261; mo&#380;na por&oacute;wna&#263; obecnie do zapalnika ognia. &ldquo;Ignatius&rdquo; w j&#281;zyku &#322;aci&#324;skim jest s&#322;owem od kt&oacute;rego pochodzi s&#322;owo &ldquo;gnostyka&rdquo;. Iska tworzy si&#281; w momencie po&#322;&#261;czenia m&#281;skich i &#380;e&#324;skich organ&oacute;w seksualnych i wytwarza ponad naturaln&#261; si&#322;&#281;, kt&oacute;ra p&#322;ynie wzd&#322;u&#380; kr&#281;gos&#322;upa.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>St&#261;d pojawiaj&#261; si&#281; dwa w&#281;&#380;e. Energia nowego &#380;ycia unosi si&#281; do g&oacute;ry tak zwanego kaduceusza Merkurego w&#322;a&#347;nie tymi kana&#322;ami i otwiera skrzyd&#322;a dla ducha. Energia lub Kundalini mo&#380;e unosi&#263; si&#281; ponad Kielichy Hermesa, ale tylko je&#347;li mi&#281;dzy kochankami pojawi si&#281; prawdziwa mi&#322;o&#347;&#263;. Je&#347;li si&#281; tak stanie Kielichy wype&#322;niaj&#261; si&#281; boskim napojem. Gdy s&#261; przepe&#322;nione energi&#261;, opada ona powoli w d&oacute;&#322; wprost do serca. Proces ten powtarza si&#281; siedmiokrotnie i w jego toku cz&#322;owiek osi&#261;ga pe&#322;ni&#281; rozwoju.&rdquo; I tymi s&#322;owy mistyk od&#322;o&#380;y&#322; obraz. &bdquo;Teraz prosz&#281; was wszystkich, aby&#347;cie wzrastali.&rdquo; Wszyscy wierz&#261;cy powstali rozpocz&#281;li recytowa&#263; swoj&#261; tradycyjn&#261; modlitw&#281;. Fran&ccedil;ois &#347;piewa&#322; tak&#380;e pe&#322;en przekonania. Na koniec gdy odbyto pi&#281;tna&#347;cie religijnych obrz&#281;d&oacute;w zaproponowano herbat&#281;. Na koniec wieczoru obaj studenci wczytywali si&#281; w materia&#322; w opuszczonym ju&#380; pomieszczeniu.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">My&#347;la&#322;em, &#380;e dale b&#281;dziesz robi&#322; swoje g&#322;upie &#380;arty, tak jak przed spotkaniem&rdquo; &ndash; przeprosi&#322; Michel &ndash; &ldquo;i jestem naprawd&#281; zafascynowany tym, co opowiada&#322; ten m&#281;&#380;czyzna.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak my&#347;la&#322;em, &#380;e to ci&#281; zainteresuje&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; Fran&ccedil;ois.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">By&#322;em pewny, ale czy nie wygl&#261;da na to, &#380;e &#380;ycie jest niczym kara.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zbieramy owoce przez ca&#322;e nasze &#380;ycie i je&#347;li w&#322;a&#347;ciwie zastosujesz t&#261; technik&#281;, b&#281;dziesz mia&#322; dost&#281;p do ogromnej si&#322;y. Natura ci&#281; wys&#322;ucha.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Uwa&#380;asz, &#380;e powinienem porozmawia&#263; z koniem?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; frywolnie go&#347;&#263;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Na przyk&#322;ad.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">M&oacute;wisz na powa&#380;nie, czy bawisz si&#281; ze mn&#261;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie, m&oacute;wi&#281; powa&#380;nie; Morze Czerwone rozst&#261;pi&#322;o si&#281; przed Moj&#380;eszem, czy&#380; nie?&rdquo; &ndash; doda&#322; Rabelais.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem wszyscy powinni zacz&#261;&#263; stosowa&#263; t&#261; technik&#281; i w dodatku tak szybko jak to tylko mo&#380;liwe.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Lepiej nie. Ma&#322;o kto jest tak czysty energetycznie i poprzez z&#322;e intencje mo&#380;na wyrz&#261;dzi&#263; wiele z&#322;ego. Tacy ludzie to w&#322;a&#347;nie Bracia Ciemno&#347;ci. Uwa&#380;aj na nich! Michel na chwil&#281; zamy&#347;li&#322; si&#281;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy rodz&#261; si&#281; dzieci w&#347;r&oacute;d praktykuj&#261;cych ta technik&#281;?&rdquo; - zapyta&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W dalszym ci&#261;gu przynosi je bocian.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oh cudnie, zn&oacute;w te g&#322;upie &#380;arty!&rdquo; i Michel zachmurzony wsta&#322;, aby uda&#263; si&#281; do wyj&#347;cia.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przykro mi, naprawd&#281; mi przykro. Odpowiem powa&#380;nie na twoje pytanie. Zwykli &#347;miertelnicy maj&#261; wystarczaj&#261;co du&#380;o dzieci, aby zachowa&#263; nasz&#261; populacj&#281; przy &#380;yciu. Poza tym ponadprzeci&#281;tne dzieci cz&#281;sto rodz&#261; si&#281; w&#322;a&#347;nie z zainicjowanych kobiet.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przypuszczam, &#380;e transcendencja po&#380;&#261;dania jest tego podstaw&#261;&rdquo; &ndash; zaspekulowa&#322; jego go&#347;&#263;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W samej rzeczy. Dawno temu Ewa zjad&#322;a zakazane jab&#322;ko z drzewa i od tego czasu wygnano m&#281;&#380;czyzn&#281; z raju. Teraz musimy poruszy&#263; g&oacute;ry, aby naprawi&#263; ten b&#322;&#261;d.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zakazany owoc?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zakazany owoc jest symbolem m&#281;skiego nasienia&rdquo; &ndash; wyja&#347;ni&#322; </FONT><FONT COLOR="#000000">Fran&ccedil;ois pij&#261;c ostatni kubek herbaty. &ldquo;Czy ty sobie &#380;artujesz czy jak?&rdquo; Przyjaciel pokr&#281;ci&#322; g&#322;ow&#261; ze smutkiem i wyszed&#322; z pokoju. Niepoprawny jest ten Rabelais!</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po kilku latach intensywnej nauki pozwolono Michelowi otworzy&#263; w&#322;asn&#261; praktyk&#281; lekarsk&#261;. Wprawdzie nie zako&#324;czy&#322; jeszcze studi&oacute;w, ale chcia&#322; wreszcie pom&oacute;c ofiarom plagi w kraju. Pod&#347;wiadomie zawsze pami&#281;ta&#322;, &#380;e &ldquo;czarna &#347;mier&#263;&rdquo; ma rozbudzi&#263; jego &#347;pi&#261;c&#261; wiedz&#281; zgodnie z przekazem Hermesa. Dziewi&#281;tnastoletni lekarz powiedzia&#322; Fran&ccedil;ois o swoich intencjach, a przyjaciel cho&#263; ze smutkiem, ale zgodzi&#322; si&#281;, &#380;e Michel jest ju&#380; got&oacute;w do prawdziwej pracy. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">I jak chcesz by na ciebie m&oacute;wiono?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; Fran&ccedil;ois.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Po prostu Doktor De Nostredame.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wiesz, &#380;e naukowcy dodaj&#261; do swoich nazwisk &#322;aci&#324;skie ko&#324;c&oacute;wki?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, ale &hellip;&rdquo; &ndash; zawaha&#322; si&#281; Michel, kt&oacute;ry nie chcia&#322; si&#281; wywy&#380;sza&#263;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To wa&#380;ne, aby robi&#263; dobre wra&#380;anie, przecie&#380; o tym wiesz. Co my&#347;lisz o nazwisku Nostradamus?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Brzmi bardzo dobrze!&rdquo; &ndash; za&#347;mia&#322; si&#281; przyjaciel podchwytuj&#261;c pomys&#322; kolegi. Kilka dni p&oacute;&#378;niej obaj przyjaciele po&#380;egnali si&#281; wzajemnie i obiecali, &#380;e pozostan&#261; w kontakcie. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Michel powr&oacute;ci&#322; do domu ojca i od tej pory m&oacute;g&#322; oferowa&#263; swoje us&#322;ugi na miejscu w Saint R&eacute;my oraz w okolicznych miejscowo&#347;ciach. Rodzice bardzo cieszyli si&#281; z powrotu ich syna. I ojciec spontanicznie zaoferowa&#322; poddasze dziadka.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Powinni&#347;my si&#281; najpierw zapyta&#263; Julien?&rdquo; &ndash; pouczy&#322;a Reyni&egrave;re swego m&#281;&#380;a. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Julien tylko tam studiuje, a Michel b&#281;dzie zarabia&#322; pieni&#261;dze&rdquo; &ndash; odrzek&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wci&#261;&#380; troszczysz si&#281; tylko o swego ch&#322;opca&rdquo; &ndash; tymi s&#322;owy ma&#380; lekko skarci&#322; &#380;on&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W porz&#261;dku, zapytam go najpierw co o tym my&#347;li.&rdquo; Julien, kt&oacute;ry uczy&#322; si&#281; prawa na strychu ch&#281;tnie zrobi&#322; miejsce dla swego starszego brata na strychu i jak si&#281; okaza&#322;o wr&oacute;ci&#322; do swego starego pokoju razem z ksi&#261;&#380;kami. On tak&#380;e cieszy&#322; si&#281; z obecno&#347;ci jego starszego brata, kt&oacute;ry m&oacute;g&#322; mu teraz pom&oacute;c t&#322;umaczy&#263; teksty. Wszystko dobre co si&#281; dobrze ko&#324;czy. Michel by&#322; szcz&#281;&#347;liwy, &#380;e m&oacute;g&#322; znowu zobaczy&#263; soj&#261; rodzin&#281;. Nie wiedzia&#322; ich d zesz&#322;ego roku i zauwa&#380;y&#322; niesamowite post&#281;py i otwarte umys&#322;y cz&#322;onk&oacute;w rodziny. Jego mali bracia stali si&#281; ju&#380; ch&#322;opcami i ju&#380; niebawem mogli opuszcza&#263; rodzinne gniazdo i i&#347;&#263; w &#347;wiat. Bernard chcia&#322; by&#263; stolarzem i wi&#281;kszo&#347;&#263; prac z drzewem w domu wykonywa&#322; w&#322;a&#347;nie on. Zdecydowanie nie chcia&#322; by&#263; notariuszem tak jak jego ojciec, &ldquo;poniewa&#380; jego m&oacute;zg nie trawi pracy umys&#322;owej&rdquo; &ndash; narzeka&#322;. Ojciec w por&oacute;wnaniu do niego by&#322; umys&#322;em &#347;cis&#322;ym i jego d&#322;onie mia&#322;y subtelne kszta&#322;ty. Poza tym Jacques by&#322; nieco nudny i zawsze kalkulowa&#322; wszystko w ka&#380;dym calu. Jego matka bardziej polega&#322;a na swojej intuicji.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po powrocie do domu Michel zauwa&#380;y&#322; po raz pierwszy jak atrakcyjn&#261; kobiet&#261; by&#322;a jego matka. Mia&#322;a pi&#281;kn&#261; figur&#281;, ciep&#322;e oczy i d&#322;ugie l&#347;ni&#261;ce w&#322;osy, kt&oacute;re zazwyczaj zwi&#261;zywa&#322;a. Wsp&oacute;&#322;czu&#322; jej jedynie, &#380;e zbyt bardzo obawia&#322;a si&#281; obcych. Kilka razy pieni&#261;dze znika&#322;y w jej obecno&#347;ci. Z drugiej strony jej ojciec mia&#322; zdrow&#261; doz&#281; podejrzliwo&#347;ci co si&#281; tego tyczny. Dlatego te&#380; oboje bardzo dobrze si&#281; uzupe&#322;niali. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wiem, przygotuj&#281; matzo&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a Reyni&egrave;re w odpowiedzi na te wszystkie powa&#380;ne plany na przysz&#322;o&#347;&#263;. &ldquo;Czy chcesz mi pom&oacute;c Michel? Podczas gotowania mo&#380;esz mi powiedzie&#263; co dzia&#322;o si&#281; w Montpellier.&rdquo; M&#322;ody lekarz ch&#281;tnie przysta&#322; na jej propozycj&#281; i udali si&#281; wsp&oacute;lnie do kuchni. Tam zmieszali wod&#281; z m&#261;k&#261;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dobrze, zatem opowiadaj&rdquo; &ndash; nakaza&#322;a matka i jej syn zacz&#261;&#322; opowiada&#263; jej o swych studenckich prze&#380;yciach.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Och, trzeba rozpali&#263; ogie&#324; z ty&#322;u w ogrodzie&rdquo; &ndash; przerwa&#322;a mu na chwil&#281;. &ldquo;Zaczynaj ugniata&#263; ciasto, a ja niebawem wr&oacute;c&#281;.&rdquo; Kilka minut p&oacute;&#378;niej matka wr&oacute;ci&#322;a ca&#322;a w sadzy i Michel kontynuowa&#322; swoje opowiadanie, tak jakby nic nie zauwa&#380;y&#322;. Historie z college i zapach zakwasu wype&#322;nia&#322;y ca&#322;y dom. Ojciec pokroi&#322; chrupkie matzo na stole i w taki spos&oacute;b &#347;wi&#281;towali szcz&#281;&#347;liwe przybycie ich dziecka do domu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy zechcia&#322;by&#347; odwiedzi&#263; mojego chorego krewnego&rdquo; &ndash; zapyta&#322; Jacques podczas obiadu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To praca dla miejscowego chirurga, czy&#380; nie?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">C&oacute;&#380;, nie mam wiele zaufania co do jego pracy, a zdrowie pana Delblonde wci&#261;&#380; si&#281; pogarasza.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dobrze, zajrz&#281; do niego&rdquo; &ndash; obieca&#322; syn.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przy okazji, w&#322;adze miejskie w Arles poszukuj&#261; lekarza&rdquo; &ndash; przypomnia&#322;a sobie Reyni&egrave;re - &ldquo;Powiniene&#347; zajrze&#263; tam.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak te&#380; uczyni&#281; mamo, dzi&#281;kuj&#281; za t&#261; wskaz&oacute;wk&#281;.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nast&#281;pnego dnia m&#322;ody lekarz odwiedzi&#322; pana Delblone, kt&oacute;rym czasem opiekowa&#322; si&#281; doktor Villain. Chirurg troszczy&#322; si&#281; o jego rany, pozby&#322; si&#281; opuchlizny,wykonywa&#322; nacinanie &#380;y&#322;, wyrywa&#322; &#380;eby, przygotowywa&#322; zio&#322;a, obcina&#322; w&#322;osy i goli&#322; brod&#281;. Pacjent kwalifikowa&#322; si&#281; do d&#322;ugoterminowego leczenia i niestety nie m&oacute;g&#322; korzysta&#263; z darmowych zabieg&oacute;w. Jego choroba post&#281;powa&#322;a i by&#322; zmuszony do sprzedania gruntu rodzinnego , kt&oacute;ry by&#322; w jego posiadaniu i drewnian&#261; szaf&#281;, aby zap&#322;aci&#263; rachunku. Jedynie ludzie, kt&oacute;rzy byli ca&#322;kowicie pozbawieni &#347;rodk&oacute;w do &#380;ycia, mogli korzysta&#263; z bezp&#322;atnych us&#322;ug i w&#322;adze miejskie pokrywa&#322;y koszty leczenia. Podejrzenia Michela potwierdzi&#322;y si&#281;, gdy przebada&#322; pacjenta. Villain jest lekarzem starej daty. Pacjent by&#322; ca&#322;kowicie wyczerpany z powodu braku &#347;rodk&oacute;w przeczyszczaj&#261;cych i ciemi&#261;czek. Pacjent le&#380;a&#322; w &#322;&oacute;&#380;ku w krytycznym stanie, a przy nim siedzia&#322;a siostra. Nostradamus przedstawi&#322; si&#281; i Delblone przypomnia&#322; sobie, &#380;e pami&#281;ta go ze starych czas&oacute;w. Cz&#281;&#347;ciowo w delirium zacz&#261;&#322; opowiada&#263; o starych czasach, ale jego siostra poprosi&#322;a go, aby przesta&#322;. &ldquo;Nie tra&#263;my czasu doktorze&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a kobieta i doda&#322;a, &#380;e stan zdrowia jej brata pogorszy&#322; si&#281; od czasu gdy pojawi&#322;a si&#281; infekcja naci&#281;&#263;. Villain chcia&#322; w taki spos&oacute;b uzyska&#263; nadmiar limfy. Michel dok&#322;adnie zbada&#322; pacjenta i postawi&#322; diagnoz&#281;. &ldquo;Nie wydaje mi si&#281;, aby ten przypadek by&#322; ci&#281;&#380;ki, ale nale&#380;ny zastosowa&#263; leczenie. Je&#347;li chce pani, aby brat powr&oacute;ci&#322; do zdrowia, nale&#380;y zamkn&#261;&#263; te naci&#281;cia i trzeba zaprzesta&#263; podawania tych napoj&oacute;w wypr&oacute;&#380;niaj&#261;cych&rdquo; &ndash; stanowczo pozwiedza&#322; m&#322;ody lekarz. Bezsilna siostra zrozumia&#322;a, &#380;e przyszed&#322; czas na zmiany i zgodzi&#322;a si&#281; ca&#322;kowicie. Michel szybko usun&#261;&#322; &#380;elazne rurki z ciemi&#261;czek i obmy&#322; rany wod&#261;. &ldquo;Prosz&#281; podawa&#263; bratu &#347;wie&#380;e owoce i warzywa ka&#380;dego dnia&rdquo; &ndash; nakaza&#322; lekarz, gdy wychodzi&#322;. &ldquo;Jak tylko pacjentowi wr&oacute;c&#261; si&#322;y zjawi&#281; si&#281; ponownie.&rdquo; Ludzie w miejskiej hali byli oburzeni, gdy us&#322;yszeli o tej &ldquo;nielegalnej praktyce&rdquo;. Powiadomiono policj&#281;, aby zaj&#281;&#322;a si&#281; tym szarlatanem, ale Nostradamus spokojnie pokaza&#322; im swoje dokumenty, kt&oacute;re potwierdza&#322;y, &#380;e uzyska&#322; medyczne wykszta&#322;cenie i &#380;e posiada wszelkie prawa, aby prowadzi&#263; praktyk&#281; lekarsk&#261; an terenie Francji. Cz&#322;onkowie rady w dalszym ci&#261;gu byli zez&#322;oszczeni w przekonaniu, i&#380; w mie&#347;cie jest miejsce tylko dla jednego lekarza, ale Nostradamus obstawa&#322; przy swoim i nie mogli nic na to poradzi&#263;. W przeci&#261;gu tygodnia pan Delblonde zacz&#261;&#322; powraca&#263; do si&#322; i kontrowersyjny lekarz powiedzia&#322; mu, &#380;e powinien ju&#380; zaczyna&#263; stawia&#263; pierwsze kroki. Pacjent uczyni&#322; tak, jak nakaza&#322; mu lekarz i powoli spacerowa&#322; po mie&#347;cie po raz pierwszy od kilku miesi&#281;cy. Jego stan zdrowia poprawia&#322; si&#281; i wszyscy w mie&#347;cie byli &#347;wiadkami jego niespodziewanego ozdrowienia. Chirurg miejski i cz&#322;onkowie konsulatu wygl&#261;dali jak g&#322;upcy, a Michel wyrobi&#322; sobie dobr&#261; opini&#281; jako lekarz. W przeci&#261;gu kilku dni chorzy ludzie zaczynali puka&#263; do jego drzwi i cudowny lekarz pomaga&#322; wszystkim z bardzo dobrymi wynikami. Z czasem, gdy Villain pope&#322;ni&#322; kilka b&#322;&#281;d&oacute;w Michel zosta&#322; zatwierdzony jako oficjalny lekarz w Saint R&eacute;my. Ceremonia zaprzysi&#281;&#380;enia odby&#322;a si&#281; w&#322;a&#347;nie wtedy, gdy wybuch&#322;a niespodziewana ogromna epidemia w Camargue. Rada miejska donios&#322;a o tysi&#261;cach ofiar w okr&#281;gu i nowy lekarz zmaga&#322; si&#281; teraz z nie lada wyzwaniem. Epidemia by&#322;a niesamowicie zara&#378;liw&#261; i je&#347;li jeden z cz&#322;onk&oacute;w rodziny zachorowa&#322;, mo&#380;na by&#322;o oczekiwa&#263;, &#380;e zaraza przeniesie si&#281; na pozosta&#322;ych cz&#322;onk&oacute;w. W przeci&#261;gu od dw&oacute;ch do sze&#347;ciu dni choroba zwala&#322;a z n&oacute;g, a cia&#322;a palono. Psy, koty, kury i nawet konie pada&#322;y ofiarami zarazy. Ale m&#322;ody lekarz by&#322; niestrudzony i uwa&#380;a&#322;, &#380;e ma na to rad&#281;. Na szcz&#281;&#347;cie jak dot&#261;d Saint R&eacute;my nie sta&#322;o si&#281; celem szalej&#261;cej zarazy, w przeciwie&#324;stwie do pobliskiej wioski Sainte Doffe , gdzie &#380;ycie publiczne zamar&#322;o. Martwe cia&#322;a gni&#322;y na ulicach lub by&#322;y rzucane napr&#281;dce do grob&oacute;w przez najbli&#380;szych. Straszny zapach gnij&#261;cego mi&#281;sa unosi&#322; si&#281; w powietrzu i ludzie palili pachn&#261;ce drzewo, aby nie czu&#263; tego smrodu. Wielu mieszka&#324;c&oacute;w wyp&#281;dza&#322;o cz&#322;onk&oacute;w rodziny z dom&oacute;w, aby chroni&#263; w&#322;asne &#380;ycie. Inni po prostu uciekli gdzie pieprz ro&#347;nie opuszczaj&#261;c domy. Michel odwiedzi&#322; swojego pierwszego pacjenta dotkni&#281;tego zaraz&#261; w wiosce i zaprowadzono go do &#347;miertelnie chorego ch&#322;opca w glinianej chacie. Ch&#322;opiec plu&#322; krwi&#261;, mia&#322; wielkie czarne plamy i naro&#347;le wielkie niczym jaja n swoim ciele. Jego matka rozpyla&#322;a w przej&#347;ciu ocet winny, aby od&#347;wie&#380;y&#263; powietrze.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Odwa&#380;ny lekarz zbada&#322; ch&#322;opca, ale powiedzia&#322; bezradnie, &#380;e nie jest w stanie uczyni&#263; praktycznie nic. Nie znaleziono jeszcze lekarstwa na t&#261; chorob&#281;. Podczas jego edukacji nauczono go, aby spuszcza&#263; krew, ale Michel nie chcia&#322; mie&#263; nic wsp&oacute;lnego z takimi praktykami. Aby da&#263; rodzinie nieco nadziei umie&#347;ci&#322; na kark ch&#322;opca diabelskie odchody i zio&#322;a, kt&oacute;re u&#380;ywano do egzorcyzm&oacute;w. Zapisa&#322; symptomy choroby i wyszed&#322; nie uczyniwszy w&#322;a&#347;ciwie nic. Przez kolejne dni lekarz odwiedzi&#322; wielu ludzi dotkni&#281;tych chor&oacute;b, kt&oacute;rzy w&#322;a&#347;ciwie szukali pocieszenia w Bogu. Gdziekolwiek si&#281; pojawia&#322; zawsze gdzie&#347; tak&#380;e pojawia&#322; si&#281; duchowny, kt&oacute;ry dokonywa&#322; rozgrzeszenia i obiecywa&#322; pacjentowi miejsce w raju. Niestety pomoc medyczna zajmowa&#322;a drugie miejsce. Ignorancja jest grzechem g&#322;&oacute;wnym, zrozumia&#322; Michel wcze&#347;niej czy p&oacute;&#378;niej. Jednak&#380;e obfito&#347;&#263; zabobon&oacute;w, nadu&#380;ywanie w&#322;adzy i ignorancja stymulowa&#322;y go do rozpocz&#281;cia odkrywania tej choroby przy u&#380;yciu zdrowego rozs&#261;dku, aby odnale&#378;&#263; jakie&#347; lekarstwo. Wyr&oacute;&#380;niano daw typy plagi: jeden pojawiaj&#261;cy si&#281; na ciele i drugi zajmuj&#261;cy p&#322;uca. Po przebadaniu symptom&oacute;w choroby zwr&oacute;ci&#322; szczeg&oacute;ln&#261; uwag&#281; na konieczno&#347;&#263; zachowania higieny, kt&oacute;ra w religii &#379;ydowskiej by&#322;a praktykowana od wiek&oacute;w. Jego odkrycie potwierdzi&#322; ciekawy przypadek w Milanie. Arcybiskup zarz&#261;dzi&#322; zamurowa&#263; pierwsze trzy domy, w kt&oacute;rych pojawi&#322;a si&#281; zaraza wraz z lud&#378;mi w &#347;rodku. W rezultacie miasto zosta&#322;o ochronione przed dalsz&#261; plag&#261;. Dzia&#322;anie to potwierdzi&#322;o, &#380;e do zara&#380;enia dochodzi&#322;o drog&#261; niewidocz&#261; dla ludzkiego oka. Nostradamus zacz&#261;&#322; wprowadza&#263; kwarantann&#281; w nowych przypadkach i nie zezwolono zdrowym mieszka&#324;com na kontaktowanie si&#281; z pacjentami, kt&oacute;rym w dalszym ci&#261;gu dostarczano wod&#281; i &#380;ywno&#347;&#263;. Dzi&#281;ki tej metodzie uzyskano ca&#322;kiem dobre efekty. Badaj&#261;c dalej tak&#380;e wpad&#322; na pomys&#322;, &#380;e choroba mo&#380;e si&#281; rozprzestrzenia&#263; przy pomocy wiatru, dlatego te&#380; zacz&#261;&#322; rozprowadza&#263; maski w&#347;r&oacute;d ludzi w pobliskiej wiosce, kt&oacute;rzy nie ucierpieli z powodu zarazy. Okaza&#322;o si&#281;, &#380;e zaraza ich omin&#281;&#322;a i Michel zacz&#261;&#322; podejrzewa&#263;, &#380;e mo&#380;e u podstawy le&#380;&#261; jakie&#347; bakterie. Nakazywa&#322; zatem wszystkim, aby k&#261;pali si&#281; w gor&#261;cej wodzie raz w tygodniu, je&#347;li to mo&#380;liwe i przed ka&#380;dym posi&#322;kiem myli r&#281;ce myd&#322;em. Tak&#380;e zach&#281;ca&#322;, aby ludno&#347;&#263; my&#322;a regularnie z&#281;by np &#380;uj&#261;c korzenie lukrecji i p&#322;ucz&#261;c usta wod&#261; z miodem lub octem winnym. Nakaza&#322;, aby ludzie obcinali paznokcie i dbali o higien&#281; w&#322;os&oacute;w, w&#261;s&oacute;w i brody. Ka&#380;dy powinien zmienia&#263; ubrania i czy&#347;ci&#263; je najlepiej w gor&#261;cej gotuj&#261;cej wodzie. Pomimo tej istotnej pracy pionierskiej nie zapomnia&#322; g&#322;os&oacute;w przera&#380;ania wo&#322;aj&#261;cego z dziczy lasu. Pewnego dnia Pope Clmesn VII pe&#322;en uznania dla tego m&#281;&#380;nego wojownika przeciwko pladze zaprosi&#322; go do siebie do Avigon. Rozmawiali o tym, jak Pope powinien chroni&#263; si&#281; przed plag&#261; i Michel nakaza&#322; mu powr&oacute;t do jego rezydencji. Gdy epidemia dotar&#322;a do pobliskiej wioski przyw&oacute;dcy religijnego oko&#322;o miesi&#261;ca p&oacute;&#378;niej, sp&#281;dzi&#322; on kilka tygodni odosobnieniu. Z powodu swej izolacji uda&#322;o mu si&#281; prze&#380;y&#263; i Nostradamus zaskarbi&#322; sobie jeszcze wi&#281;cej szacunku. W mi&#281;dzyczasie plaga rozprzestrzenia&#322;a si&#281; na ca&#322;y kraj i zbiera&#322;a krwawe &#380;niwo w Europie. Obszary przeludnione prze&#380;ywa&#322;y najgorsze momenty. Armie dobrze wytrenowanych silnych wojownik&oacute;w pad&#322;y ofiara zarazy i uda&#322;o si&#281; za&#380;egna&#263; lokalnego konfliktu zanim wybuch&#322;. Cudowni lekarze korzysta&#322; z tej sytuacji zagro&#380;enia i zarabiali niesamowicie wielkie pieni&#261;dze. M&#322;ody lekarz pracowa&#322; w dzie&#324; i w nocy opiekuj&#261;c si&#281; tysi&#261;cami pacjent&oacute;w. Po czterech latach plaga ostatecznie zebra&#322;a swoje &#380;niwo i Nostradamus wr&oacute;ci&#322; do Montpellier, aby ostatecznie zako&#324;czy&#263; swoje studia. Fran&ccedil;ois uzyska&#322; sw&oacute;j tytu&#322; i nieoczekiwanie opu&#347;ci&#322; Francj&#281;. Zarz&#261;dczyni powiedzia&#322;a mu, &#380;e poczyniono pewne kroki przeciwko humanistom i wszystkim dysydentom. Nawet naukowcy z ci&#281;tymi j&#281;zykami nie byli ju&#380; mile widziani w kraju. Na dobre wysz&#322;o, bo Fran&ccedil;ois zosta&#322; zatrudniony jako lekarz przez wicekr&oacute;la Piemontu, a Michel jeszcze raz podszed&#322; do swoich studi&oacute;w, jednak&#380;e spotka&#322; si&#281; z wielkim niezrozumieniem w&#347;r&oacute;d swoich dawnych nauczycieli w zwi&#261;zku z jego post&#281;powymi pomys&#322;ami. Jego teoretyczna i praktyczna wiedza sprawia&#322;a, &#380;e nauczyciele przyznali mu tytu&#322; doktora rok p&oacute;&#378;niej. Niekonwencjonalny lekarz przez kr&oacute;tki czas uczy&#322;a na uniwersytecie, ale jego metody leczenia stanowczo powodowa&#322;y zbyt wielk&#261; konsternacj&#281;, dlatego te&#380; podj&#281;to kroki i Michel opu&#347;ci&#322; uniwersytet. Doktor wr&oacute;ci&#322; do domu do Saint R&eacute;my i zdecydowa&#322; si&#281; kontynuowa&#263; swoj&#261; prac&#281; jako lekarz.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><B>Rozdzia&#322; 3</B></FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie ma jak w domu&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Jacques, gdy jego syn po raz kolejny ca&#322;y i zdrowy wr&oacute;ci&#322; do domu, ale Michel nie odpowiedzia&#322; ni s&#322;owem.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zmieni&#322;e&#347; si&#281; ch&#322;opcze. Jeste&#347; taki cichy.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Starzeje si&#281; ojcze&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; kr&oacute;tko. Michel ca&#322;kowicie przer&oacute;s&#322; swoich rodzic&oacute;w, ale nie chcia&#322; rani&#263; ich uczu&#263; dlatego te&#380; nie powiedzia&#322; nic wi&#281;cej. Obecnie w domu by&#322;o du&#380;o wolnego miejsca, ale doktor zdecydowa&#322; si&#281; jeszcze raz zatrzyma&#263; na opuszczonym strychu. Julien obecnie studiowa&#322;a prawo w Aix-en-Provence, a Bertrand i jego &#380;ona mieszkali w domu, kt&oacute;ry wybudowali sami na skraju miasta. Hector i Antoine w dalszym ci&#261;gu mieszkali w domu rodzic&oacute;w i po przybyciu Michela byli pe&#322;ni nadziei, &#380;e us&#322;ysz&#261; nowe wie&#347;ci od ich &#347;wiatowego brata. Tym razem jednak zdawa&#322;o si&#281;, &#380;e nie mia&#322; on ochoty na rozmowy. Michel pogr&#261;&#380;ony by&#322; w my&#347;lach i jego umys&#322; sta&#322; si&#281; zbyt ci&#281;&#380;ki, aby traci&#263; czas. Rzeczywi&#347;cie my&#347;li tak mu ci&#261;&#380;y&#322;y, &#380;e jego umys&#322; stawa&#322; si&#281; m&#281;tny. Mistyczne zaciemnienie ochrania&#322;o jego rozwijaj&#261;ce si&#281; cia&#322;a wy&#380;sze i czyni&#322;o go niedost&#281;pnym. I jak kto&#347; przykry&#322; go kocem, patrzy&#322; tak, jakby mia&#322; spali&#263; wzrokiem. Michel potrzebowa&#322; odpoczynku i wykr&#281;ca&#322; si&#281; zmian&#261; charakteru. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Dzi&#347; nieustraszony lekarz uda&#322; si&#281;, aby odwiedzi&#263; pacjent&oacute;w w pobliskim Arles. Po kr&oacute;tkiej przyjemnej podr&oacute;&#380;y, mijaj&#261;c pi&#281;knie roz&#347;wietlony s&#322;o&#324;cem krajobraz pow&oacute;z zatrzyma&#322; si&#281; przed &#380;&oacute;&#322;tym domem w pobli&#380;u centrum miasta. Nostradamus zapuka&#322; i odczeka&#322; chwil&#281;, ale nikt nie odpowiada&#322;. Okiennice by&#322;y otwarte, wi&#281;c spojrza&#322; do &#347;rodka &ldquo;Dzie&#324; dobry, jestem lekarzem&rdquo;- powiedzia&#322; g&#322;o&#347;nym i wyra&#378;nym g&#322;osem, ale w dalszym ci&#261;gu nikt nie odpowiada&#322;. Dlatego te&#380; postanowi&#322;, &#380;e zastuka g&#322;o&#347;niej do drzwi wej&#347;ciowych jeszcze raz, a potem spr&oacute;buje wdrapa&#263; si&#281; przez okno. Nagle z ty&#322; podszed&#322; do niego chudy cz&#322;owiek z rud&#261; czupryn&#261;, kt&oacute;rego buty pokryte by&#322;y farb&#261;. Bez skrupu&#322;&oacute;w odepchn&#261;&#322; go na bok i wszed&#322; do domu. &ldquo;Chwileczk&#281;, zaczekaj, odwiedzam tu pacjenta&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; doktor, ale cz&#322;owiek ten, kt&oacute;ry nie mia&#322; lewego oka zdawa&#322; si&#281; by&#263; tak&#380;e g&#322;uchy i niemy. M&#281;&#380;czyzna niegrzecznie zatrzasn&#261;&#322; drzwi przed nosem lekarza bez s&#322;owa. Co&#347; takiego jeszcze mi si&#281; nigdy nie przytrafi&#322;o! Pomy&#347;la&#322; Michel, czuj&#261;c si&#281; troch&#281; pod&#322;amany. Obchodz&#261; si&#281; tu ze mn&#261; jak z g&oacute;wnem. W dalszym ci&#261;gu nieco przestraszony, ale przecie&#380; powszechnie powa&#380;any lekarz uda&#322; si&#281; na kr&oacute;tki spacer ulicami Arles. To najprawdopodobniej jedno z najpi&#281;kniejszych miast we Francji. Ze wzgl&#281;du na to dziwne zaj&#347;cie z chudzielcem Nostradamus mia&#322; wi&#281;cej czasu. Na placu du Forum wype&#322;nionym kafejkami i restauracjami Michel zam&oacute;wi&#322; zimny nap&oacute;j i siedz&#261;c na wiklinowym fotelu obserwowa&#322;, co dzia&#322;o si&#281; na ulicy zaspokajaj&#261;c swoje pragnienie. Prowincjalne miasto znane ze swoich kulturowych aspekt&oacute;w by&#322;o celem podr&oacute;&#380; wielu bogatych W&#322;och&oacute;w i Hiszpan&oacute;w. Obcokrajowc&oacute;w mo&#380;na by&#322;o zauwa&#380;y&#263; wsz&#281;dzie, poniewa&#380; odznaczali si&#281; oni swoimi charakterystycznymi drogimi ubraniami i przede wszystkim zupe&#322;ni innym wygl&#261;dem. Obserwowanie ich to niesamowicie radosne zaj&#281;cie absorbuj&#261;ce uwag&#281;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Siedz&#261;c tak po chwili zobaczy&#322; pi&#281;kn&#261; W&#322;oszk&#281; spaceruj&#261;c&#261; powoli w jego kierunku. Im bardziej kobieta zbli&#380;a&#322;a si&#281; do niego, tym bardziej by&#322; ni&#261; oczarowany. Na pierwszy rzut oka mia&#322;a oko&#322;o dwadzie&#347;cia lat, czyli by&#322;a niewiele m&#322;odsza od niego. W&#322;oszka mia&#322;a ma&#322;&#261; pi&#281;kn&#261; twarz, d&#322;ug&#261; szyj&#281;, b&#322;yszcz&#261;ce oczy i porusza&#322;a si&#281; bardzo elegancko. Doktor wpatrywa&#322; si&#281; w jej czaruj&#261;c&#261; posta&#263; niczym w obraz. Wygl&#261;da&#322;a na dam&#281; z dobrego rodu i by&#322;a jedn&#261; z najpi&#281;kniejszych kobiet jakie kiedykolwiek widzia&#322;. W tym momencie poczu&#322; si&#281;, jakby jego serce przeszy&#322;a strza&#322;a Kupidyna. Wi&#281;kszo&#347;&#263; ludzi nie pokazuje swojego pi&#281;kna, ale W&#322;osi pod tym wzgl&#281;dem stanowili wyj&#261;tek. Dama odziana by&#322;a w purpurow&#261; aksamitn&#261; sukni&#281; z nadmuchiwanymi r&#281;kawami i otwartym bia&#322;ym ko&#322;nierzykiem, a jej ubranie przyci&#261;ga&#322;o uwag&#281; miejscowych. Jej wenecki ubi&oacute;r od talii a&#380; do ziemi utrzymywa&#322;y obr&#281;cze, a nawet dziesi&#261;tki obr&#281;czy! Jej krucze w&#322;osy spi&#281;te by&#322;y w g&oacute;rze i niczym ornament udekorowane klejnotami. Jej szyj&#281; zdobi&#322; drogi per&#322;owy naszyjnik. Osza&#322;amiaj&#261;co pi&#281;kna i szykowna kobieta sz&#322;a w kierunku Michela, a jej suknia majestatycznie ci&#261;gn&#281;&#322;a si&#281; po ziemi, co sprawia&#322;o, &#380;e wygl&#261;da&#322;a ona na jeszcze d&#322;u&#380;sz&#261;. Michel zacz&#261;&#322; czu&#263; si&#281; nieziemsko, a mijaj&#261;c go W&#322;oszka rozmawia&#322;a z dwoma m&#281;&#380;czyznami i swoj&#261; opiekunka, gdy nagle rzuci&#322;a na niego zalotne spojrzenie i czar zosta&#322; rzucony. Nostradamus zmi&#281;k&#322; jak wosk pod jej niespodziewanym wzrokiem i nagle poczu&#322; jakby jego &#380;ycie w&#322;a&#347;nie si&#281; rozkwita&#322;o niczym p&#261;k. &ldquo;Dobry Bo&#380;e!&rdquo; &ndash; wyj&#261;ka&#322;, a jego kolana mi&#281;k&#322;y niczym z waty i kiedy tak wpatrywa&#322; si&#281; w ni&#261; trz&#261;s&#322; si&#281; niczym li&#347;&#263;. Michel poczu&#322; si&#281; bardzo ma&#322;y i bardzo zagro&#380;ony. Przez lata tylko odwiedza&#322; pacjent&oacute;w i ca&#322;kowicie zapomnia&#322; o mi&#322;o&#347;ci. Teraz nagle w zakamarkach jego duszy za&#347;wieci&#322;o s&#322;o&#324;ce. I podczas gdy jego serce tak mocno wali&#322;o, ich oczy spotka&#322;y si&#281; i ona tak&#380;e poczu&#322;a jego mi&#322;o&#347;&#263;. Na jej twarzy pojawi&#322; si&#281; rumieniec, a serce Michela rozpali&#322;o si&#281; mi&#322;o&#347;ci&#261; i postanowi&#322;, &#380;e koniecznie musi pozna&#263; t&#261; kobiet&#281;. Oszo&#322;omiony skoczy&#322; na r&oacute;wne nogi pozostawiaj&#261;c nieco pieni&#281;dzy na stole i pobieg&#322; za W&#322;oszk&#261;. Szed&#322; za ma&#322;&#261; grupk&#261; zachowuj&#261;c dystans i gor&#261;czkowo my&#347;la&#322; jak m&oacute;g&#322;by stworzy&#263; sytuacj&#281;, aby ja spotka&#263;. Kobieta przeczuwa&#322;a, &#380;e idzie za ni&#261;, ale wa&#380;y&#322;a si&#281; obr&oacute;ci&#263; i spojrze&#263;, a&#380; wreszcie wesz&#322;a do budynku i znik&#322;a. W tym momencie lekarz prawie wpad&#322; w panik&#281;. Co teraz? Zastanowi&#322; si&#281; przez chwil&#281;... </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nagle zobaczy&#322; jak s&#322;u&#380;&#261;ca w&#322;a&#347;nie ko&#324;czy&#322;a swoj&#261; zmian&#281; i powoli szykowa&#322;a si&#281; do wyj&#347;cia. Michel zauwa&#380;y&#322; to i skin&#261;&#322; r&#281;k&#261; w jej kierunku przywo&#322;uj&#261;c j&#261; do siebie. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">panienko, czy mo&#380;esz mi powiedzie&#263;, kiedy ostatnia grupa opuszcza budynek. W grupie tej jest pewna osoba, z kt&oacute;r&#261; musz&#281; porozmawia&#263;.&rdquo; S&#322;u&#380;&#261;ca spojrza&#322;a na jego mi&#322;&#261; aparycj&#281; i odpowiedzia&#322;a tak, jak mia&#322; nadziej&#281;: &ldquo;Jest pan przyjacielem Pa&#324;stwa De Vaudemonts?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mniej wi&#281;cej&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; nieco przekr&#281;caj&#261;c prawd&#281;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>S&#322;u&#380;&#261;ca do&#347;&#263; skora do rozm&oacute;w powiedzia&#322;a mu, &#380;e towarzystwo wr&oacute;ci do Lot en Garonne w przysz&#322;&#261; sobot&#281;. Po uzyskaniu tej jak&#380;e istotnej informacji Michel podzi&#281;kowa&#322; s&#322;u&#380;ce i wr&oacute;ci&#322; do Saint R&eacute;my oko&#322;o dziewi&#261;tej. Tam zacz&#261;&#322; snu&#263; plany o spotkaniu kobiety ze swoich sn&oacute;w i podczas obiadu siedzia&#322; przy stole ca&#322;kowicie nieobecny. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jeste&#347; ca&#322;kowicie odmieniony i jako&#347; w dobrym nastroju&rdquo; &ndash; zauwa&#380;y&#322; ojciec.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nigdy nie wiedzia&#322;am, &#380;eby&#347; by&#322; tak rozpromieniony&rdquo; &ndash; doda&#322;a matka. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Emanujesz bardzo pozytywnie.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Michel tylko u&#347;miechn&#261;&#322; si&#281; zmieszany, ale nie skomentowa&#322; uwag ni s&#322;owem. Swe tajemnice trzyma&#322; dla siebie g&#322;&#281;boko w swoim sercu, a&#380; Reyni&egrave;re wpad&#322;a na pomys&#322;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">My&#347;l&#281;, &#380;e wiem o co tu chodzi&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a kiedy nast&#281;pnego dnia jej syn zapyta&#322; j&#261; o lusterko by&#322;a ju&#380; ca&#322;kowicie pewna. On jest z pewno&#347;ci&#261; zakochany!</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy ta kobieta jest warta twojego zachodu?&rdquo; &ndash; zapyta&#322;a.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oczywi&#347;cie&rdquo; &ndash; odpar&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Najlepiej udziel&#281; ci kilku wskaz&oacute;wek. Mo&#380;e i jeste&#347; dobrze wyedukowany, ale je&#347;li chodzi o sprawy z kobietami, lepiej pos&#322;uchaj mnie.&rdquo; &ndash; matka przejrza&#322;a jego sekret i Michel patrzy&#322; na swoja matk&#281; oczekuj&#261;co, jak ma&#322;e dziecko.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Kobiety lubi&#261; jak m&oacute;wi si&#281; im komplementy&rdquo;- powiedzia&#322;a </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy ona jest st&#261;d?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie ona jest W&#322;oszk&#261;.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ah z kraju z kt&oacute;rego pochodzi moda. Zatem mo&#380;e zrobimy co&#347;, aby poprawi&#263; tw&oacute;j wygl&#261;d.&rdquo; I tego samego dnia, matka kupi&#322;a mu modny garnitur i osobi&#347;cie pomog&#322;a mu si&#281; ubra&#263;. Hector i Antoine byli ciekawi i przyszli do pokoju, aby zobaczy&#263; co matka i ich brat porabiaj&#261; w pokoju dziennym.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Matka ubiera Michela?&rdquo; &ndash; dzieci ze zdziwieniem patrzy&#322;y na siebie pytaj&#261;co. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Reyni&egrave;re wypakowa&#322;a z toreb nowy czerwony &#380;akiet i w&#322;o&#380;y&#322;a go na zapi&#281;t&#261; pomarszczon&#261; koszul&#281; syna, a na koniec poda&#322;a mu marynark&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ja te&#380; tak chc&#281;!&rdquo; &ndash; wykrzykn&#261;&#322; rado&#347;nie Hector, gdy zobaczy&#322; ten drogi jedwabny p&#322;aszcz z d&#322;ugimi falbanami. Kilka minut p&oacute;&#378;niej do domu przyszed&#322; ojciec.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Michel, przynios&#322;em list dla ciebie&rdquo; - powiedzia&#322; patrz&#261;c ze zdziwieniem na to, co dzia&#322;o si&#281; w pokoju.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mam teraz zaj&#281;te r&#281;ce tato.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Po&#322;o&#380;&#281; zatem kopert&#281; na twoim biurku&rdquo; &ndash; zaproponowa&#322; Jacques podczas, gdy jego &#380;ona dobiera&#322;a r&oacute;&#380;ne cz&#281;&#347;ci garderoby.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Jeste&#347; szczup&#322;y, a dzi&#281;ki temu ubraniu wygl&#261;dasz szerzej&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a matka uk&#322;adaj&#261;c p&#322;aszcz.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Musisz mi to obieca&#263;&rdquo; &ndash; odrzek&#322; syn i stan&#261;&#322; nieruchomo jak pos&#261;g.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po chwili zacz&#261;&#322; przest&#281;powa&#263; z nogi na nog&#281;, poniewa&#380; jego matka pr&oacute;bowa&#322;a w&#322;o&#380;y&#263; na niego bryczesy z zamkiem b&#322;yskawicznym. Potem wci&#261;gn&#281;&#322;a po&#324;czochy na jego stopy i mi&#281;kkie pantofle z ciel&#281;cej sk&oacute;rki.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Te buty s&#261; przepi&#281;kne&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a Antoine.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">O tak&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; jego brat spogl&#261;daj&#261;c w d&oacute;&#322;. W ko&#324;cu Reyni&egrave;re w&#322;o&#380;y&#322;a na jego g&#322;ow&#281; czapk&#281; z pi&oacute;rami i ca&#322;a jego posta&#263; by&#322;a wprost czaruj&#261;ca. Wygl&#261;da&#322; elegancko i stylowo. Wszyscy to przyznali, a jego pe&#322;na mi&#322;o&#347;ci rodzina w zachwycie paradowa&#322;a za nim w pokoju dziennym.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Doskona&#322;a gracja, wygl&#261;dasz jak kr&oacute;l&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; ojciec, kt&oacute;ry wszed&#322; ponownie do kiwaj&#261;c g&#322;ow&#261;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nast&#281;pnego dnia Michel zrobi&#322; sobie wolne i przeszcz&#281;&#347;liwy wyruszy&#322; w podr&oacute;&#380; do Arles. Oczywi&#347;cie mia&#322; na sobie swoje nowe eleganckie ubranie i kapelusz. Kiedy tak kr&#261;&#380;y&#322; woko&#322;o budynku zobaczy&#322; jak ta przepi&#281;kn&#261; W&#322;oszka wchodzi&#322;a do budynku. Michel wpatrywa&#322; si&#281; w okna w nadziei, &#380;e gdzie&#347; tam ujrzy jej posta&#263;, jednak&#380;e daremnie. Po pewnym czasie garbaty cz&#322;owiek, kt&oacute;ry zapowiada&#322; walki byk&oacute;w w bardzo irytuj&#261;cy spos&oacute;b podszed&#322; i stan&#261;&#322; obok niego. Zrezygnowany i zakochany m&#322;odzieniec wykrad&#322; si&#281; i usiad&#322; na tym samym tarasie, gdzie siedzia&#322; dwa dni temu. Zam&oacute;wi&#322; drinka, aby zaspokoi&#263; pragnienie i nagle niczym z nieba jego oczom ukaza&#322;a si&#281; ta pi&#281;kna kobieta. Jego rozczarowanie znikn&#281;&#322;o niczym topnieje &#347;nieg w s&#322;o&#324;cu i odwa&#380;nie ruszy&#322; w jej stron&#281;. Nie pomyli&#322; si&#281; - by&#322;a pi&#281;kna, taka elegancka i wytworna. Wr&#281;cz nieodparcie! Gdy dama zobaczy&#322;a go krocz&#261;cego w jej kierunku na chwil&#281; zawaha&#322;a si&#281; i poczu&#322;a motyle w brzuchu. Jej twarz o szlachetnych rysach zwr&oacute;ci&#322;a si&#281; w kierunku jego odzienia, kt&oacute;re by&#322;o idealne w ka&#380;dym calu.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>To musi by&#263; dla mnie, pomy&#347;la&#322;a, czuj&#261;c jednocze&#347;nie podniecenie i zaszczyt.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">panienka De Vaudemont&rdquo; &ndash; wymamrota&#322;. &ldquo;Jestem lekarzem i musz&#281; panience zwr&oacute;ci&#263; uwag&#281;, &#380;e talia sukni jest zbyt w&#261;ska. To niezdrowo dla kr&#261;&#380;enia.&rdquo; Ach, jaki jestem g&#322;upi - pomy&#347;la&#322; - przecie&#380; chcia&#322;em zrobi&#263; jej komplement.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mam na my&#347;li, &#380;e to mog&#322;oby szkodzi&#263; panienki pi&#281;knu&rdquo; &ndash; kobieta wys&#322;ucha&#322;a, ale nie odrzek&#322;a ni s&#322;owa. W&#322;oszka po prostu nie wiedzia&#322;a co powiedzie&#263;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Michel postanowi&#322;, &#380;e b&#281;dzie m&oacute;wi&#322; szczerze.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Prawd&#281; m&oacute;wi&#261;c zrobi&#322;a panienka na mnie ogromne wra&#380;enie i bardzo chcia&#322;bym zobaczy&#263; panienk&#281; ponownie&rdquo; &ndash; wymamrota&#322;. Te s&#322;owa prze&#322;ama&#322;y lody i kobieta u&#347;miechn&#281;&#322;a si&#281; subtelnie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pracujesz tutaj w Arles?&rdquo; &ndash; spyta&#322;a cicho i troch&#281; sztywnie, ale za to p&#322;ynn&#261; francuszczyzn&#261;, bez jakiegokolwiek &#347;ladu akcentu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ach nie, cho&#263; czasami przyje&#380;d&#380;am tutaj, ale jestem z Saint R&eacute;my i tam pracuj&#281;. Poddenerwowany lekarz przedstawi&#322; si&#281; i poprosi&#322; j&#261; aby usiad&#322;a i napi&#322;a si&#281; z nim. Oboje przespacerowali si&#281; w stron&#281; tarasu gdzie w dalszym ci&#261;gu czeka&#322; na niego jego drink. To by&#322; nie lada wyczyn tak przemanewrowa&#263; z jej ko&#322;ami przy sukni mi&#281;dzy sto&#322;ami, ale w ko&#324;cu uda&#322;o si&#281; i przysiedli.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wygl&#261;dasz naprawd&#281; prze&#347;licznie&rdquo; - prawi&#322; jej komplementy. &ldquo;Yolando, ale jak mo&#380;esz przez ca&#322;y dzie&#324; nosi&#263; t&#261; pi&#281;kna, ale jak&#380;e ci&#281;&#380;k&#261; sukni&#281;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wk&#322;adam t&#261; sukni&#281; tylko wtedy, gdy id&#281; do miasta. Jak tylko wracam do domu, zdejmuj&#281; j&#261;.&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322;a dama i nerwowo wypi&#322;a wod&#281; podan&#261; do any&#380;owego drinka. Ludzie woko&#322;o z zainteresowaniem wpatrywali si&#281; w zachwycaj&#261;c&#261; par&#281;, ale oni wcale nie zwracali uwagi na te publiczne widowisko, a lekarz stara&#322; si&#281; koncentrowa&#263; na prowadzeniu rozmowy.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To niemo&#380;liwe! Jak sama dajesz sobie rad&#281; z tak&#261; sukni&#261;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pokoj&oacute;wka pomaga mi za ka&#380;dym razem&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322;a i zapad&#322;a g&#322;ucha cisza. Michel znowu szuka&#322; s&#322;&oacute;w, ale nic mu nie przychodzi&#322;o do g&#322;owy, wiec zam&oacute;wi&#322; kolejnego drinka.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">S&#322;ysza&#322;em, &#380;e nie jest &#322;atwo studiowa&#263; medycyn&#281;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a Yolanda.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oh, to pi&#281;&#263; lat studi&oacute;w na uniwersytecie.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">No c&oacute;&#380;, to jasne, nie ma a&#380; tak wielu, kt&oacute;rzy byliby do tego zdolni&rdquo; &ndash; wychwala&#322;a go i powoli, ale pewnie, co&#347; pi&#281;knego zacz&#281;&#322;o rozkwita&#263; mi&#281;dzy nimi.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Co ci&#281; sprowadza do Arles?&rdquo; Wygl&#261;da na to, &#380;e jeste&#347; tu przejazdem&rdquo; - spyta&#322; Michel. Yolanda opowiedzia&#322;a mu, &#380;e jej rodzina jest w posiadaniu zamku w Lot i Garonne, do kt&oacute;rego w&#322;a&#347;nie si&#281; udaj&#261; i &#380;e pochodzi ze szlachetnego rodu. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Podejrzewam, &#380;e zamek nale&#380;y do twoich rodzic&oacute;w?&rdquo; &ndash; spyta&#322;, a ona potwierdzi&#322;a i zacz&#281;&#322;a o&#380;ywia&#263; rozmow&#281; opowiadaj&#261;c o jej ojcu hrabim Ferry VI de Vaudemont i jej matce, Kr&oacute;lowej Neapolu. Jej rodzice mieli dziewi&#281;cioro dzieci w tym j&#261;. Po pewnym czasie nie da&#322;o si&#281; ju&#380; czu&#263; deszczu w powietrzu, a mi&#281;dzy nimi zacz&#281;&#322;o iskrzy&#263;. Wzajemne zainteresowanie by&#322;o mi&#281;dzy nimi wyczuwalne. Rozkwita&#322;a prawdziwa mi&#322;o&#347;&#263;, a czas nigdy jeszcze nie p&#322;yn&#261;&#322; dla obojga tak szybko. Zar&oacute;wno on jak i ona czuli si&#281; jak na ksi&#281;&#380;ycu, kiedy w ko&#324;cu przysz&#322;o im si&#281; po&#380;egna&#263; i opu&#347;ci&#263; t&#261; iskrz&#261;c&#261; mi&#322;o&#347;ci&#261; sceneri&#281;. Yolanda obieca&#322;a napisa&#263; do niego niebawem, jak tylko przyjedzie do Lot, a w Saint R&eacute;my matka przywita&#322;a go ciep&#322;o i natychmiast wypyta&#322;a jak posz&#322;o spotkanie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wszystko posz&#322;o dobrze&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; spokojnie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dobrze? Czy to wszystko, co masz do powiedzenia? Jeste&#347; promienny, m&oacute;j m&#281;&#380;czyzno!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oh wszystko w porz&#261;dku &ndash; za&#347;mia&#322; si&#281; g&#322;o&#347;no, &ldquo;ale najpierw musz&#281; si&#281; wydosta&#263; z tego ma&#322;piego ubrania.&rdquo; I kiedy tak wbiega&#322; na g&oacute;r&#281; na poddasze, wykrzykn&#261;&#322;: Ona b&#281;dzie moj&#261; &#380;on&#261;!&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Tydzie&#324; p&oacute;&#378;niej dosta&#322; pierwszy list od swojej ukochanej, w kt&oacute;rym wyra&#378;nie napisa&#322;a, &#380;e go po&#380;&#261;da. Po kilku listach by&#322;o jasne - ogie&#324; p&#322;onie i oni s&#261; dla siebie stworzeni. W swoim ostatnim li&#347;cie Yolanda poprosi&#322;a, aby j&#261; odwiedzi&#322; niebawem w Lot. Jacques i Reyni&egrave;re byli przeszcz&#281;&#347;liwi, &#380;e ich najstarszy syn ostatecznie znalaz&#322; dla siebie kobiet&#281; i na dodatek z dobrej i bogatej rodziny. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Z&#322;apa&#322;e&#347; grub&#261; ryb&#281; Michel. Mam nadziej&#281;, &#380;e b&#281;dziesz szcz&#281;&#347;liwy&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; ojciec.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Sko&#324;czony g&#322;upek&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; niezwykle uradowany syn.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przypuszczam, &#380;e b&#281;dziesz &#380;y&#322; w tym przepi&#281;knym zamku&rdquo; &ndash; odrzek&#322;a matka.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To nieco za wcze&#347;nie powiedziane, mamo. Najpierw zobaczmy jak wypadnie wizyta.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ale jej intuicja podpowiada&#322;a jej, &#380;e jej dziecko opu&#347;ci wiosk&#281; na dobre.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nieco p&oacute;&#378;niej Nostradamus uda&#322; si&#281; na spotkanie ze swoj&#261; ksi&#281;&#380;niczk&#261;. Zamierza&#322; j&#261; ocali&#263; i w jego g&#322;owie snu&#322; si&#281; scenariusz pi&#281;knego romansu, scenariusza, kt&oacute;ry mia&#322; si&#281; rozegra&#263;. Mi&#322;o&#347;&#263; naprawd&#281; jest &#347;lepa &ndash; u&#347;wiadomi&#322; sobie szcz&#281;&#347;ciarz ruszaj&#261;c w drog&#281; do Tolouse. I tak jad&#261;c poczu&#322; si&#281; op&#281;tany po&#380;&#261;daniem Yolandy, kt&oacute;re jego zdaniem mog&#322;o trwa&#263; wiecznie. W Ari&egrave;ge pow&oacute;z mija&#322; historyczne wzg&oacute;rze Mount Monts&eacute;gur, gdzie ostatni z Kathars&oacute;w zosta&#322; zamordowany wiele wiek&oacute;w temu. Nostradamus wspomnia&#322; w&oacute;wczas swojego przyjaciela Fran&ccedil;ois Rabelais. Krajobraz stawa&#322; si&#281; coraz bardziej zielony i jego oczom ukaza&#322;y si&#281; woko&#322;o ogrody winne.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Zrywaj&#261;c winne grona automatycznie zacz&#261;&#322; fantazjowa&#263;. Dla niego zrywanie winogron z ni&#261; to pe&#322;nia szcz&#281;&#347;cia i spogl&#261;da&#322; na rozkwitaj&#261;ce winne latoro&#347;le pokrywaj&#261;ce horyzont ska&#380;one jego mi&#322;o&#347;ci&#261; do niej. Gdy zacz&#281;&#322;o si&#281; &#347;ciemnia&#263; na horyzoncie wy&#322;oni&#322; si&#281; zarys pa&#322;acu Castle Puivert, kt&oacute;ry jest w posiadaniu rodziny De Vaudemonts. Zamek by&#322; bajecznie utytu&#322;owany centralnie na wzg&oacute;rzu, a &#347;wiat&#322;o Oriona jakby symbolicznie o&#347;wietla&#322;o go nadaj&#261;c mu jeszcze wi&#281;cej znaczenia. Wo&#378;nica dobrze zaplanowa&#322; t&#261; podr&oacute;&#380;, poniewa&#380; dotarli do zamku dok&#322;adnie o si&oacute;dmej, gdy zapada&#322; zmierzch. Zniecierpliwiony kochanek wyskoczy&#322; z powozu rozgl&#261;daj&#261;c si&#281; po okolicy w poszukiwaniu oznak &#380;ycia. Nagle podnios&#322;y si&#281; masywne kraty zwodzone u wej&#347;cia. Michel wzi&#261;&#322; g&#322;&#281;boki oddech i podszed&#322; do otwartych wr&oacute;t nios&#261;c w r&#281;ku sw&oacute;j baga&#380;. Rozgl&#261;daj&#261;c si&#281; woko&#322;o wpad&#322;o mu w oko otwarte okienko. Poddenerwowany przeszed&#322; przez zwodzon&#261; bram&#281;, a nast&#281;pnie wszed&#322; na wielki dziedziniec i ogromna krata zamkn&#281;&#322;a si&#281; tu&#380; za nim.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Witam panie Nostradamus&rdquo; &ndash; pozdrowi&#322; go hrabia De Vaudemont g&#322;adz&#261;c sw&oacute;j spuszczony w&#261;s. Ojciec Yolandy zachowywa&#322; dystans i pos&#322;a&#322; s&#322;ug&#281;, aby przej&#261;&#322; ci&#281;&#380;ary z r&#261;k go&#347;cia. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">A wi&#281;c to Ty jeste&#347; tym m&#322;odym lekarzem, kt&oacute;ry tak oczarowa&#322; moj&#261; c&oacute;rk&#281;. Czy mia&#322;e&#347; przyjemn&#261; podr&oacute;&#380;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W samej rzeczy, mia&#322;em bardzo dobr&#261; podr&oacute;&#380;, ale teraz moje cia&#322;o niezmiernie po&#380;&#261;da ruchu&rdquo; &ndash; odrzek&#322; Michel rozci&#261;gaj&#261;c swoje ramiona. Potem do&#322;&#261;czy&#322;a do nich przeszcz&#281;&#347;liwa Yolanda, ale nie by&#322;a w stanie zamieni&#263; nawet s&#322;owa ze swoim wybrankiem, kt&oacute;rego natychmiast zaproszono na salony, tak jak zleci&#322; ojciec. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Moja Droga, dzi&#347; podczas kolacji b&#281;dziesz mia&#322;a wiele okazji, aby z nim porozmawia&#263;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; do swojej c&oacute;rki. To by&#322;o obrzydliwe dla hrabiego z tak pysznym zamkiem widzie&#263; jak jego c&oacute;rka pod&#261;&#380;a za go&#347;ciem jak zadyszana sarna. C&oacute;&#380; za nonsens! Hrabia uda&#322; si&#281; do jednego z pokoi ze skrzywion&#261; min&#261;, a go&#347;cia zaprowadzono do dwudziesto metrowej wie&#380;y.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatrzyma si&#281; pan na najwy&#380;szym pi&#281;trze&rdquo; &ndash; odrzek&#322; s&#322;uga nios&#261;cy lamp&#281; i o&#347;wietlaj&#261;cy schody. Tysi&#261;c krok&oacute;w dalej zm&#281;czony podr&oacute;&#380;nik zatrzyma&#322; si&#281; w pokoju z wielkim &#322;o&#380;em przy kt&oacute;rym sta&#322;y pos&#261;gi o&#347;miu muzyk&oacute;w. Michel uci&#261;&#322; sobie kr&oacute;tk&#261; drzemk&#281; i postanowi&#322; rozejrze&#263; si&#281; po okolicy. W ciemno&#347;ci przemierza&#322; w&#261;skie drewniane schody wiod&#261;ce na taras na dachu, z kt&oacute;rego rozci&#261;ga&#322; si&#281; doskona&#322;y widok na okolic&#281;. Ksi&#281;&#380;yc w pe&#322;ni o&#347;wietla&#322; wiosk&#281; Puivert po&#322;o&#380;on&#261; nad cichym jeziorem. Uwag&#281; jego przyku&#322;y jakie&#347; odg&#322;osy dobiegaj&#261;ce z dziedzi&#324;ca, gdzie wielu dostojnych go&#347;ci oczekiwa&#322;o na kolacj&#281;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Michel po&#347;pieszy&#322; do swego pokoju, aby si&#281; przebra&#263; i do&#322;&#261;czy&#263; do grupy, kt&oacute;ra w&#322;a&#347;nie udawa&#322;a si&#281; na kolacj&#281;. W ogromnym pysznym pokoju sta&#322; przepi&#281;kny st&oacute;&#322; dzienny z doskonale dopasowanymi krzes&#322;ami. Meble te by&#322;y w posiadaniu awangardy. S&#322;u&#380;&#261;cy wskaza&#322; go&#347;ciowi miejsce wprost naprzeciwko Yolandy, ale pomi&#281;dzy Ferry VI i Kr&oacute;low&#261; Neapolu. Chcieli oni sprawdzi&#263;, czy kandydat o r&#281;k&#281; ich c&oacute;rki ma wzgl&#281;dem niej powa&#380;ne zamiary i czy jest dla niej odpowiedni. Kochankowie wpatrywali si&#281; w siebie i byli troch&#281; niepewni co do werdyktu rodzic&oacute;w.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Yolanda mia&#322;a na sobie cudown&#261; turkusow&#261; sukni&#281;, a jej w&#322;osy upi&#281;te by&#322;y nisko w kok. Delikatnie u&#347;miecha&#322;a si&#281; do swego przyjaciela, kt&oacute;ry tak&#380;e odpowiada&#322; jej subtelnym u&#347;miechem. St&oacute;&#322; nakryty by&#322; i&#347;cie kr&oacute;lewsko: szklane naczynia zdobione z&#322;otem i malowanymi r&#281;cznie wzorami herbu rodzinnego do tego tak&#380;e pi&#281;knie zdobione serwety i sztu&#263;ce. Herby widnia&#322;y niemal&#380;e wsz&#281;dzie. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>S&#322;udzy rozpocz&#281;li serwowanie przystawek. Obok hrabiego i hrabiny siedzia&#322;o pi&#281;ciu syn&oacute;w, cztery c&oacute;rki, trzy siostrzenice, wiele wnuk&oacute;w i go&#347;ci. Podczas serwowania dania g&#322;&oacute;wnego para nie mog&#322;a oderwa&#263; od siebie wzroku i Michel i Yolanda zacz&#281;li ze sob&#261; flirtowa&#263;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie jeste&#347;cie tu sami&rdquo; &ndash; zauwa&#380;y&#322; siostrzeniec, ale to by&#322;o doskona&#322;y dow&oacute;d na to, ze m&#322;odzi byli w sobie zakochani.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zdaje si&#281;, &#380;e wyrobi&#322;e&#347; sobie bardzo dobr&#261; opini&#281; w Prowansji &ndash; zauwa&#380;y&#322; hrabia i o ma&#322;y w&#322;os nie zamoczy&#322; w&#261;s&oacute;w w zupie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Robi&#281; wszystko co mo&#380;liwe, aby leczy&#263; i pomaga&#263; ludziom&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; doktor. &ldquo;I ciesz&#281; si&#281;, &#380;e ostatnia plaga zmieni&#322;a sw&oacute;j bieg, poniewa&#380; praktycznie nie mia&#322;em nad ni&#261; kontroli.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Bardzo jeste&#347;my radzi, &#380;e nie do&#347;wiadczyli&#347;my tutaj tego nieszcz&#281;&#347;cia&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a Kr&oacute;lowa Neapolu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ale w&#322;a&#347;ciwie, czy masz medyczne wykszta&#322;cenie?&rdquo; &ndash; nagle zapyta&#322; hrabia.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ju&#380; o tym m&oacute;wili&#347;my ojcze&rdquo; &ndash; ostro odrzek&#322;a Yolanda. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Poka&#380;&#281; panu m&oacute;j dyplom po kolacji&rdquo; &ndash; obieca&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Bardzo ch&#281;tnie, jestem bardzo zainteresowany ujrzeniem twego dyplomu. Po kolacji b&#281;d&#281; oczekiwa&#322; ciebie w mojej komnacie. Mam tam doskona&#322;y koniak i mam nadziej&#281;, &#380;e rozumiesz, &#380;e pragn&#281; jedynie dobra dla mojego dziecka.&rdquo; Ferry VI by&#322; nieco podejrzliwy i by&#322; bardzo skory do zadawania pyta&#324;, aby ustali&#263;, czy medyk zas&#322;uguje, aby do&#322;&#261;czy&#263; do rodziny. Pytania oczywi&#347;cie by&#322;y do&#347;&#263; og&oacute;lne i Nostradamus z &#322;atwo&#347;ci&#261; udziela&#322; szybkich odpowiedzi na ka&#380;de z nich. W taki spos&oacute;b nieufno&#347;&#263; powoli gas&#322;a i po deserze hrabia i hrabina udali si&#281; na kr&oacute;tk&#261; konsultacj&#281; i opu&#347;cili pok&oacute;j jadalny.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">Po powrocie okaza&#322;o si&#281;, &#380;e para postanowi&#322;a, &#380;e potencjalny kandydat na m&#281;&#380;a jest wystarczaj&#261;co dobry dla ich c&oacute;rki. Od tej pory nic nie mog&#322;o ju&#380; p&oacute;j&#347;&#263; niew&#322;a&#347;ciwie. Po tym jak Ferry VI sp&#281;dzi&#322; nieco czasu z Michelem sam na sam w jego komnacie, w ko&#324;cu kochankowie mieli okazj&#281;, aby poby&#263; ze sob&#261; i postanowili przej&#347;&#263; si&#281; nieco poza murami pa&#322;acu. Wydawa&#322;o si&#281;, &#380;e bardzo dobrze rozumiej&#261; si&#281; i &#380;e s&#322;owa by&#322;y po prostu zb&#281;dne. Kryj&#261;c si&#281; za drzewem orzecha ca&#322;owali si&#281; nami&#281;tnie, a dotyk by&#322; jakby magiczny. Min&#261;&#322; tydzie&#324; i Michel poprosi&#322; o r&#281;k&#281; Yolandy, a jego pro&#347;ba zosta&#322;a przyj&#281;ta. Wyrachowany</FONT><FONT COLOR="#000000"> hrabia udzieli&#322; swej aprobaty tego samego dnia pod warunkiem, &#380;e Michel spe&#322;ni pewne warunki. Marzenie spe&#322;nia&#322;o si&#281; i Nostradamus czu&#322;, &#380;e teraz mo&#380;e zmierzy&#263; si&#281; z wyzwaniami tego &#347;wiata. Wolny od melancholii i poinformowa&#322; swoich rodzic&oacute;w o nadci&#261;gaj&#261;cym weselu w </FONT><FONT COLOR="#000000">Puivert. Rodzice odpisali, &#380;e nie s&#261; w stanie podj&#261;&#263; si&#281; tak dalekiej podr&oacute;&#380;y z powodu ich s&#322;abo&#347;ci zdrowotnych. Tylko brat Hektor postanowi&#322; podj&#261;&#263; si&#281; przybycia. Najstarszy syn poprosi&#322;, aby przes&#322;ano jego osobiste rzeczy i obieca&#322; odwiedzi&#263; ich w Saint R&eacute;my wraz z Yoland&#261; tak szybko, jak b&#281;dzie to mo&#380;liwe. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Oczekiwany dzie&#324; nadszed&#322; i damy dworu oraz panowie zebrali si&#281;, aby wzi&#261;&#263; udzia&#322; w tym wydarzeniu. Zorganizowano niesamowite przyj&#281;cie weselne. Gdy m&#322;oda para wreszcie zosta&#322;a sama i nie mog&#322;a si&#281; sob&#261; nacieszy&#263;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To niesamowite szcz&#281;&#347;cie poj&#261;&#263; ci&#281; za &#380;on&#281;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Michel le&#380;&#261;c w wielkim &#322;o&#380;u i ca&#322;uj&#261;c swoj&#261; &#380;on&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To jak bajka&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322;a &#322;agodnie Yolanda i wtulaj&#261;c si&#281; w swego m&#281;&#380;a powoli osi&#261;ga&#322;a szczyt podniecenia. M&#322;oda para przestawi&#322;a osiem pos&#261;g&oacute;w muzyk&oacute;w twarz&#261; do &#347;ciany i cieszy&#322;a si&#281; sob&#261;. Po odbyciu nocy po&#347;lubnej od razu wr&oacute;cili do codzienno&#347;ci i zdecydowali si&#281; przenie&#347;&#263; do Agen. Tutejszy cech poszukiwa&#322; licencjonowanego lekarza i niemal&#380;e od razu zaakceptowa&#322; Nostradamusa na t&#261; pozycj&#281;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Miasto znajdowa&#322;o si&#281; nieopodal Puivert i m&#322;oda para mog&#322;a &#380;y&#263; samodzielnie i jednocze&#347;nie utrzymywa&#263; kontakt z rodzin&#261;. Szybko udali si&#281; na poszukiwanie domu i niebawem znale&#378;li odpowiedni&#261; rezydencj&#281; na obrze&#380;ach miasta, kt&oacute;r&#261; zdobi&#322;a przepi&#281;kna fontanna. Dekoruj&#261;c sw&oacute;j nowy dom, cieszyli si&#281; wolno&#347;ci&#261;, letnimi dniami, a w szczeg&oacute;lno&#347;ci sob&#261; nawzajem. Pewnej nocy kochankowie wskoczyli do fontanny i ta&#324;czyli w tryskaj&#261;cej wodzie. Usiedli na rogu ciesz&#261;c si&#281; sob&#261; i t&#261; noc&#261;, a woda kapa&#322;a z ich ubra&#324; prosto na ziemi&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zamknij oczy&rdquo; &ndash; poprosi&#322;a Yolanda i w&#322;o&#380;y&#322;a co&#347; do jego ust.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wisienka!</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mam dla Ciebie co&#347; innego.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Inny owoc?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, jestem w ci&#261;&#380;y.&rdquo; S&#322;ysz&#261;c te s&#322;owa Michel ucieszy&#322; si&#281; i po&#380;&#261;dliwie poca&#322;owa&#322; swoj&#261; &#380;on&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Dodatkowo opr&oacute;cz pracy jako lekarz Nostradamus otworzy&#322; ma&#322;&#261; fabryk&#281; perfum, gdzie przygotowywa&#322; olejki o dzia&#322;aniu leczniczym. Tuzin pracownik&oacute;w oczyszcza&#322;o ro&#347;liny i zio&#322;a uzyskuj&#261;c olejki eteryczne, dzi&#281;ki kt&oacute;rym mistrz przygotowywa&#322; przepisy na ka&#380;d&#261; przypad&#322;o&#347;&#263;. W mi&#281;dzy czasie m&#322;oda para tak&#380;e aklimatyzowa&#322;a si&#281; w nowym domu w Agen. W Rue du Soleil mie&#347;ci&#322;a si&#281; specjalna ksi&#281;garenka, do kt&oacute;rej pewnego dnia Michel postanowi&#322; si&#281; uda&#263;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy znalaz&#322;e&#347; to, czego szuka&#322;e&#347;?&rdquo; &ndash; zawo&#322;a&#322; w&#322;a&#347;ciciel z ty&#322;u.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ja po prostu szperam. W&#322;a&#347;ciwie nie szukam niczego konkretnego.&rdquo; &ndash; odrzek&#322; go&#347;&#263;, a sprzedawca z d&#322;ug&#261; brod&#261; podszed&#322; w jego kierunku.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy ty jeste&#347; tym nowym doktorem?&rsquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak to ja!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nazywam si&#281; Abigail. Mi&#322;o mi pozna&#263; inn&#261; dobrze oczytan&#261; osob&#281;, poniewa&#380; niewielu tu takich w tej okolicy.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jeszcze nie znam tu dobrze ludzi&rdquo; &ndash; przeprosi&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oczywi&#347;cie ksi&#261;&#380;ka jest o wiele dro&#380;sza ni&#380; kromka chleba i praktycznie nikt nie mo&#380;e sobie pozwoli&#263; na jej kupno.&rdquo; &ndash; doda&#322; Abigail, &ldquo;ale je&#347;li poszukujesz literatury medycznej, mog&#281; ci pom&oacute;c. Mam dobre uk&#322;ady z wydawcami w Londynie, kt&oacute;rzy uczynili du&#380;e post&#281;py w tej dziedzinie.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">By&#263; mo&#380;e p&oacute;&#378;niej, je&#347;li znajd&#281; troch&#281; wi&#281;cej czasu&rdquo; &ndash; odrzek&#322; lekarz. &ldquo;Obawiam si&#281;, &#380;e musz&#281; ju&#380; i&#347;&#263;, do widzenia! I tymi s&#322;owy uda&#322; si&#281;, aby spotka&#263; si&#281; z kolejnym pacjentem.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Gdy doktor obs&#322;u&#380;y&#322; wielu nowych pacjent&oacute;w po pewnym czasie przysz&#322;o na &#347;wiat jego pierwsze dziecko. To by&#322; syn Viktor. Gdy Viktor by&#322; jeszcze niemowlakiem, jego mama ponownie zasz&#322;a w ci&#261;&#380;&#281;. W mi&#281;dzyczasie jego ojciec nawi&#261;za&#322; pierwsze kontakty w&#347;r&oacute;d sprzedawc&oacute;w ksi&#261;&#380;ek, kt&oacute;rzy mieli dla niego niesamowit&#261; dostaw&#281;. Nostradamus by&#322; po prostu zdumiony, gdy po raz pierwszy zobaczy&#322; ksi&#261;&#380;k&#281;, kt&oacute;ra na kt&oacute;rej gotyckimi literami by&#322;o napisane KABA&#321;A. Oczywi&#347;cie wiele o niej s&#322;ysza&#322;, ale nigdy nie mia&#322; okazji zapozna&#263; si&#281; z jej tre&#347;ci&#261;. To niesamowite, &#380;e pewnego dnia dosta&#322; j&#261; od Abigaila.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ile kosztuje ta ksi&#261;&#380;ka&rdquo; &ndash; zapyta&#322; si&#281;gaj&#261;c do portfela.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ta ksi&#261;&#380;ka jest prezentem dla Ciebie&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; Abigail.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem dzi&#281;kuj&#281; bardzo.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie mnie powiniene&#347; dzi&#281;kowa&#263;, ale Twojemu tajemniczemu wielbicielowi.&rdquo; Doktor wzruszy&#322; ramionami w zdziwieniu i przyj&#261;&#322; prezent. W domu, gdy Viktor ju&#380; prawie zasn&#261;&#322; w swoim ma&#322;ym dzieci&#281;cym &#322;&oacute;&#380;eczku Michel mia&#322; okazj&#281;, aby odpocz&#261;&#263; w spokoju po d&#322;ugim dniu pracy. Yolanda przygotowa&#322;a swojemu m&#281;&#380;owi herbat&#281; ja&#347;minow&#261; i sp&#281;dzili wiecz&oacute;r grzej&#261;c si&#281; przy ogniu kominka. Szcz&#281;&#347;liwy lekarz spogl&#261;daj&#261;c na swoj&#261; pi&#281;kn&#261; &#380;on&#281;, poca&#322;owa&#322; j&#261; czule k&#322;ad&#261;c sw&#261; d&#322;o&#324; na jej ogromnym brzuchu, w kt&oacute;rym dzieci&#261;tko w&#322;a&#347;nie da&#322;o o sobie zna&#263; silniejszym kopni&#281;ciem. Gdy wypili herbat&#281; Michel zabra&#322; si&#281; do lektury swojej nowej ksi&#261;&#380;ki i wyci&#261;gn&#261;&#322; j&#261; z p&oacute;&#322;ki. Podtytu&#322; dzie&#322;a brzmia&#322; &ldquo;Dar mistycznej wiedzy.&rdquo; Rozsiad&#322; si&#281; wygodnie obok swojej &#380;ony, otworzy&#322; ksi&#261;&#380;k&#281; i znalaz&#322; w niej kart&#281; z imieniem i adresem: Julius Scaliger, 15 Avenue de Lattre, Agen. To z pewno&#347;ci&#261; ten tajemniczy wielbiciel - pomy&#347;la&#322;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Yolando, czy znasz cz&#322;owieka o nazwisku Julius Scaliger?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Scaliger to by&#322;y burmistrz i tak&#380;e dobry pisarz. Jego tw&oacute;rczo&#347;&#263; jest znana i szanowana niemal&#380;e wsz&#281;dzie&rdquo; - odrzek&#322;a </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dlaczego tego nie wiem?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie mo&#380;esz wiedzie&#263; wszystkiego kochanie, ale dlaczego pytasz?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Podarowa&#322; mi t&#261; ksi&#261;&#380;k&#281;. Popatrz w &#347;rodku pozostawi&#322; wizyt&oacute;wk&#281;&rdquo; i tymi s&#322;owy poda&#322; ksi&#261;&#380;k&#281; Yolandzie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dlaczego mia&#322;by to zrobi&#263;?&rdquo; &ndash; zapyta&#322;a zdziwiona.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie mam zielonego poj&#281;cia.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Chwila, chwila! On tak&#380;e jest lekarzem!&rdquo; &ndash; nagle przypomnia&#322;a sobie. &ldquo; Jest nadwornym lekarzem Biskupa z Agen. To musi by&#263; w&#322;a&#347;ciwy trop. Mo&#380;e zna ciebie z czas&oacute;w uniwersyteckich i Montpellier?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie, zdecydowanie nie&rdquo;- odrzek&#322;. &ldquo;Zobaczmy jak&#261; ksi&#261;&#380;k&#281; mi podarowa&#322;&rdquo; i tymi s&#322;owy zacz&#261;&#322; czyta&#263;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Obok tradycyjnej spisanej wersji biblii istnieje tak&#380;e inne ogromne dzie&#322;o &ndash; kaba&#322;a. Wiedza mistyczna zawarta w tej ksi&#281;dze jest oparta na Genesis i g&#322;&oacute;wnie jest przekazywana przez nauczycieli dla uczni&oacute;w. Drzewo &#380;ycia jest opisanym modelem i jego forma jest kluczem do mistycznych ksi&#261;g biblii. Mowa tu o czterech &#347;wiatach kt&oacute;re symbolizuj&#261; r&oacute;&#380;ne poziomy &#347;wiadomo&#347;ci w historii Tworzenia i wiedza ta jest zwi&#261;zana z medytacj&#261;. Kabala pochodzi z tradycji &#379;ydowskiej i stosowana jest do rozszyfrowania tajemnych przes&#322;a&#324; zawartych w biblii i obecnie tak&#380;e u&#380;ywana przez scholastyk&oacute;w. Kaba&#322;a jest praktykowana w szko&#322;ach ezoterycznych i przez indywidualnych magik&oacute;w.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Michel zamkn&#261;&#322; ksi&#281;g&#281; i z b&oacute;lem przyzna&#322;, &#380;e od lat jego &#380;ycie duchowe zamar&#322;o na pewnym niezmiennym poziomie. Ta ksi&#261;&#380;ka jest jak dar prosto z nieba. Po przewini&#281;ciu Viktora udali si&#281; na spoczynek.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Niebawem udam si&#281; do tego Scalingera, aby podzi&#281;kowa&#263; za ksi&#261;&#380;k&#281;&rdquo; powiedzia&#322; Michel, gdy oczy jego syna powoli mru&#380;y&#322;y si&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie spiesz si&#281; kochanie. Scalinger gdzie si&#281; nie wybiera, mieszka tu od wielu lat&rdquo; wyszepta&#322;a &#380;ona.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Kilka dni p&oacute;&#378;niej doktor zastuka&#322; do drzwi o numerze 15 na ulicy Avenue de Lattre. S&#322;uga si&#322;acz przywita&#322; go u drzwi i z przykro&#347;ci&#261; zakomunikowa&#322;, &#380;e jego pana nie ma obecnie w domu, gdy nagle niski m&#281;&#380;czyzna pojawi&#322; si&#281; na schodach. To w&#322;a&#347;nie nadworny lekarz we w&#322;asnej osobie. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Och panie doktorze, bardzo boli mnie gard&#322;o&rdquo; za&#380;artowa&#322; Julius Scalinger, ale Nostradamus nie zauwa&#380;y&#322; tego.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ch&#281;tnie zajm&#281; si&#281; pana gard&#322;em, ale prosz&#281; najpierw pozwoli&#263; mi podzi&#281;kowa&#263; za pi&#281;kny podarunek&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; ca&#322;kowicie powa&#380;nie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Bardzo prosz&#281;, ale prawd&#281; powiedziawszy, to by&#322; pomys&#322; Abigaila&rdquo; i tymi s&#322;owy panowie przeszli do pokoju obok zdobionego wieloma portretami naukowc&oacute;w i filozof&oacute;w.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Niesamowite, znasz ich wszystkich osobi&#347;cie?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; go&#347;&#263;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oczywi&#347;cie nie wszystkich, ale ten na kt&oacute;ry w&#322;a&#347;nie spogl&#261;dasz to portret Erasmusa, z kt&oacute;rym niedawno wymieni&#322;em nieco zaczepn&#261; korespondencj&#281;. M&oacute;wi&#261;, &#380;e jest najwi&#281;kszym my&#347;licielem Europy, ale osobi&#347;cie uwa&#380;am, i&#380; w jego argumentacji jest kilka ma&#322;ych luk&rdquo; i m&oacute;wi&#261;c to Julius przysiad&#322; w niskim krze&#347;le. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">S&#322;ysza&#322;em o nim&rdquo; &ndash; stwierdzi&#322; Michel. &ldquo;Ale w&#322;a&#347;ciwie dlaczego chcia&#322;e&#347; si&#281; ze mn&#261; widzie&#263;&rdquo; &ndash; i tymi s&#322;owy tak&#380;e przysiad&#322; na krze&#347;le.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Twoje imi&#281; cz&#281;sto przewija si&#281; tu i tam&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; gospodarz. &ldquo;Lekarz, kt&oacute;ry nie martwi si&#281; o religi&#281; w&#322;adz to rzadkie zjawisko. Przyci&#261;gam opornych naukowc&oacute;w i poniewa&#380; tak&#380;e studiuj&#281; medycyn&#281;, pomy&#347;la&#322;em, &#380;e to dobry pomys&#322;, aby&#347;my si&#281; poznali.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Bardzo mi mi&#322;o&rdquo; odpowiedzia&#322; Michel rozgl&#261;daj&#261;c si&#281; po pokoju.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To takie niesamowite, &#380;e przenios&#322;e&#347; si&#281; do Agen&rdquo; kontynuowa&#322; Julius &rdquo;zw&#322;aszcza z tym pi&#281;knym kwiatem, kt&oacute;ry sprawia, &#380;e moje serce bije szybciej.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ach zatem to jest pow&oacute;d dlaczego przys&#322;a&#322;e&#347; mi prezent!</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Kto wie, wszystko ma sw&oacute;j pow&oacute;d. Jeste&#347; szcz&#281;&#347;ciarzem, &#380;e masz tak pi&#281;kn&#261; &#380;on&#281;.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W samej rzeczy. A kto to jest? Zapyta&#322; Michel wskazuj&#261;c na jeden z portret&oacute;w.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To Cardano.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Hmm, Cordano. Je&#347;li si&#281; nie myl&#281; to matematyk i astrolog.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">I tak&#380;e oszustem&rdquo; - powiedzia&#322; Scaliger z obrzydzeniem. &rdquo;W swojej ksi&#261;&#380;ce De Subtilitate m&oacute;wi o demonach, ale ten pasa&#380; zaadoptowa&#322; s&#322;owo po s&#322;owie z moich pism.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Plagiat jest ohydnym interesem&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; go&#347;&#263;. &ldquo;A jakie dzie&#322;a humanistyczne wysz&#322;y spod twego pi&oacute;ra?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Och, napisa&#322;em wiele, ale najwa&#380;niejszym dzie&#322;em jest zbi&oacute;r literatury, kt&oacute;ry opublikowano wsz&#281;dzie i tak&#380;e daleko za granic&#261;. Poza tym, m&oacute;wi&#261;, &#380;e jestem jednym z najwi&#281;kszych my&#347;licieli epoki wraz z Erasmusem&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; dumnie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Naprawd&#281; ca&#322;ej epoki?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie mog&#281; znie&#347;&#263; fa&#322;szywej skromno&#347;ci&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; gospodarz i Michel u&#347;miechn&#261;&#322; si&#281; do tego dumnego humanisty. Naukowcy byli dobrze dobrani i sp&#281;dzili nieco czasu dyskutuj&#261;c na temat medycznych pism Arystotelesa. Rozumieli si&#281; bardzo dobrze i zdecydowali odwiedza&#263; si&#281; cz&#281;&#347;ciej. Podczas kolejnych kilku miesi&#281;cy wi&#281;zi przyja&#378;ni mi&#281;dzy nimi ros&#322;y i pewnego dnia Julius pokaza&#322; mu swoj&#261; tajemn&#261; bibliotek&#281;. To by&#322;o jego tajemnica, poniewa&#380; wiele ksi&#261;g zosta&#322;o zakazanych przez ko&#347;ci&oacute;&#322;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Patrz Michel, rewolucyjny dokument Kopernika, czyli S&#322;o&#324;ce w centrum kosmosu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W&#322;a&#347;ciwie mistycy i astrolodzy uwa&#380;aj&#261;, &#380;e S&#322;o&#324;ce jest jedn&#261; z Gwiazd.&rdquo; &ndash; skomentowa&#322; jego przyjaciel. &ldquo;Ale podejrzewam, &#380;e naukowiec chcia&#322;by zobaczy&#263; dow&oacute;d i do czego doprowadz&#261; go takie wywody?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Z drugiej strony marzenia mog&#261; by&#263; bardzo pomocne&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; Julius. &ldquo;Dlaczego nie napiszesz do nich od czasu do czasu. Sam si&#281; przekonasz, &#380;e bardzo skorzysta na tym tw&oacute;j osobisty rozw&oacute;j.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po pewnym czasie na &#347;wiat przysz&#322;a Izabela. Wygl&#261;da&#322;a jak s&#322;o&#324;ce i dorasta&#322;a bardzo szybko. Wydawa&#322;o si&#281;, &#380;e dziewczynka jest niczym centrum kosmosu i Viktor towarzyszy&#322; jej na ka&#380;dym kroku. Niania, kt&oacute;ra sama nie posiada&#322;a dzieci, opiekowa&#322;a si&#281; dzieckiem, jakby by&#322;o ono jej w&#322;asnym. Gdy rodzina powi&#281;ksza&#322;a si&#281; i wzrasta&#322;a niczym kwiat, zdarzy&#322;o si&#281; co&#347; strasznego.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Agen nawiedzi&#322;a plaga. Po rozpoznaniu pierwszego przypadku sta&#322;o si&#281; jasne, &#380;ycie publiczne nagle sko&#324;czy&#322;o si&#281;. W l&#281;ku przed zara&#380;eniem si&#281; chorob&#261; ludzie stronili od kontaktu mi&#281;dzy sob&#261; jak tylko by&#322;o to mo&#380;liwe. I s&#322;usznie, poniewa&#380; niebawem pojawi&#322;o si&#281; wi&#281;c ofiar. Przezorny lekarz miejski szybko zarz&#261;dzi&#322; kwarantann&#281; w r&oacute;&#380;nych dzielnicach miasta, gdzie tysi&#261;ce ps&oacute;w i kot&oacute;w biega&#322;o woko&#322;o. Nostradamus ca&#322;y czas pracowa&#322; &#347;piesz&#261;c od jednego pacjenta do kolejnego. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Twardy lekarz przekaza&#322; w&#322;adzom wskaz&oacute;wki, aby grzeba&#263; cia&#322;a ludzi i zwierz&#261;t mi&#281;dzy warstwami lip, aby zapobiec infekcjom. Nakaza&#322; tak&#380;e, aby wszyscy palili &#347;mieci, aby szczury i pch&#322;y nie &#380;ywi&#322;y si&#281; resztkami, w zwi&#261;zku z czym w powietrzu unosi&#322; si&#281; ci&#261;g&#322;y zapach dymu i ognia.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nakaza&#322; smarowa&#263; dotkni&#281;tych plaga ma&#347;ci&#261; z czosnku i aloesu. Lekarz nakaza&#322; podwy&#380;szenie zasad higieny i w&#322;a&#347;ciwe od&#380;ywianie i wi&#281;kszo&#347;&#263; mieszka&#324;c&oacute;w miasta przestrzeg&#322;a tych wskaza&#324;. Niekt&oacute;rzy nie dowierzali mu i poszukiwali koz&#322;a ofiarnego dla tego ca&#322;ego zdarzenia. Zacz&#281;&#322;y wybucha&#263; powstania na obrze&#380;ach miasta dok&#322;adnie tam, gdzie mieszka&#322;a rodzina Nostradamus. Przepracowany lekarz s&#322;ysz&#261;c odg&#322;osy podszed&#322; do okna i zdziwi&#322; si&#281;, gdy zobaczy&#322;, &#380;e nieopodal fontanny ludzie przygotowuj&#261; stos. Woko&#322;o zebra&#322;a si&#281; grupa ludzi prowadzona przez dw&oacute;ch nagabywaczy. Mieszka&#324;cy miasta byli bardzo zdenerwowani i krzyczeli z ca&#322;ych si&#322;. Michel zrozumia&#322;, &#380;e miejscowi odgrywali s&#261;d i sprawy wymkn&#281;&#322;y si&#281; spod kontroli. &ldquo;Dobry Bo&#380;e, Abigail&rdquo; &ndash; nagle wykrzykn&#261;&#322;. Jeden z nich by&#322; jego przyjacielem &ndash; to sprzedawca ksi&#261;&#380;ek. Wo&#322;ano na niego w r&oacute;&#380;ny spos&oacute;b i Nostradamus stawa&#322; si&#281; coraz bardziej nerwowy. Yolanda tak&#380;e nieco przestraszona stan&#281;&#322;a obok niego. &ldquo;Czy b&#281;dziesz tak sta&#322;, czy tego chcesz?&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a przestraszona, ale jej m&#261;&#380; nie s&#322;ucha&#322; i wybieg&#322; na ulic&#281;. Jego zdrowy rozs&#261;dek m&oacute;wi&#322; mu, &#380;e nale&#380;y trzyma&#263; nerwy na wodzy. Przedar&#322; si&#281; przez t&#322;um w zr&oacute;wnowa&#380;ony spos&oacute;b przywo&#322;a&#322; do siebie uwag&#281; ludzi. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ci leniwi &#379;ydzi s&#261; przyczyn&#261; tego piek&#322;a, trzeba ich spali&#263;!&rdquo; - jeden z nich krzycza&#322; przepe&#322;niony z&#322;o&#347;ci&#261;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Yolanda patrzy&#322;a bez nadziei.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Prosz&#281;, nie k&#322;&oacute;&#263; si&#281; z nimi, pomy&#347;la&#322;a zdr&#281;twia&#322;a z l&#281;ku. Dw&oacute;ch &#379;yd&oacute;w przyci&#347;ni&#281;to do ziemi i kto&#347; pr&oacute;bowa&#322; rozpali&#263; stos. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Stop! Wykrzykn&#261;&#322; Nostradamus. Po tym rozkazie zapad&#322;a g&#322;ucha cisza i ludzie ruszyli do ty&#322;u, aby ust&#261;pi&#263; drogi lekarzowi. Bardzo zdeterminowany przerwa&#322; sznury, kt&oacute;rymi zwi&#261;zano ludzi. Przez chwil&#281; skupi&#322; si&#281; na swoim przyjacielu Abigail, kt&oacute;ry spojrza&#322; na niego wype&#322;niony &#380;&#261;dz&#261; walki i w tym momencie &#347;wiat&#322;o zacz&#281;&#322;o o&#347;wietla&#263; jego oczy. Co si&#281; ze mn&#261; dzieje? Pomy&#347;la&#322; Michel. I przez chwil&#281; intensywne pi&#281;kno p&#322;yn&#261;ce z oczu zachwia&#322;y jego posady.</FONT><FONT COLOR="#000000"> </FONT><FONT COLOR="#000000">Nie pokazuj &#380;adnej s&#322;abo&#347;ci wzgl&#281;dem tych ludzi, odwr&oacute;&#263; si&#281; w kierunku t&#322;umu i przem&oacute;w do nich rezolutnie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tej zarazy nie spowodowali &#379;ydzi. Gdyby to by&#322;a prawda, nale&#380;y to z pewno&#347;ci&#261; najpierw udowodni&#263;. Wszyscy jeste&#347;cie zastraszeni i przepe&#322;nieni z&#322;o&#347;ci&#261;. Wracajcie do dom&oacute;w, uspok&oacute;jcie si&#281; i nie zak&#322;&oacute;cajcie wi&#281;cej porz&#261;dku publicznego.&rdquo; Ludzie powoli zacz&#281;li si&#281; rozchodzi&#263; i plac stawa&#322; si&#281; pusty. Yolanda w ko&#324;cu uspokoi&#322;a si&#281;, gdy Michel ca&#322;y i zdrowy wr&oacute;ci&#322; do domu. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nigdy wi&#281;cej tego nie r&oacute;b!&rdquo; wykrzycza&#322;a wci&#261;&#380; dr&#380;&#261;c. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przecie&#380; nie mog&#322;em po prostu nie zareagowa&#263;!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Twoja rodzina potrzebuje ci&#281;!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przecie&#380; nic si&#281; nie sta&#322;o&rdquo; &ndash; zdenerwowa&#322; si&#281;, a Yolanda &#347;miej&#261;c si&#281; zaatakowa&#322;a go poduszk&#261;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3><BR>Niestety plaga nie ust&#281;powa&#322;a i lekarz pracowa&#322; przez ca&#322;y czas przez kolejne dni.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Kilka dni p&oacute;&#378;niej los zapuka&#322; do drzwi rodziny Nostradamus. Yolanda i Viktor zachorowali. Michel musia&#322; zmierzy&#263; si&#281; z t&#261; wiadomo&#347;ci&#261;, gdy po ci&#281;&#380;kim dniu wr&oacute;ci&#322; z pracy wieczorem. Bia&#322;y niczym prze&#347;cierad&#322;o postawi&#322; jednoznaczn&#261; diagnoz&#281; &ndash; s&#261; zara&#380;eni.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To ta cholerna plaga&rdquo; &ndash; zakl&#261;&#322;, gdy pozosta&#322; sam w kuchni i uderzy&#322; pi&#281;&#347;ciami w &#347;cian&#281;. To straszny zbieg okoliczno&#347;ci &ndash; walka z plag&#261; u progu w&#322;asnych drzwi. Strasznie wstrz&#261;&#347;ni&#281;ty poszed&#322; zakomunikowa&#263; o tym &#380;onie. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Skupi&#322;em ca&#322;&#261; moj&#261; uwag&#281; na pacjentach&rdquo; &ndash; wykrzycza&#322; w za&#380;enowaniu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Michel, prosz&#281; nie obwiniaj siebie i obiecaj mi, &#380;e pozostaniesz przy &#380;yciu z Isabell&#261;.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie wie, czy potrafi&#281; &#380;y&#263; bez was!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wielka moc wst&#261;pi w ciebie, kochanie&rdquo; &ndash; powiedzia&#322;a pr&oacute;buj&#261;c powstrzyma&#263; go na duchu. Gdy pojawili si&#281; szybko obmy&#322; ich rany, przygotowa&#322; najlepsze jedzenie i mia&#322; nadziej&#281; na cud do ostatniej minuty, ale to nie pomog&#322;o. Jego kwiat szybko zwi&#261;d&#322; i zasn&#261;&#322; na zawsze w jego ramionach. Patrzy&#322; jak oddawa&#322;a ostatnie tchnienie i patrzy&#322; jak jej duch opuszcza&#322; jej cia&#322;o.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nast&#281;pnego dnia odszed&#322; Viktor i ca&#322;uj&#261;c syna na po&#380;egnanie us&#322;ysza&#322; wo&#322;anie c&oacute;rki. Izabela by&#322;a zamkni&#281;ta w swoim pokoju dla jej bezpiecze&#324;stwa. Zdruzgotany lekarz powierzy&#322; swoj&#261; c&oacute;rk&#281; opiece pokoj&oacute;wki na dzie&#324; i przewi&oacute;z&#322; zw&#322;oki swojej rodziny do Puivert. Jego &#380;ona chcia&#322;a by&#263; pochowana w grobie rodzinnym. De Vaudemonts ze strachem patrzyli jak nadje&#380;d&#380;a&#322; pow&oacute;z. Oczywi&#347;cie wiedzieli co dzia&#322;o si&#281; w mie&#347;cie, ale ze strachu nie podnie&#347;li zwodzonej bramy.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To zbyt niebezpieczne&rdquo; &ndash; zawo&#322;a&#322; hrabia z okna, &ldquo;zbyt wiele tu ludzi, kt&oacute;rych kocham.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Rozumiem. Czy kto&#347; mo&#380;e mi pom&oacute;c wykopa&#263; gr&oacute;b w bezpiecznej odleg&#322;o&#347;ci?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To niemo&#380;liwe. Powodzenia.&rdquo; I tymi s&#322;owy hrabia zako&#324;czy&#322; konwersacj&#281; i zamkn&#261;&#322; okiennice. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Zawzi&#281;ty i samotny Michel pochowa&#322; swoj&#261; &#380;on&#281; i dziecko w grobie rodzinnym, kt&oacute;ry by&#322; tu&#380; za bram&#261;, a rodzina &#380;ony tajemniczo spogl&#261;da&#322;a z zamku. Po powrocie do Agen doktor po&#347;wi&#281;ci&#322; czas swojej c&oacute;rce, kt&oacute;ra nalega&#322;a, aby zaj&#261;&#322; si&#281; swoim &#380;yciem. Wieczorem s&#322;u&#380;&#261;ca zastuka&#322;a do drzwi. Strasznie przygn&#281;biony Nostradamus otworzy&#322; i zapyta&#322; o co chodzi. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Doktorze przysz&#322;am, aby pana przestrzec. Rodzina De Vaudemonts nastawi&#322;a przeciwko tobie ludzi w mie&#347;cie. Obwiniaj&#261; ci&#281; o &#347;mier&#263; swojej &#380;ony i jakoby&#347; zrobi&#322; to z &#380;&#261;dzy, aby zagarn&#261;&#263; posag. Tak&#380;e m&oacute;wi si&#281;, &#380;e jeste&#347; przyjacielem &#379;yd&oacute;w. Chcia&#322;am ci to przekaza&#263; panie, bo wiem, &#380;e jeste&#347; dobrym cz&#322;owiekiem.&rdquo; S&#322;u&#380;&#261;ca pobieg&#322;a i Michel zamkn&#261;&#322; drzwi wej&#347;ciowe. Przeszed&#322; si&#281; dooko&#322;a domu rozmy&#347;laj&#261;c i zastosowa&#322; &#347;rodki ostro&#380;no&#347;ci. W sypialni spojrza&#322; na beztrosk&#261; twarz Izabeli, kt&oacute;ra spa&#322;a spokojnie. W ko&#324;cu wybuch&#322; p&#322;aczem, a wiatr wpadaj&#261;cy przez otwarte okiennice unosi&#322; jego &#322;zy. Nagle cisz&#281; przeszy&#322;y jakie&#347; g&#322;osy i rozp&#281;ta&#322;o si&#281; piek&#322;o. Zez&#322;oszczeni mieszka&#324;cy miasta nios&#261;cy pochodnie i wykrzykuj&#261;cy z&#322;owrogo zbli&#380;yli si&#281; do domu. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Morderca&rdquo; wykrzykiwali &ldquo;nale&#380;y ci si&#281; najwy&#380;sza kara. &ldquo;Michel spogl&#261;da&#322; jednym okiem zza zas&#322;onek i zobaczy&#322; z&#322;owrogi t&#322;um.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dajcie go tutaj&rdquo; &ndash; wykrzykn&#261;&#322; kto&#347;. Wiedzia&#322;, &#380;e tym razem musi ucieka&#263;. Drzwi wej&#347;ciowe zamkni&#281;te na klucz skrzypia&#322;y pod naciskiem ho&#322;oty staraj&#261;cej si&#281; wedrze&#263; do domu. Po chwili podpalono dom, a wpadaj&#261;ca pochodnia o ma&#322;y w&#322;os niedosi&#281;g&#322;a jego cia&#322;a. Nostradamus w po&#347;piechu zbudzi&#322; c&oacute;rk&#281;, nakaza&#322; jej by&#263; ca&#322;kowicie cicho i prze&#322;o&#380;y&#322; przez plecy. Zza jej &#322;&oacute;&#380;ka wyci&#261;gn&#261;&#322; ma&#322;y pakunek z pieni&#281;dzmi i prze&#322;o&#380;y&#322; go przez ramiona. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Wszed&#322; z Izabel po schodach na poddasze. Zas&#322;ony w sypialni stan&#281;&#322;y w p&#322;omieniach i za chwil&#281; ogie&#324; przej&#261;&#322; niemal&#380;e ca&#322;y dom. Ludzie wtargn&#281;li do &#347;rodka i zacz&#281;li szuka&#263; diabelskiego magika na parterze. Ogie&#324; zaj&#261;&#322; du&#380;&#261; cze&#347;&#263; domu i z powodu szalej&#261;cych p&#322;omieni ni uda&#322;o si&#281; im wej&#347;&#263; wy&#380;ej. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>W tym czasie Michel z c&oacute;rk&#261; przywi&#261;zan&#261; do plec&oacute;w przeskoczy&#322; na ty&#322; dachu domu i zeskoczy&#322; na pobliski dach, kt&oacute;ry by&#322; poza zasi&#281;giem w&#322;amywaczy. W taki spos&oacute;b opu&#347;ci&#322; p&#322;on&#261;cy dom i pod os&#322;on&#261; nocy przemieszcza&#322; si&#281; po dachach dom&oacute;w. W po&#322;owie drogi z powodu ciemno&#347;ci Michel musia&#322; zeskoczy&#263;, z trudem docieraj&#261;c do ostatniego domu, gdzie zszed&#322; na d&oacute;&#322; po balkonie i u&#380;y&#322; pn&#261;czy, aby zej&#347;&#263; na ziemi&#281;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tutaj jest!&rdquo; kto&#347; zobaczy&#322; go w ciemno&#347;ci i powiedzia&#322; wszystkim. Buntownicy wykrzykuj&#261;cy przed p&#322;on&#261;cym domem ruszyli w jego kierunku. Zwinny lekarz zeskoczy&#322; na ziemi&#281; i pobieg&#322; ile si&#322; w nogach. Uda&#322;o mu si&#281; zgubi&#263; rebeliant&oacute;w w labiryncie w&#261;skich uliczek i uciek&#322; z miasta tak szybko jak to tylko mo&#380;liwe, daleko przed siebie tam gdzie lasy i wzg&oacute;rza. Chwil&#281; p&oacute;&#378;niej rebelianci wpadli na jego trop przy pomocy ps&oacute;w, kt&oacute;rym dano worek porzucony przez lekarza do pow&#261;chania. Pogo&#324; trwa&#322;a dalej. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dlaczego oni s&#261; tacy zez&#322;oszczeni?&rdquo; zapyta&#322;a Izabela.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oni nie lubi&#261; nas&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; ojciec, kt&oacute;ry my&#347;la&#322;, &#380;e ju&#380; uda&#322;o im si&#281; umkn&#261;&#263; zgrai.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ale dlaczego? Przecie&#380; jeste&#347;my dobrzy, czy&#380; nie?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak,ale oni s&#261; innego zdania&rdquo; i m&oacute;wi&#261;c to ich oczom w dolinie ukaza&#322;a si&#281; grupa tropi&#261;cych ich ludzi. Michel przy&#347;pieszy&#322; kroku przedzieraj&#261;c si&#281; przez las. P&#322;askowy&#380; zako&#324;czy&#322; si&#281; nagle i ku ich oczom ukaza&#322;a si&#281; g&#322;&#281;boka przepa&#347;&#263;, kt&oacute;ra uniemo&#380;liwi&#322;a im dalsz&#261; ucieczk&#281;. Cofaj&#261;c si&#281; nieco i oddalaj&#261;c od rogu klifu szuka&#322; jakiego&#347; wyj&#347;cia z sytuacji. Odg&#322;osy tropi&#261;cych ps&oacute;w stawa&#322;y si&#281; coraz bardziej wyra&#378;nie i Michel musia&#322; szybko wpa&#347;&#263; na jaki&#347; pomys&#322;.</FONT><FONT COLOR="#000000"> </FONT><FONT COLOR="#000000">W takim razie musimy zej&#347;&#263; w d&oacute;&#322;, cho&#263; jest tu do&#347;&#263; stromo - postanowi&#322;. Nostradamus u&#322;o&#380;y&#322; d&#322;onie na skraju klifu i spu&#347;ci&#322; nogi w d&oacute;&#322;. Pr&oacute;bowa&#322; wyczu&#263; stopami jaki&#347; grunt, aby postawi&#263; je i przesun&#261;&#263; nieco ci&#281;&#380;aru z r&#261;k na nogi. Na szcz&#281;&#347;cie uda&#322; mu si&#281; dok&#322;adaj&#261;c nieludzkiego wysi&#322;ku. Izabela bardzo si&#281; ba&#322;a patrz&#261;c w d&oacute;&#322; w przepa&#347;&#263;. Niebawem tropiciele dotarli do przepa&#347;ci i zobaczyli, ze Nostradamus spu&#347;ci&#322; si&#281; w d&oacute;&#322; o dwadzie&#347;cia metr&oacute;w i potem znik&#322; pod os&#322;on&#261; drzew i krzew&oacute;w. Ksi&#281;&#380;yc tak&#380;e skry&#322; si&#281; a chmurami i tropiciele nie mogli ju&#380; d&#322;u&#380;ej goni&#263; ich bez jakiegokolwiek o&#347;wietlenia. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Tropiciele nawet nie pr&oacute;bowali tropi&#263; go t&#261; sam&#261; drog&#261;, poniewa&#380; nie mogliby wzi&#261;&#263; ze sob&#261; ps&oacute;w. Jeden z nich do&#347;&#263; dobrze zna&#322; t&#261; okolic&#281; i zaproponowa&#322; inn&#261; drog&#281;. Ludzie podzielili si&#281; na kilka grup. Po pewnym czasie Michel musia&#322; wybra&#263; mi&#281;dzy dwoma &#347;cie&#380;kami: jedna prowadzi&#322;a do g&oacute;ry, a druga prowadzi&#322;a w d&oacute;&#322;. Z powodu wysokich drzew nie mia&#322; zbyt dobrej orientacji, gdzie obie drogi mog&#261; prowadzi&#263;, ale postanowi&#322;, &#380;e wybierze drog&#281; prowadz&#261;c&#261; w d&oacute;&#322;. Id&#261;c obran&#261; drog&#261; niebawem dotar&#322; do rozst&#281;pu na ziemi, kt&oacute;ry oddziela&#322; od siebie dwie r&oacute;wniny. Grupa tropicieli wpad&#322;a na jego &#347;lad i Michel s&#322;ysza&#322;, &#380;e byli niedaleko. Si&#322;y powoli opuszcza&#322;y Nostradamusa. Pokona&#322; on przecie&#380; nie lada dystans i nie by&#322; ju&#380; w stanie ucieka&#263; w tak szybkim t&#281;pie. Niemal&#380;e czuj&#261;c oddechy miejscowych ludzi na swoich plecach lekarz zdecydowa&#322; si&#281;, &#380;e ukryje si&#281; w grocie. Kto wie, mo&#380;e b&#281;dzie mia&#322; nieco szcz&#281;&#347;cia?... Niestety, grupa zawzi&#281;tych tropicieli nie dawa&#322;a za wygran&#261; i odkry&#322;a jego kryj&oacute;wk&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tam s&#261;!&rdquo; &ndash; wykrzykn&#261;&#322; kto&#347;. Michel skulony przedziera&#322; si&#281; powoli przez grot&#281; i fanatycznie szuka&#322; &#347;wieczki w swojej torbie. Szybkim ruchem wyci&#261;gn&#261;&#322; jedn&#261; i zapali&#322;, aby szybko i bezpieczniej porusza&#263; si&#281; w skalnej grocie i o&#347;wietli&#263; podziemne &#347;cie&#380;ki. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">A niech to! Ogie&#324; ga&#347;nie, gdy poruszamy si&#281; zbyt szybko&rdquo; &ndash; wyszepta&#322;. Zapali&#322; &#347;wiec&#281; po raz kolejny i udaj&#261;c si&#281; w dalsz&#261; drog&#281; nagle us&#322;ysza&#322; za sob&#261; krzyki.</FONT><FONT COLOR="#000000"> </FONT><FONT COLOR="#000000">Dobry Bo&#380;e, oni ju&#380; tu s&#261;. Najwyra&#378;niej szcz&#281;&#347;cie wcale nam nie dopisuje tym razem &ndash; zamrucza&#322; sam do siebie. Wrogo nastawieni ludzie wdarli si&#281; do groty i szczekaj&#261;ce psy nagle zacz&#281;&#322;y traci&#263; na poczuciu pewno&#347;ci. Sta&#322;y si&#281; zdezorientowane co sprawi&#322;o, &#380;e trudniej im by&#322;o tropi&#263;, jednak&#380;e ludzie nie dali za wygran&#261; i podzielili si&#281; na mniejsze grupy. Nostradamus s&#322;ysza&#322; ich g&#322;osy, gdy zbli&#380;ali si&#281; i stara&#322; si&#281; by&#263; jeszcze ciszej. Wreszcie zobaczy&#322; tunel z p&#322;ytk&#261; wod&#261;. To by&#322;a dobra okazja, aby umkn&#261;&#263; psom tropicielskim, bo woda z pewno&#347;ci&#261; rozmyje wszystkie tropy. To by&#322;a dobra szansa na to, &#380;e tu ca&#322;kowicie zostawi&#261; ich ju&#380; w spokoju. Ojciec sprawdzi&#322; najpierw, &#380;e jego c&oacute;rka jest dobrze przymocowana do jego plec&oacute;w i wszed&#322; w tunel gdzie sta&#322;&#261; woda. Pomimo, i&#380; dziewczynka mia&#322;a tylko dwa lata, rozumia&#322;a powag&#281; sytuacji i zachowywa&#322;a si&#281; bardzo cicho, niczym myszka. Poziom wody zaczyna&#322; si&#281; podnosi&#263; i ojciec powoli zaczyna&#322; si&#281; martwi&#263; jednocze&#347;nie s&#322;ysz&#261;c za swoimi plecami odg&#322;osy mieszka&#324;c&oacute;w miasta. Desperacko posuwa&#322; si&#281; naprz&oacute;d coraz bardziej zanurzaj&#261;c si&#281; w wodzie, kt&oacute;ra by&#322;a lodowata. To koniec, musz&#281; zdj&#261;&#263; Izabel moich plec&oacute;w &ndash; pomy&#347;la&#322;, gdy woda dosi&#281;g&#322;a jej ust.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Mo&#380;e powinienem si&#281; podda&#263; - ta my&#347;l przemkn&#281;&#322;a mu przez g&#322;ow&#281;. Mo&#380;e oszcz&#281;dz&#261; &#380;ycie mojej ma&#322;ej dziewczynce? Ale kto jej pomo&#380;e? Nikt nie b&#281;dzie chcia&#322; dziecka magika, kt&oacute;rego rodzina zmar&#322;a z powodu plagi. Zw&#322;aszcza po tym, jak rodzina jej matki naopowiada&#322;a takich rzeczy. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>I ju&#380; nieco bezsilnie stara&#322; si&#281; przedrze&#263;. Nagle zapad&#322; si&#281; grunt pod jego nogami i musia&#322; zacz&#261;&#263; p&#322;yn&#261;&#263;. Michel wypowiedzia&#322; kr&oacute;tk&#261; modlitw&#281; i &#347;wieca zgas&#322;a padaj&#261;c na dno.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Niech B&oacute;g nas chroni... Czy ci ludzie nigdy si&#281; nie poddadz&#261;?</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>P&#322;yn&#261;&#322; poprzez zdradzieck&#261; czarn&#261; dziur&#281; i uderzy&#322; g&#322;ow&#261; o skalne zawieszenie. Ku zdziwieniu oboje wci&#261;&#380; oddychali i &#347;ciany powoli zaczyna&#322;y si&#281; rozst&#281;powa&#263;. Pojawi&#322;o si&#281; coraz wi&#281;cej przestrzeni do ruchu i Michel dop&#322;yn&#261;&#322; do podziemnego jeziora.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Zauwa&#380;y&#322;, &#380;e nikt ich nie &#347;ledzi&#322; i poczu&#322; pod nogami ziemi&#281;. Z pewn&#261; trudno&#347;ci&#261; ze&#347;lizgn&#261;&#322; si&#281; i postawi&#322; &#347;liskie stopy na pod&#322;o&#380;u.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To niesamowite Izabel, naprawd&#281; si&#281; nam uda&#322;o&rdquo; &ndash; wyszepta&#322; czuj&#261;c ponownie nadziej&#281; i cho&#263; przemoczony do ostatniej nitki dotar&#322; do brzegu, gdzie przez d&#322;u&#380;szy czas nas&#322;uchiwa&#322; odg&#322;os&oacute;w. Zdaje si&#281;, &#380;e tropiciele odpu&#347;cili sobie, bo w dalszym ci&#261;gu nie s&#322;ysza&#322; &#380;adnych g&#322;os&oacute;w. Po kr&oacute;tkim odpoczynku wyj&#261;&#322; z torby kolejn&#261; &#347;wiec&#281;, kt&oacute;ra roz&#347;wietli&#322;a ogromne groty i tunele i Michel szybko zacz&#261;&#322; szuka&#263; wyj&#347;cia. Wapienne &#347;ciany przeistoczy&#322;y si&#281; w labirynt. </FONT><FONT COLOR="#000000"> </FONT><FONT COLOR="#000000">Zdaje si&#281; jakby ta grota mia&#322;a z milion lat. Michel szybko odkry&#322;, &#380;e &#347;cian pokryte s&#261; mitycznymi rycinami zwierz&#261;t.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie jeste&#347;my pierwszymi lud&#378;mi tej grocie, Izabel&rdquo; powiedzia&#322; rozgl&#261;daj&#261;c si&#281; woko&#322;o. P&#281;dz&#261;ce konie, napr&#281;&#380;one jelenie w kolorze czarnym, czerwonym, &#380;&oacute;&#322;tym wygl&#261;da&#322;y jak &#380;ywe na &#347;cianach. Mityczne obrazy by&#322;y pe&#322;ne ruchu i akcji. Okr&#261;g&#322;e sklepienia pokryte by&#322;y malowid&#322;ami o kolorze fioletowym, a czarne postacie spogl&#261;da&#322;y prosto w oczy Michela. Na &#347;cianie widnia&#322;a tak&#380;e ci&#281;&#380;arna kobieta, na kt&oacute;ra wskazywa&#322;a strza&#322;ka. W pewien spos&oacute;b przypomnia&#322;o mu to o Yolandzie i szybko odwr&oacute;ci&#322; swoj&#261; g&#322;ow&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To prehistoryczne malowid&#322;a!&rdquo; &ndash; wyszepta&#322; i poniewa&#380; by&#322; ju&#380; bardzo zm&#281;czony rozgl&#261;da&#322; si&#281; za miejscem, gdzie m&oacute;g&#322;by sp&#281;dzi&#263; noc. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">A psik!&rdquo; Nagle kichn&#281;&#322;a Izabel i d&#378;wi&#281;k jej g&#322;osu rozni&oacute;s&#322; si&#281; g&#322;o&#347;nym echem.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">Mam nadziej&#281;, &#380;e nikt nas nie s&#322;ysza&#322; &ndash; pomy&#347;la&#322; ojciec i strach ponownie przeszed&#322; po jego ciele. Zdj&#261;&#322; c&oacute;rk&#281; z plec&oacute;w i u&#322;o&#380;y&#322; na ziemi. Nasze ubrania musz&#261; wyschn&#261;&#263; na nas i tak my&#347;l&#261;c zgasi&#322; &#347;wiec&#281; po czym oboje zapadli w g&#322;&#281;boki sen. Michel przebudzi&#322; si&#281; do&#347;&#263; wcze&#347;nie, bo jakie&#347; kamienie niemi&#322;osiernie uciska&#322;y jego plecy, podczas gdy dziewczynka wci&#261;&#380; drzema&#322;a.</FONT><FONT COLOR="#000000"> </FONT><FONT COLOR="#000000">O nie. To wcale nie by&#322; z&#322;y sen to rzeczywisto&#347;&#263;. Michel si&#281;gn&#261;&#322; po ostatni&#261; &#347;wiec&#281; i zapali&#322; j&#261;. Zobaczy&#322; wod&#281; wyp&#322;ywaj&#261;c&#261; z ska&#322;y i nala&#322; nieco do kubka. Dziewczynka obudzi&#322;a si&#281; kilka minut p&oacute;&#378;niej i poda&#322; jej nieco wody do picia. Mia&#322; ze sob&#261; tak&#380;e troch&#281; chleba i suchego prowiantu, kt&oacute;ry zjedli na &#347;niadanie. Ich ubrania nieco przesch&#322;y i zacz&#281;li szuka&#263; wyj&#347;cia z groty. Najpierw Michel ponownie prze&#322;o&#380;y&#322; dziewczynk&#281; przez plecy i zacz&#261;&#322; szuka&#263; &#347;wiat&#322;a. Po godzinie w dalszym ci&#261;gu b&#322;&#261;ka&#322; si&#281; po grocie i nie wiedz&#261;c gdzie jest wyj&#347;cie, a ostatnia &#347;wieca powoli gas&#322;a. Rozgl&#261;dali si&#281; woko&#322;o gdy nagle p&#322;omie&#324; zacz&#261;&#322; si&#281; przechyla&#263;. To dobry znak - pomy&#347;la&#322; i udali si&#281; w kierunku wiej&#261;cego wiatru. Szybko ujrzeli promienie s&#322;o&#324;ca przebijaj&#261;ce si&#281; w&#347;r&oacute;d kamieni. Przez otw&oacute;r w skale wida&#263; by&#322;o niebieskie niebo. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ale tu nie ma nic o co m&oacute;g&#322;bym si&#281; przytrzyma&#263;, pomy&#347;la&#322; zniech&#281;cony przypatruj&#261;c si&#281; ska&#322;om.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Chwil&#281;!&rdquo; Michel wyj&#261;&#322; n&oacute;&#380; z nadziej&#261;, &#380;e m&oacute;g&#322;by w taki spos&oacute;b stworzy&#263; oparcie dla swoich d&#322;oni. Wapie&#324; by&#322; wystarczaj&#261;co kruchy i jego pomys&#322; okaza&#322; si&#281; bardzo udany. Gdy uda&#322;o mu si&#281; wbi&#263; n&oacute;&#380; podci&#261;gn&#261;&#322; si&#281; do g&oacute;ry i z wielkim wysi&#322;kiem podci&#261;gn&#261;&#322; si&#281; na powierzchni&#281; opieraj&#261;c si&#281; o ska&#322;y. Gwiazda rzuca&#322;a silne &#347;wiat&#322;o na okolic&#281; czyni&#261;c j&#261; dobrze widoczn&#261;. Michel powi&#281;kszy&#322; no&#380;em otw&oacute;r w wapieniu i ca&#322;kowicie wygrzeba&#322; si&#281; na zewn&#261;trz. Po chwili oboje znale&#378;li si&#281; na polanie poro&#347;ni&#281;tej traw&#261;, a Michel szybko zlustrowa&#322; okolic&#281; niczym sowa. W zasi&#281;gu wzroku nie by&#322;o ni &#380;ywego ducha i odetchn&#261;&#322; z ulg&#261;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Izabele, uda&#322;o si&#281;, jeste&#347;my bezpieczni&rdquo; i tymi s&#322;owy postawi&#322; swoj&#261; c&oacute;rk&#281; na ziemi&#281;. Dziewczynka wreszcie sta&#322;a na swoich w&#322;asnych nogach i bieg&#322;a przed siebie wpatruj&#261;c si&#281; w krajobraz. W zasi&#281;gu wzroku nie by&#322;o &#380;adnego domu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Musimy si&#281; nieco od&#347;wie&#380;y&#263; i wyczy&#347;ci&#263; nasze ubrania&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; ojciec, kt&oacute;ry podejrzewa&#322;, &#380;e nieopodal powinna by&#263; rzeka lub potok na wzg&oacute;rzach. W&#322;o&#380;y&#322; Izabel&#281; na swoje ramiona i spaceruj&#261;c powoli dotarli do doliny, gdzie ujrzeli potok p&#322;yn&#261;cy poprzez dolin&#281;. Woda p&#322;yn&#261;ca w potoku wygl&#261;da&#322;a na czyst&#261; , dlatego zaczerpn&#281;li nieco, aby napi&#263; si&#281;. Obmyli twarze i Michel poda&#322; c&oacute;rce kawa&#322;ek chleba z torby, gdzie tak&#380;e przechowywa&#322; nieco pieni&#281;dzy &ndash; ponad trzysta frank&oacute;w, czyli posag De Vaudemont. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po powinno nam wystarczy&#263; przez kolejne lata &ndash; ustali&#322; i zacz&#261;&#322; zastanawia&#263; si&#281;, jak sensownie wykorzysta&#263; te pieni&#261;dze.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nie mogli wr&oacute;ci&#263; do Agen. Najpierw musz&#261; opu&#347;ci&#263; to miejsce, a potem miejmy nadziej&#281; znajd&#261; jaki&#347; pow&oacute;z, kt&oacute;ry zabierze ich do Saint R&eacute;my. To zdaje si&#281; by&#263; dobry plan. Niedaleko ros&#322;a &#347;liwka, a owoce by&#322;y na tyle dojrza&#322;e, &#380;e zwisa&#322;y z ga&#322;&#281;zi i by&#322;y na wyci&#261;gni&#281;cie r&#281;ki. Gdy posilili si&#281; wystarczaj&#261;co poczuli wreszcie jak zm&#281;czeni s&#261; przez t&#261; pogo&#324;. Izabela rozp&#322;aka&#322;a si&#281; ze szcz&#281;&#347;cia, gdy ujrza&#322;a, jak obok przelatywa&#322; motylek. Naprawd&#281;, &#380;ycie toczy si&#281; dalej. Obserwowa&#322; ojciec st&#281;skniony. Miejmy nadziej&#281;, &#380;e to do&#347;wiadczenie sprawi, &#380;e moje &#380;ycie stanie si&#281; bardziej warto&#347;ciowe - pomy&#347;la&#322;. Tego dnia przemieszczali si&#281; po wzg&oacute;rzach i gdy ujrzeli zach&oacute;d s&#322;o&#324;ca, zobaczyli ma&#322;y, zubo&#380;a&#322;y dom z kamienia, kt&oacute;ry by&#322; opuszczony. Wygl&#261;da&#322;o na to, &#380;e w chacie nie by&#322;o &#380;ywego ducha i zdecydowali si&#281; zazna&#263; tu odpoczynku i bezpiecznie sp&#281;dzi&#263; noc. Na ziemi le&#380;a&#322; w&#281;giel drzewny wskazuj&#261;cy na to, &#380;e pewnie niedawno jacy&#347; my&#347;liwi wzniecili tutaj ogie&#324;. Ojciec przytuli&#322; c&oacute;rk&#281;, aby chroni&#263; j&#261; przed wiatrem, kt&oacute;ry ca&#322;kowicie swobodnie d&#261;&#322; przez ruiny i oboje przysn&#281;li. W &#347;rodku nocy wiatr sta&#322; si&#281; jeszcze bardziej intensywny i hula&#322; w chacie. Odg&#322;osy wiatru obudzi&#322;y Nostradamusa w nocy i zanim ponownie u&#322;o&#380;y&#322; si&#281; do snu upewni&#322; si&#281;, &#380;e jego ma&#322;a dziewczynka jest wci&#261;&#380; obok niego. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nast&#281;pnego dnia g&#322;o&#347;ne odg&#322;osy sowy siedz&#261;cej na dachu zbudzi&#322;y go ze snu, ale jego c&oacute;rka nie poruszy&#322;a si&#281;. &ldquo;Izabelo&rdquo; wyszepta&#322; i lekko potrz&#261;sn&#261;&#322; ni&#261;. Dlaczego ona jest taka spokojna? Pomy&#347;la&#322; pochylaj&#261;c si&#281; nad ni&#261; ow&#322;adni&#281;ty lekkim l&#281;kiem.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Bo&#380;e, nie!&rdquo;powiedzia&#322;, gdy rozpozna&#322; na jej twarzy czarne plamy. Jego s&#322;owa obudzi&#322;y Izabel&#281; i otworzy&#322;a oczy i zrozumia&#322;a, &#380;e nie czuje si&#281; dobrze. Ta kolejna konfrontacja z plag&#261;, to ju&#380; by&#322;o dla niego za du&#380;o. Co&#347; zachwia&#322;o jego podstaw&#261;. Usiad&#322; i przytuli&#322; swoj&#261; c&oacute;rk&#281; &#322;agodnie ko&#322;ysz&#261;c j&#261;. Nast&#281;pnego dnia usz&#322;o z niej &#380;ycie, a wraz z ni&#261; opu&#347;ci&#322;a go motywacja, aby pozosta&#263; przy &#380;yciu. Usiad&#322; i wpatrywa&#322; si&#281; w przestrze&#324;, gdy nagle przed jego wewn&#281;trznymi oczyma zacz&#281;&#322;y pojawia&#263; si&#281; dziwne obrazy.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przesu&#324; si&#281; w lewo g&#322;upku!&rdquo; - wykrzykn&#261;&#322; Bruno do swego towarzysza.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">My&#347;la&#322;em, &#380;e zatroszczysz si&#281; si&#322;&#261; swojego umys&#322;u, aby wszystko by&#322;o gotowe.&rdquo; - westchn&#261;&#322; Yves. Ostatecznie przenie&#347;li armat&#281; do w&#322;a&#347;ciwego punktu i Bruno przeci&#261;gn&#261;&#322; proch armatni, a Yves umie&#347;ci&#322; kul&#281; na g&oacute;rze beczki. Chodzi&#322;o o to, aby wystrzeli&#263; kul&#281; armatni&#261; w ziemi&#281; dok&#322;adnie przed frontem wroga tak, aby kula petentrowa&#322;a powietrze na wysoko&#347;ci ludzi. Ca&#322;a artyleria sta&#322;a przygotowana na pozycjach i Genera&#322; Ney by&#322; gotowy, aby da&#263; sygna&#322; do ataku. Czy ci dwaj mog&#261; si&#281; obej&#347;&#263; bez siebie - jeden nie mo&#380;e przetrwa&#263; bez drugiego&rdquo; &ndash; wykrzycza&#322; francuski oficer. Nierozdzielny duet Bruno i Yeves z wielkim wysi&#322;kiem ci&#261;gn&#261;&#322; t&#261; ci&#281;&#380;k&#261; armat&#281; ze wzg&oacute;rza naprz&oacute;d przez bagna. Obfity deszcz przemieni&#322; ziemi&#281; w istne b&#322;otowisko, a niebieskie mundury oficer&oacute;w wygl&#261;da&#322;y jak w&#322;a&#347;nie wyj&#281;te z b&#322;otnej k&#261;pieli. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ognia!&rdquo; &ndash; zarz&#261;dzi&#322;. Francuskie armaty zagrzmia&#322;y i legiony aliant&oacute;w odnios&#322;y znaczne straty. Artylerzy&#347;ci przygl&#261;dali si&#281; bitwie pod Waterloo</FONT></FONT></FONT></SPAN><SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><A CLASS="sdfootnoteanc" NAME="sdfootnote6anc" HREF="#sdfootnote6sym" SDFIXED><SUP>*</SUP></A></FONT></FONT></FONT></SPAN></SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">, a cztery z dywizji przemaszerowa&#322;y na wzg&oacute;rze Mont aint Jean. Dwie brygady kawalerii nieprzyjaciela nieoczekiwanie uderzy&#322;y na maszeruj&#261;cych &#380;o&#322;nierzy francuskich, kt&oacute;rzy wystukali na b&#281;bnach znak szybkiego odwrotu. Zaanga&#380;owano wszystkie wolne r&#281;ce i ponownie za&#322;adowano armaty tak szybko, jak to mo&#380;liwe. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Po&#347;piesz si&#281;, Yves, wpakuj t&#261; kul&#281; do &#347;rodka!&rdquo; Ca&#322;y zapas amunicji zosta&#322; zu&#380;yty szybko, ale Anglicy wybijali sygna&#322; odwrotu. Gdy tr&#261;bki zabrzmia&#322;y na znak ataku, francuska konnica pogalopowa&#322;a poprzez bagna, aby zaatakowa&#263; oddzia&#322;y aliant&oacute;w, gdy nagle niespodziewanie tysi&#261;ce prusak&oacute;w wybieg&#322;o z ukrycia z lasu. Ca&#322;kowicie rozbili oni kogut&oacute;w i, aby oszcz&#281;dzi&#263; swoje &#380;ycie Bruno i Yves ukryli si&#281; za armatami i w ca&#322;ym tym zamieszaniu wyci&#261;gn&#281;li bro&#324;. &ldquo;Chcia&#322;bym by&#263; w Prowansji&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Yves marzycielsko i w tym momencie jaki&#347; oficer wymierzy&#322; ostrze wprost w jego oczy. Bruno nie mia&#322; okazji, aby odpowiedzie&#263;, poniewa&#380; w tym samym czasie zaatakowa&#322; go wr&oacute;g. Jego r&#281;ce i nogi przeszywa&#322;y powietrze szybkimi ruchami i ju&#380; tylko g&#322;owa pozosta&#322;a obok przyjaciela...</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nostradamus wr&oacute;ci&#322; do rzeczywi&#347;ci. Po otrz&#261;&#347;ni&#281;ciu si&#281; z tych wszystkich straszliwych obraz&oacute;w sennych spojrza&#322; na cia&#322;o swej c&oacute;rki le&#380;&#261;ce obok otoczone ze wszystkich stron mn&oacute;stwem pche&#322;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Won st&#261;d!&rdquo;Wykrzycza&#322; niczym szaleniec i ruszy&#322; naprz&oacute;d, by je rozp&#281;dzi&#263;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ojciec wr&#281;cz zamar&#322; w sobie i sam nie wiedzia&#322; jak d&#322;ugo siedzia&#322; tak w bezruchu. Rozpali&#322; ogie&#324; i wrzuci&#322; prosto w p&#322;omienie resztki swojej c&oacute;rki, aby spali&#263; jej zw&#322;oki.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Spoczywaj w pokoju moje dziecko&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; pochylaj&#261;c si&#281; nieco. &ldquo;Dane ci by&#322;o &#380;y&#263; kr&oacute;tko. Teraz musz&#281; pogodzi&#263; si&#281; z t&#261; strat&#261; i po&#380;egna&#263; si&#281;. &#379;ycie toczy si&#281; dalej.&rdquo; Po czym postawi&#322; ma&#322;y krzy&#380;yk na jej grobie wzi&#261;&#322; swoj&#261; torb&#281; i wyruszy&#322; w drog&#281;. Uczyniwszy kilka krok&oacute;w obejrza&#322; si&#281; za siebie ostatni raz i od tej pory lekarz w&#281;drowa&#322; przed siebie. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <br><br> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3><b>Rozdzia&#322; 4</b></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3><i>Pau, Nay, Loron, wi&#281;cej ognia ni&#380; krwi</i></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3><i>Op&#322;ywaj&#261;c w chwale wielka ucieczka poprzez rzek&#281;</i></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3><i>On odrzuci&#322; srocze wej&#347;cie, a</i></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3><i>Pampon i Durance uwi&#281;zili go</i></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><A NAME="OLE_LINK3"></A><A NAME="OLE_LINK4"></A><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Pewnego dnia p&oacute;&#378;no w nocy rozleg&#322;o si&#281; g&#322;o&#347;ne stukanie do drzwi wej&#347;ciowych gospody, gdzie&#347; daleko w Pirenejach. W&#322;a&#347;ciciel niech&#281;tnie otworzy&#322; drzwi, a u progu przerazi&#322;a go potwornie wygl&#261;daj&#261;ca posta&#263;. Dziwny go&#347;&#263; mia&#322; na sobie brudny czarny p&#322;aszcz z kapturem i mia&#322; d&#322;ug&#261; brod&#281;. Mia&#322; diabelskie spojrzenie i jego twarz wygl&#261;da&#322;a jak garbowana sk&oacute;ra. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przykro mi, ale jest ju&#380; zamkni&#281;te&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; w&#322;a&#347;ciciel przestraszony.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem dlaczego drzwi s&#261; otwarte?&rdquo; zdziwi&#322; si&#281; ura&#380;ony i tymi s&#322;owy rzuci&#322; mu franka i wszed&#322; do &#347;rodka.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Chc&#281; si&#281; tu zatrzyma&#263; przez kilka dni&rdquo; kontynuowa&#322; podr&oacute;&#380;nik. Wygl&#261;da na to, &#380;e bez sensu jest k&#322;&oacute;ci&#263; si&#281; z nim.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wydaje mi si&#281;, &#380;e mamy jeszcze jaki&#347; pok&oacute;j wolny&rdquo; wyj&#261;ka&#322; w&#322;a&#347;ciciel gospody &ldquo;jednak&#380;e czy mo&#380;e mi Pan powiedzie&#263; Pana nazwisko?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mo&#380;esz na mnie m&oacute;wi&#263; Dyskutor&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; i w&#322;a&#347;ciciel pokaza&#322; mu jego pok&oacute;j.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Chcia&#322;bym napi&#263; si&#281; czego&#347; i co&#347; zje&#347;&#263; zanim udam si&#281; spa&#263;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; go&#347;&#263; i po raz kolejny w&#322;o&#380;y&#322; franka w jego d&#322;o&#324;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Z pewno&#347;ci&#261; jest wspania&#322;omy&#347;lny ze swoimi pieni&#281;dzmi &ndash; pomy&#347;la&#322; gospodarz i szybko postawi&#322; przed nim dzban piwa, a nast&#281;pnie po&#347;piesznie uda&#322; si&#281; do kuchni, aby przygotowa&#263; jedzenie. Po chwili zaserwowa&#322; swojemu zadziwiaj&#261;cemu go&#347;ciowi ciep&#322;&#261; bryje. Gospodarz b&#281;d&#261;c nie w sosie chcia&#322; odej&#347;&#263; i p&oacute;j&#347;&#263; spa&#263;, ale pomy&#347;la&#322;, &#380;e lepiej b&#281;dzie, je&#347;li zostanie on, a&#380; go&#347;&#263; sko&#324;czy posi&#322;ek. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Panie Dyskutor, czy widzia&#322; pan to pi&#281;kne niebo? Nawet w g&oacute;rach to niesamowicie rzadkie widzie&#263; tak wiele gwiazd na niebiosach.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie zauwa&#380;y&#322;em ich&rdquo; odpowiedzia&#322; jego go&#347;&#263; ze stoickim spokojem i kontynuowa&#322; jedzenie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nawet mo&#380;na zobaczy&#263; planet&#281; Mars na niebie&rdquo; &ndash; kontynuowa&#322; gospodarz.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Go&#322;ym okiem?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oczywi&#347;cie, a jakby inaczej?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przez lunet&#281;!&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; go&#347;&#263; ocieraj&#261;c swoje usta i wypijaj&#261;c piwo jednym haustem.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nigdy o czym&#347; takim nie s&#322;ysza&#322;em&rdquo; &ndash; wyj&#261;ka&#322; w&#322;a&#347;ciciel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mia&#322;em kiedy&#347; tak&#261;&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; go&#347;&#263;, kt&oacute;ry w&#322;a&#347;nie sko&#324;czy&#322; swoje jedzenie i przygotowywa&#322; si&#281; do snu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem &#380;ycz&#281; dobrej nocy i prosz&#281; wybacz mi, &#380;e pocz&#261;tkowo nie chcia&#322;em ci&#281; wpu&#347;ci&#263;&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; gospodarz, czuj&#261;c, &#380;e go&#347;&#263; nie jest gro&#378;ny. Dyskutor uda&#322; si&#281; do swego pokoju i powiesi&#322; sw&oacute;j p&#322;aszcz na wieszaku. Nast&#281;pnie przeszed&#322; si&#281; w kierunku zamkni&#281;tego okna ci&#281;&#380;kim krokiem. Otworzy&#322; okiennice i rzuci&#322; okiem na to nadzwyczajne niebo. Rzeczywi&#347;cie dzisiejszej nocy mo&#380;na by&#322;o ogl&#261;da&#263; Marsa go&#322;ym okiem.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ludzie przychodz&#261; i ludzie odchodz&#261;, ale gwiazdy i planety pozostaj&#261; &ndash; pomy&#347;la&#322; patrz&#261;c na mieni&#261;c&#261; si&#281; Spic&#281;. Dawno temu dziadek rozmawia&#322; z nim o niebie. Zamy&#347;lony Michel zdj&#261;&#322; swoja torb&#281; z ramion, w&#322;o&#380;y&#322; j&#261; bezpiecznie pod poduszk&#281; i po&#322;o&#380;y&#322; si&#281; do pi&#281;trowego &#322;&oacute;&#380;ka.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>W my&#347;lach planowa&#322;, &#380;e uda si&#281; w g&oacute;ry i wygl&#261;da&#322; przez okno. Po chwili zauwa&#380;y&#322; wzrastaj&#261;cy Ksi&#281;&#380;yc i podr&oacute;&#380;uj&#261;cy doktor patrzy&#322; na planet&#281; macierzy&#324;skiego uczucia i niepewno&#347;ci. Ksi&#281;&#380;yc stawa&#322; si&#281; wi&#281;kszy i wygl&#261;da&#322;o, jakby chcia&#322; sta&#263; w centrum uwagi. Michel powoli wchodzi&#322; w trans. Niezauwa&#380;alnie przestrze&#324; woko&#322;o niego stawa&#322;a si&#281; bia&#322;a i gdziekolwiek nie patrzy&#322; widzia&#322; ksi&#281;&#380;yc.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nagle zda&#322; sobie spraw&#281;, &#380;e wcale nie le&#380;a&#322; ju&#380; w swoim &#322;&oacute;&#380;ku, ale podr&oacute;&#380;owa&#322; w przestrzeni. Obr&oacute;ci&#322; si&#281; woko&#322;o i szuka&#322; wzrokiem przyjaznej Ziemi, ale by&#322;a bardzo daleko. Zacz&#261;&#322; panikowa&#263; ze wzgl&#281;du na ogromn&#261; pust&#261; przestrze&#324; woko&#322;o niego, po czym wr&oacute;ci&#322; do swego &#322;&oacute;&#380;ka z hukiem. Zalany zimnym potem zrozumia&#322;, &#380;e do&#347;wiadczy&#322; bycia poza cia&#322;em, co by&#322;o dla niego bardzo nieprzyjemne.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>My&#347;l&#281;, &#380;e na chwil&#281; zawisn&#281; na Ziemi przez chwil&#281; &ndash; pomy&#347;la&#322;. Nast&#281;pnego poranka uda&#322; si&#281; na przechadzk&#281;, aby zaczerpn&#261;&#263; &#347;wie&#380;ego powietrza i zauwa&#380;y&#322; k swojemu wielkiemu zdziwieniu, &#380;e spad&#322;y mu klapki z oczu. Ca&#322;y &#347;wiat nagle sta&#322; otworem i by&#322; jakby &ldquo;nagi&rdquo;. Niegdy&#347; cienka warstwa powietrza wype&#322;niona jest teraz mn&oacute;stwem pomys&#322;&oacute;w, kt&oacute;re tworzy&#322;y &#347;wiat materialny.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Pomys&#322;y te powsta&#322;y poza sta&#322;&#261; materi&#261; i w obu atmosferach czas sta&#322; si&#281; fenomenem z&#322;o&#380;onym z trzech dymensji. To by&#322;a cudowna wzajemna kreacja, cud tworzenia. Ods&#322;oni&#322;a si&#281; przed nim niesko&#324;czona ilo&#347;&#263; przypadk&oacute;w i efekt&oacute;w i z powodu wielu impuls&oacute;w spacerowa&#322; niczym pijany po &#347;cie&#380;ce g&oacute;rskiej. Wygl&#261;da na to, jakby jego cia&#322;o przyczynowe sta&#322;o si&#281; funkcjonalnym. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Przypomnia&#322; sobie teraz s&#322;owa Hermesa: Zanim Ksi&#281;&#380;yc zako&#324;czy&#322; faz&#281; wzrostu twoja drzemi&#261;ca wiedza zostanie przebudzona, ale najpierw Czarna &#346;mier&#263; pokieruje ci&#281; w ramiona zemsty.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ale oznacza to, &#380;e moja rodzina po&#347;wi&#281;ci&#322;a si&#281; dla mnie. To w&#322;a&#347;nie to co zowi&#261; nag&#261; prawd&#261; &ndash; prawda, kt&oacute;ra jest nie do zniesienia dla cz&#322;owieka? i w tym momencie Michel krzykn&#261;&#322; w b&oacute;lu z powodu tej prawdy.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Czy B&oacute;g jest mi&#322;osierny? &ndash; st&#281;kn&#261;&#322;. A je&#347;li moja rodzina po prostu pos&#322;u&#380;y&#322;a jako zastaw w tej grze, czy ja zatem jestem? W takim razie jeste&#347;my jak marionetki w tej grze. Przez chwil&#281; poczu&#322; si&#281; z&#322;y na Wielkiego Stw&oacute;rc&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ale kim &#380;e jestem ja, aby si&#281; na niego z&#322;o&#347;ci&#263;? &ndash; dotar&#322;o do niego szybko. Jestem jedynie niewa&#380;nym ogniwem w &#322;a&#324;cuchu i jego nienawi&#347;&#263; powili znik&#322;a. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Zagram moj&#261; rol&#281; i zbior&#281; &#380;niwo, tak jak posia&#322;em &ndash; zdecydowa&#322;. Zdeterminowany prorok wdrapa&#322; si&#281; na szczyt g&oacute;ry. Jego sz&oacute;sty zmys&#322; przerasta&#322; kr&oacute;tkie potoki przekazu, kt&oacute;re wci&#261;&#380; zmienia&#322;y sw&#261; natur&#281; i nie m&oacute;g&#322; ju&#380; na nich bazowa&#263;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Pozwoli&#322; sobie zmieni&#263; kierunek i wr&oacute;ci&#322; do stercz&#261;cego klifu, aby zobaczy&#263; pi&#281;kny krajobraz, kt&oacute;ry rozci&#261;ga&#322; si&#281; na p&oacute;&#322;noc od miasta Pau, ale znowu wpad&#322; na fal&#281; przekazu: Pau, Nay, Loron, wi&#281;cej ognia ni&#380; krwi. Pampon, Durance uwi&#281;zili chwa&#322;&#281;. Niestety przekaz zosta&#322; przerwany przez nowe symbole i obrazy, kt&oacute;re sprawia&#322;y, &#380;e stawa&#322; si&#281; chwiejny. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Zamierzam si&#281; ponownie nauczy&#263; chodzi&#263;, zdecydowa&#322; si&#281; zdziwiony.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nast&#281;pnego dnia Nostradamus opu&#347;ci&#322; Pireneje i pod&#261;&#380;y&#322; do miasta Pau, aby wywiedzie&#263; si&#281; czego&#347; o imionach Pampon i Durance w hali miejskiej. Miejscowe w&#322;adze oficjalnie przyj&#281;&#322;y go w swoim biurze i kud&#322;aty lekarz pokaza&#322; im tytu&#322; doktorski, aby czu&#263; si&#281; bezpiecznie. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przykro mi, ale niestety nie mog&#281; panu pom&oacute;c w pana poszukiwaniu&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; urz&#281;dnik. &ldquo;Mo&#380;e burmistrz s&#322;ysza&#322; te nazwiska. Prosz&#281; pocz&#261;&#263; na chwil&#281;.&rdquo; Michel usiad&#322; w poczekalni, gdzie kto&#347; przygotowywa&#322; pos&#261;g z gliny. Doktor przygl&#261;da&#322; si&#281; pos&#261;gowi z daleka, ale niebawem pochyli&#322; si&#281; nad artyst&#261;, aby go zagabn&#261;&#263;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Co to za pos&#261;g?&rdquo; - zapyta&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Naj&#347;wi&#281;tsza Maryja Panna&rdquo; - odpowiedzia&#322; bez wzruszenia. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">A z czego b&#281;dzie odlew?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Z br&#261;zu.&rdquo; Michel usiad&#322; z powrotem na &#322;awce i po chwili poczu&#322; si&#281; nieswojo z powodu tej pos&#322;usznej egzekucji pos&#261;gu Maryi Dziewicy. W ko&#324;cu wsta&#322; bez si&#322; i podszed&#322; do przodu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W tym wypadku pos&#261;g wygl&#261;da bardziej jak diabe&#322; ni&#380; &#346;wi&#281;ta Maryja Panna&rdquo; &ndash; zanegowa&#322; i tym samym rze&#378;biarz poczu&#322; si&#281; obra&#380;ony.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Musz&#281; zg&#322;osi&#263; Tw&oacute;j obra&#378;liwy komentarz&rdquo; &ndash; odburkn&#261;&#322;, ale Michel nie sprzecza&#322; si&#281; i pozosta&#322; ch&#322;odny wobec jego s&#322;&oacute;w.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pampon i Durance&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; my&#347;l&#261;c z trudem &ldquo;te s&#322;owa s&#261; podobne do nazwy rzeki. Ale poszukam w naszych archiwach. Przyjd&#378; prosz&#281; w przysz&#322;ym tygodniu i by&#263; mo&#380;e b&#281;d&#281; mia&#322; wi&#281;cej informacji dla ciebie.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>W tym tygodniu Michel nagle zosta&#322; zatrzymany w hali miejskiej pod pozorem obrazy Boga i Nostradamus mia&#322; zg&#322;osi&#263; si&#281; przed s&#261;dem. W s&#261;dzie przyzna&#322;, &#380;e uczyni&#322; krytyczny komentarz wzgl&#281;dem artysty, ale broni&#322; si&#281; faktem, &#380;e komentarz ten dotyczy jedynie ignorancji artysty, a nie Maryi Dziewicy. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy masz &#347;wiadka?&rdquo; &ndash; zapyta&#322; s&#281;dzia.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Niestety nie mam!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem tw&oacute;j argument nie m potwierdzenia. Zatem skazuj&#281; ci&#281; na tydzie&#324; odosobnienia w wi&#281;zieniu w Nay i jest to mi&#322;osierny wyrok.&rdquo; Po odczytaniu wyroku odprowadzono Michela w kajdankach. Jak si&#281; okaza&#322; areszt w Nay obecnie ulega&#322; renowacji dlatego przemieszczono wi&#281;&#378;nia do Loron.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jak dot&#261;d nigdy nie zamkn&#261;&#322;em tu naukowca&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; stra&#380;nik.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Lepiej podaj mi troch&#281; wody i chleb zanim odejd&#281;&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; osch&#322;o Michel, a stra&#380;nik za&#347;mia&#322; si&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W przeci&#261;gu trzech dni Pampon przyb&#281;dzie, aby mnie ocali&#263; i stracisz poczucie humoru.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Humor nie jest moj&#261; siln&#261; stron&#261;, ale czy mog&#281; zapyta&#263; jaka masz na imi&#281;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Durance!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Gdy zrozumia&#322;, uczony spacerowa&#322; wzd&#322;u&#380; le&#347;nej &#347;cie&#380;ki gdzie&#347; w Charente my&#347;l&#261;c o symbolicznym znaczeniu wiadomo&#347;ci, kt&oacute;re otrzyma&#322; z g&oacute;ry. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>A mo&#380;e by po&#322;&#261;czy&#263; te informacje z astrologi&#261; &ndash; pomy&#347;la&#322;. Musz&#281; potrafi&#263; dobrze przepowiedzie&#263; daty wydarze&#324; w przeci&#261;gu jednego lub dw&oacute;ch dni. i ju&#380; mia&#322; si&#281; skuli&#263;, aby zapisa&#263; swoje my&#347;li, gdy drzewo powiedzia&#322;o mu nagle, &#380;e jedno z jego dzieci niebawem upadnie. Dla w&#322;asnego bezpiecze&#324;stwa uczyni&#322; krok w bok gdy jedno z drzew laskowych.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy chcesz mnie zainspirowa&#263;?&rdquo; - zapyta&#322;. Po omini&#281;ciu przeszkody zrozumia&#322;, &#380;e ta przepowiednia si&#281; sprawdzi&#322;a i sam ze sob&#261; k&#322;&oacute;ci&#322; si&#281; odno&#347;nie jej czysto&#347;ci i por&oacute;wnywa&#322; je do poprzednich przes&#322;a&#324;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Kr&oacute;tkie przepowiednie pokazuj&#261; przep&#322;yw energii &ndash; odkry&#322;, ale aby odkry&#263; symbolizm potrzebuj&#281; wi&#281;cej wiedzy na ten temat. Szkoda, &#380;e nie spisywa&#322;em moich sn&oacute;w w m&#322;odo&#347;ci. Od teraz b&#281;d&#281; spisywa&#322; wszystkie przepowiednie w protokole i czasem powi&#261;zywa&#322; je ze sob&#261;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Michel podr&oacute;&#380;owa&#322; przez pewien czas s&#322;ysza&#322; od podr&oacute;&#380;uj&#261;cego handlarza, &#380;e klasztor w pobliskim przybrze&#380;nym mie&#347;cie F&eacute;camp w Normandii ma mi&#322;&#261; noclegowni&#281; dla go&#347;ci. Tutejsi mnisi s&#261; bardzo wsp&oacute;&#322;czuj&#261;cy i wygl&#261;d na to, &#380;e to dobre miejsce, aby si&#281; tu zatrzyma&#263;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Postanowi&#322; pos&#322;ucha&#263; ich rad i uda&#322; si&#281; do klasztoru, kt&oacute;ry znajdowa&#322; si&#281; na ko&#324;cu klifu wapiennego. Rz&#261;dzi&#322; tu zakon Benedyktyn&oacute;w i bracia przestrzegali zasad duchowego nauczyciela z iV wieku przed narodzeniem Chrystusa. Nostradamus demonstracyjnie rzuci&#322; sw&oacute;j baga&#380; na ziemi&#281; i podszed&#322; do niego brat Mabillon i zapyta&#322; go, w czym mo&#380;e u pom&oacute;c.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Chcia&#322;bym si&#281; tu zatrzyma&#263; na jaki&#347; czas&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; go&#347;&#263;. Grupa mnich&oacute;w ubranych w czarne bity powoli zbli&#380;y&#322;a si&#281; do niego.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W porz&#261;dku, jednak&#380;e oczekujemy od naszych go&#347;ci, aby szczeg&oacute;&#322;owo postrzegali naszych zasad. innymi s&#322;owy chcemy, aby spali, jedli i pracowali razem z nami.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zgadzam si&#281;. Ja tak&#380;e potrzebuj&#281; pewnej rutyny.&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; ucieszony Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie my&#347;l, &#380;e to b&#281;dzie &#322;atwe.&rdquo; &ndash; skomentowa&#322; mnich. &ldquo;Wszyscy powinni pracowa&#263; ci&#281;&#380;ko od si&oacute;dmej rano do p&oacute;&#322; do &oacute;smej wieczorem. Po pracy wszyscy powinni ucz&#281;szcza&#263; na wyk&#322;ady. O ka&#380;dej pe&#322;nej godzinie odmawiana jest modlitwa i oczywi&#347;cie wszystkie te czynno&#347;ci wykonujemy siedem dni w tygodniu. &#346;niadanie jest o sz&oacute;stej.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Doskonale!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">W przeci&#261;gu dnia mo&#380;esz sobie wybra&#263; swoje aktywno&#347;ci&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; mnich. Benoit Mabillon przydzieli&#322; mu pok&oacute;j i zaprosi&#322; go na nabo&#380;e&#324;stwo o dwunastej. P&oacute;&#378;nym wieczorem by&#322; czas wolny i Michel m&oacute;g&#322; pozna&#263; drug&#261; stron&#281; Mabillonu. Benoit okaza&#322; si&#281; by&#263; zabawnym mnichem z tendencjami do sprzeczek.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nasz nauczyciel Benedictus unika&#322; ziemskiego bogactwa i uciech.&rdquo; &ndash; m&oacute;wi&#322;. &ldquo;Oczywi&#347;cie my tak&#380;e, ale tak&#380;e powiniene&#347; posmakowa&#263; moich zi&oacute;&#322;. Dodaj&#281; do nich spor&#261; ilo&#347;&#263; alkoholu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie mog&#281; si&#281; doczeka&#263;...&rdquo; Gdy dotarli do jego pokoi Benedictine z rado&#347;ci&#261; poda&#322; Michelowi szklaneczk&#281; domowego trunku.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To doskona&#322;y nap&oacute;j&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; go&#347;&#263; i wypi&#322; do dna.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Te&#380; tak s&#261;dz&#281;. Do&#322;&#261;czy&#322;em do niego dwadzie&#347;cia siedem ro&#347;lin i zi&oacute;&#322; z r&oacute;&#380;nych miejsc na &#347;wiecie.&rdquo; &ndash; odpowiedzia&#322; dumnie Benoit.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To bardzo bogaty wywar. Chcia&#322;bym si&#281; od ciebie uczy&#263;. By&#263; mo&#380;e m&oacute;g&#322;bym u&#380;y&#263; twojej wiedzy o zio&#322;ach w mojej praktyce lekarskiej.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ch&#281;tnie. Jutro o zachodzie s&#322;o&#324;ca mo&#380;esz przyby&#263; i rozejrze&#263; si&#281; po mojej kuchni. Modlimy si&#281; za ca&#322;y &#347;wiat, nie tylko za nas. W taki sam spos&oacute;b dzielimy si&#281; nasz&#261; wiedz&#261;.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Benit stopniowo uczy&#322; swojego przyjaciela rozr&oacute;&#380;nia&#263; i wykorzystywa&#263; zio&#322;a i Michel pom&oacute;g&#322; mu rozszyfrowa&#263; stare style pi&#347;mienne.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000"> &ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Popatrz tu mamy tekst o astrologii. To twoja dziedzina.&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Benoit, gdy przeszukiwa&#322; zbi&oacute;r ksi&#261;&#380;ek. W dobrym momencie pozna&#322; tego mnicha o wielkim sercu. Po strasznym okresie w jego &#380;yciu lekarz zacz&#261;&#322; leczy&#263; w magiczny spos&oacute;b od&#380;ywa&#263;. Zdecydowa&#322; si&#281; pozosta&#263; i trzyma&#263; si&#281; &#347;ci&#347;le zasad klasztornych do ko&#324;ca zimy.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>W wolnym czasie w po&#322;udnie Michel siedzia&#322; wysoko na klifie patrz&#261;c si&#281; na horyzont Oceanu Atlantyckiego. Brytyjskie wybrze&#380;e wcale nie by&#322;o a&#380; tak bardzo oddalone.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Wiedzia&#322;, &#380;e fascynuj&#261;ce miasto Londyn musi by&#263; gdzie&#347; tam za horyzontem. Ale nie da&#322;o si&#281; go zobaczy&#263;, tylko fale, kt&oacute;re wci&#261;&#380; dryfowa&#322;y w Cie&#347;ninie Kaleta&#324;skiej. Jego uwag&#281; przyci&#261;gn&#281;&#322;y piszcz&#261;ce mewy. Pod&#261;&#380;ali oni za &#322;odziami rybackimi i zapuszczali swoje sieci. Nagle Michel otrzyma&#322; kolejne przes&#322;anie z Anglii. Smutne wydarzenie mia&#322;o nadej&#347;&#263; i spustoszy&#263; wysp&#281;. Ale dlaczego? Tego jeszcze nie wiedzia&#322;. W dokumencie zapisanym przez Benoita sprawdzi&#322; tablice astrologiczne. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nagle do obserwatora dotar&#322;o kolejne przes&#322;anie bezpo&#347;rednio z Anglii. Smutne wydarzenie nadejdzie i przejdzie przez kraj. Ale co? Nie wiedzia&#322; jeszcze. W dokumencie po&#380;yczonym od Benoita zobaczy&#322; tablice astrologiczne. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Obecna pozycja gwiazd i planet nie powt&oacute;rzy si&#281; do roku 1666, przeliczy&#322;, a wiatr przetrz&#261;sa&#322; strony. Trzymaj&#261;c swoje pi&oacute;ro w d&#322;oni ponownie pomy&#347;la&#322; o nadchodz&#261;cym zagro&#380;eniu, kt&oacute;re w dalszym ci&#261;gu by&#322;o niepewne.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Musz&#281; zakupi&#263; odpowiednie przyrz&#261;dy pomiarowe, poniewa&#380; przeliczaj&#261;c w taki spos&oacute;b ramy czasowe s&#261; bardzo szerokie.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nast&#281;pnie zapisa&#322; swoje pomys&#322;y i obok doda&#322; obliczenia w postaci kodu.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Je&#347;li dosta&#322;oby si&#281; to do r&#261;k religijnych prze&#347;ladowc&oacute;w bez jakiegokolwiek zakodowania m&oacute;g&#322;bym mie&#263; nie lada problemy. Ju&#380; przerabia&#322;em t&#261; lekcj&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Tej nocy wr&oacute;ci&#322; do &#322;&oacute;&#380;ka w pe&#322;ni zadowolony. Zanim rozpocz&#261;&#322; wychwalanie nagle przebudzi&#322; si&#281; ze snu. Przynajmniej to st to o czym pomy&#347;la&#322;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Pali si&#281;!&rsquo; &ndash; wykrzykn&#261;&#322; kto&#347; i chmury dymu przemieszcza&#322;y si&#281; po jego pokoju. Michel patrzy&#322; na to, wypad&#322; z &#322;&oacute;&#380;ka, podni&oacute;s&#322; si&#281; i pobieg&#322; w d&oacute;&#322; schod&oacute;w. Ca&#322;y parter by&#322; ogarni&#281;ty p&#322;omieniami i wygl&#261;da&#322; na to, &#380;e nie da si&#281; ugasi&#263; ognia. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">izabelo, gdzie jeste&#347; &ndash; krzycza&#322; Michel i powoli dotar&#322;o do niego, &#380;e przecie&#380;, jego c&oacute;rka ju&#380; nie &#380;yje. Na parterze wida&#263; by&#322;o pal&#261;cy si&#281; piec i ledwo widoczny poprzez smugi g&#281;stego dymu. By&#322;o do&#347;&#263; ciep&#322;o. Na pod&#322;odze le&#380;a&#322;o wiele porozrzucanych rzeczy.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>To nie jest klasztor tylko piekarnia &ndash; u&#347;wiadomi&#322; sobie Michel. Wielkie p&#322;omienie ognia nagle przemieszcza&#322;y si&#281; w jego stron&#281; i przerwa&#322;y jego ci&#261;g my&#347;lowy. Gdy ucieka&#322; przed siebie zobaczy&#322; poprzez swoje automatyczne zachowanie i dziwi&#322; si&#281; , &#380;e to cia&#322;o we &#347;nie mog&#322;oby ulec spaleniu. Odwa&#380;nie odwr&oacute;ci&#322; si&#281; i w&#322;o&#380;y&#322; swoj&#261; d&#322;o&#324; do ognia.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ach! Wykrzykn&#261;&#322; z b&oacute;lu i uciek&#322; w bok.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>W dalszym ci&#261;gu uwa&#380;am &#380;e to sen &ndash; powiedzia&#322;. Wielki przestw&oacute;r p&#322;omieni rozci&#261;ga&#322; si&#281; do innych budynk&oacute;w i Nostradamus przygl&#261;da&#322; si&#281; im z bezpiecznej odleg&#322;o&#347;ci. By&#322; bardzo zdziwiony, gdy zauwa&#380;y&#322;, &#380;e tu miasto ko&#324;czy&#322;o si&#281; Poprzez piekarni&#281; by&#322; niesamowity most, kt&oacute;ry uwa&#380;a&#322;, ze pami&#281;ta&#322; ze zdj&#281;&#263;. To by&#322; most miejski w Londynie.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie st&oacute;j tak! Chod&#378; i pom&oacute;&#380; nam!&rdquo; &ndash; wykrzykn&#261;&#322; nagle anglik.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nie mam problem&oacute;w ze zrozumieniem go pomy&#347;la&#322; zdziwiony Michel. My&#347;l&#281;, &#380;e we &#347;nie ludzie porozumiewaj&#261; si&#281; j&#281;zykiem serca.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ale Francuski obserwator nie zauwa&#380;y&#322; pomocy. By&#322; podr&oacute;&#380;nikiem w czasie, a nie Londy&#324;czykiem. Ogie&#324; ogarnia&#322; szybko drewniane domy na brzegu oceanu i lekko p&#322;on&#261;ce przedmioty zosta&#322;y zmagazynowane. Stra&#380;acy weszli do akcji, ale wcze&#347;niejsze straty w postaci zniszczenia pojemnika z wod&#261; nieopodal starego mostu doprowadzi&#322;y do odci&#281;cia od wody. W taki spos&oacute;b nie by&#322;o &#322;atwe zagaszenie ognia.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ne ko&#324;cz&#261;cy si&#281; wiatr wia&#322; wprost roznoasz&#261;c ogie&#324; i &#322;awki przy rzecznew wielu dzielnicach miejskich zosta&#322;y ca&#322;kowicie zniszczone. Podr&oacute;&#380;nik przemieszcza&#322; si&#281; w czasie za oceanem p&#322;omieni pod&#261;&#380;aj&#261;c do centrum miasta, gdzie bogaci s&#261;siedzi byli zagro&#380;eni.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><A NAME="sdfootnote1anc"></A><A NAME="OLE_LINK7"></A> <FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">Stra&#380;acy zacz&#281;li niszczy&#263; przyleg&#322;e domy z powodu braku wody, aby zapobiec rozprzestrzenianiu si&#281; ognia. W ko&#324;cu ponad po&#322;owa miasta spowi&#322;y chmury p&#322;omieni i cudowna katedra Sain Paul zosta&#322;a zburzona. Wiatr gasi&#322; p&#322;omienie i najwi&#281;kszy po&#380;ar w historii ludzko&#347;ci powoli wygasa&#322;. Stare centrum Londynu p&#322;ywa&#322;o w dymie</FONT></FONT></FONT></SPAN><SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><A CLASS="sdfootnoteanc" NAME="sdfootnote7anc" HREF="#sdfootnote7sym" SDFIXED><SUP>*</SUP></A></FONT></FONT></FONT></SPAN></SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Rok p&oacute;&#378;niej w Strasburgu. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Woko&#322;o by&#322;o wiele ps&oacute;w i kot&oacute;w i Nostradamus, kt&oacute;ry ci&#261;gle pa&#322;&#281;ta&#322; si&#281; woko&#322;o wszed&#322; do pomieszczenia, gdzie ludzie grali jakie&#347; piosenki. Pracownik roznosi&#322; piwo w rytm muzyki i &#347;piewa&#322; z ca&#322;ych si&#322;: &bdquo;Pijany, szalony i g&#322;upi. Krzycza&#322;em do mojego piwa i pi&#322;em z Ren&eacute;. Wypi&#322;em beczk&#281; z Renaud.&rdquo; Przygn&#281;biony wdowiec nie m&oacute;g&#322; wydusi&#263; z siebie u&#347;miechu widz&#261;c tak wiele wdzi&#281;ku w twarzach woko&#322;o. Muzycy grali na r&oacute;&#380;nych instrumentach - organy, flet i saksofon. Nast&#281;pn&#261; pie&#347;&#324; wojenn&#261; zagrano na przy akompaniamencie tamburyna.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mo&#380;e napijmy si&#281; jeszcze&rdquo; - zawo&#322;a&#322; kto&#347;. Michel usiad&#322; przy stole do&#322;&#261;czaj&#261;c do ludzi, kt&oacute;rym ci&#281;&#380;ko by&#322;o znosi&#263; odpady produkcji napoj&oacute;w alkoholowych i solidarnie zam&oacute;wi&#322; du&#380;e piwo. Zapowiedziano now&#261; piosenk&#281;: Spragnione D&#378;wi&#281;ki. Po godzinie lub jako&#347; tak zmieni&#322; si&#281; rodzaj muzyki. Wiolonczela stopniowo przenios&#322;a uwag&#281; w zachwyt i d&#378;wi&#281;ki zacz&#281;&#322;y by&#263; parne.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Pewnego dnia ukaza&#322;a si&#281; kobieta lekkich obyczaj&oacute;w i zacz&#281;&#322;a uwodzi&#263; m&#281;skich go&#347;ci. M&#281;&#380;czy&#378;ni rzucali na ni&#261; spojrzenie z ukosa, ale Michel pomimo i&#380; siedzia&#322; z nimi by&#322; zimny, spokojny i zr&oacute;wnowa&#380;ony, kiedy reszta by&#322;a podniecona. To go ma&#322;o interesowa&#322;o. Z drugiej strony baru zobaczy&#322; dystyngowanego m&#281;&#380;czyzn&#281;, kt&oacute;rego zrozumia&#322;, &#380;e pozna&#322;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ten staruszek z siwymi w&#322;osami nosi&#322; beret i dyskutowa&#322; ze swoim towarzyszem &ndash; m&#322;odym arystokrat&#261;. Niestety nie da&#322;o si&#281; dok&#322;adnie widzie&#263; ich twarzy w rozproszonym &#347;wietle i ku zdziwieniu zdecydowa&#322; si&#281; przyjrze&#263; bli&#380;ej. Gdy podszed&#322; bli&#380;ej w dalszym ci&#261;gu nie by&#322; pewny, kto to by&#322;, a&#380; stary cz&#322;owiek nagle spojrza&#322; na niego. W&oacute;wczas go rozpozna&#322;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czego tu chcesz?&rdquo; - zapyta&#322; m&#281;&#380;czyzna. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wydaje mi si&#281;, &#380;e jeste&#347; Erasmus!&rdquo; - zapyta&#322; Michel. Holenderski naukowiec by&#322; mi&#322;o zaskoczony.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mi&#322;o, &#380;e mnie pozna&#322;e&#347;. A kim ty jeste&#347;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nazywam si&#281; Doktor Nostradamus.&rdquo; To zabawne &ndash; pomy&#347;la&#322; w tym samym czasie wielki my&#347;liciel ma piszcz&#261;cy cienki g&#322;os.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Erasmus spojrza&#322; na niego w zamy&#347;leniu, ale nie rozpozna&#322; jego imienia.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To Markiz De Florenville&rdquo; - przedstawi&#322; si&#281; swojemu towarzyszowi.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Usi&#261;d&#378; prosz&#281;&rdquo; - powiedzia&#322; markiz. Michel podzi&#281;kowa&#322; i usiad&#322; obok.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Aha! Teraz sobie przypominam&rdquo; - wykrzycza&#322; Erasmus.&ldquo;Zdaje si&#281;, &#380;e s&#322;ysza&#322;em ju&#380; o tobie podczas jednej z moich podr&oacute;&#380;y do W&#322;oszech. Czy ty jeste&#347; tym lekarzem, kt&oacute;ry uratowa&#322; &#380;ycie papie&#380;owi radz&#261;c mu, aby zamkn&#261;&#322; si&#281; w odosobnieniu, gdy wybuch&#322;a plaga?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, to w&#322;a&#347;nie ja. A ja mia&#322;em okazj&#281; podziwia&#263; tw&oacute;j portret w domu Juliusa Scaligera.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Oh, Scalinger&rdquo; - westchn&#261;&#322; Erasmus - &bdquo;W dalszym ci&#261;gu musz&#281; odpisa&#263; mu na jego list.&rdquo; W&#322;a&#347;nie rozpocz&#281;&#322;a si&#281; konwersacja mi&#281;dzy tymi dwoma naukowcami, gdy dwie panie, kt&oacute;re uprzyjemnia&#322;y czas podesz&#322;y do ich sto&#322;u. Zauwa&#380;y&#322;y grubia&#324;skiego Nostradamusa pr&oacute;bowa&#322;y przypodoba&#263; si&#281; mu. Wolne kobiety bezczelnie przysiad&#322;y si&#281; zacz&#281;&#322;y g&#322;aska&#263; jego brod&#281;. Ludzie woko&#322;o gapili si&#281; n to niesamowite zaj&#347;cie. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Widocznie jeste&#347; atrakcyjny&rdquo; - za&#380;artowa&#322; De Florenville, ale by&#322;y wybawiciel od plagi patrzy&#322; na siebie. Kobiety ca&#322;owa&#322;y jego czo&#322;o i prowokacyjnie wk&#322;ada&#322;y swoje piersi w jego twarz. Jedynie mo&#380;na by&#322;o s&#322;ysze&#263; wiolonczel&#281; i wszyscy napi&#281;ciu siedzieli na szpilkach.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Michel praktykowa&#322; ascez&#281; i nie mia&#322; zamiaru poddawa&#263; si&#281; pod &#380;adnym napastliwym potrzebom. Wyszepta&#322; im co&#347; do ucha, a us&#322;yszawszy to kobiety pobieg&#322;y przed siebie krzycz&#261;c w przera&#380;eniu. Ludzie zamilkli i zapad&#322;a bolesna cisza w miejscu, gdzie jeszcze przed chwil&#261; by&#322;o gwarno. W&#322;a&#347;ciciel szybko nakaza&#322; muzykantom gra&#263; dalej i do pomieszcze&#324; powr&oacute;ci&#322;a zabawowa atmosfera. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Co u diab&#322;a powiedzia&#322;e&#347; tym kobietom?&rdquo; - zapytali Erasmus i De Florenville bardzo powa&#380;nie. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Powiedzia&#322;em im, &#380;e zgin&#261;&#322; w przeci&#261;gu tygodnia na powa&#380;n&#261; chorob&#281;&rdquo; - odpowiedzia&#322; ich towarzysz. Erasmus wybuchn&#261;&#322; &#347;miechem. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nic nie jest tak pikantne jak traktowanie &#347;miesznych rzeczy z tak powa&#380;nym wyrazem twarzy. Nikt nie zauwa&#380;y&#322;, &#380;e to &#380;art.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To nie by&#322; &#380;art&rdquo; - wyja&#347;ni&#322; Michel. Markiz by&#322; zszokowany s&#322;ysz&#261;c to i spojrza&#322; na to zupe&#322;nie bezbarwnie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Naprawd&#281; nie powiniene&#347; tego robi&#263; jako lekarz. To co powiedzia&#322;e&#347; nie jest diagnoz&#261; ale z&#322;orzeczenie.&rdquo; </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To nie jest z&#322;orzeczenie, to przepowiednia, kt&oacute;ra si&#281; spe&#322;ni. Ja tylko m&oacute;wi&#281; prawd&#281;&rdquo; - odpowiedzia&#322; prorok.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Naprawd&#281;? Chrze&#347;cija&#324;stwo zabrania takich praktyk&rdquo; - zauwa&#380;y&#322; De Florenville.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem chcia&#322;bym ci przytoczy&#263; nast&#281;puj&#261;cy fragment z biblii panie markizie! W ksi&#281;dze Joela powiedziano, &#380;e B&oacute;g obdarowa&#322; ludzi darami g&#322;&#281;bokiego widzenia i przepowiadania przysz&#322;o&#347;ci. W Amos powiedziano, &#380;e B&oacute;g pokaza&#322; swoje decyzje profetom. Deuteronomium napisano, &#380;e B&oacute;g pot&#281;pi&#322; wszystkie formy praktyk okultystycznych za wyj&#261;tkiem astrologii. W Li&#347;cie do Hebrajczyk&oacute;w powiedzia&#322;, &#380;e wszystko jest otwarte i oczywiste. Czy chcesz, abym kontynuowa&#322; panie markizie?&rdquo; Zarozumia&#322;y g&#322;upek zamilk&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mam wizje od samego dzieci&#324;stwa. Tak&#380;e studiowa&#322;em astrologi&#281;&rdquo; - powiedzia&#322; Michel. Markiz mia&#322; nadziej&#281; na krytycyzm ze strony swego uczonego przyjaciela Erasmusa, ale ten pozosta&#322; niewzruszony. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie potrafi&#281; powiedzie&#263; nic na ten temat&rdquo; - powiedzia&#322;. &bdquo;Nie mam takich zdolno&#347;ci, aby przewidywa&#263; przysz&#322;o&#347;&#263; i mog&#281; m&oacute;wi&#263; tylko o moich osobistych do&#347;wiadczeniach.&rdquo; - De Florenville patrzy&#322; przed siebie surowym wzrokiem.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wreszcie kto&#347; o otwartym umy&#347;le&rdquo; - powiedzia&#322; lekarz.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Kobiety maj&#261; nosa do religijnych spraw&rdquo; - powiedzia&#322; Erasmus&rdquo; - poniewa&#380; one to ciesz&#261; si&#281; sympati&#261; w&#347;r&oacute;d cywilizowanych ludzi i mog&#261; oczy&#347;ci&#263; swoje serca z problem&oacute;w ma&#322;&#380;e&#324;skich.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Hm, nie zamierzam mie&#263; &#380;adnej przyjemno&#347;ci z kobiet&#261;&rdquo; - powiedzia&#322; Michel - &bdquo;to wszystko gaw&#281;dzenie!&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Te kobiety niew&#322;a&#347;ciwie ci&#281; os&#261;dzi&#322;y. Jeste&#347; wyj&#261;tkiem od zasady, ale nie najgorszym przypadkiem. Gdzie uda&#322;y si&#281; te upad&#322;e kobiety?&rdquo; - zapyta&#322; Erasmus. Kobiety wr&oacute;ci&#322;y i dobrze si&#281; bawi&#322;y, ale nie podesz&#322;y bli&#380;ej do ich stolika. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">ignorancja jest szcz&#281;&#347;ciem&rdquo; - kontynuowa&#322; humanista. &bdquo;Zwyk&#322;y komentarz jest wszystkim i sprawia, &#380;e staj&#261; si&#281; szcz&#281;&#347;liwe i dziel&#261; si&#281; swoim szcz&#281;&#347;ciem z wieloma.&rdquo; Dyskusja zmieni&#322;a kierunek. My&#347;liciel z Rotterdamu sta&#322; si&#281; siedemdziesi&#281;ciolatkiem i przyg&#322;uchy z powodu swojego podesz&#322;ego wieku. &#346;rednia wieku to trzydzie&#347;ci pi&#281;&#263;. Tak&#380;e powiedzia&#322; lekarzowi, &#380;e znajdowa&#322; si&#281; w drodze do Bazel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem jeste&#347; w Strasburgu tylko przelotem?&rdquo; - zasugerowa&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie do ko&#324;ca. Jutro w hali miejskiej zostan&#281; odznaczony za m&oacute;j ca&#322;okszta&#322;t tw&oacute;rczo&#347;ci humanistycznej. Tak&#380;e znam pana De Florenville z naszego k&oacute;&#322;ka naukowca humanistycznego Jacoba Wimpfelinga, z kt&oacute;rym mia&#322;em ju&#380; przyjemno&#347;&#263; prowadzi&#263; wiele dyskusji.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Strasbourg sta&#322; si&#281; wa&#380;nym centrum sztuki literackiej z powodu Wimpfeling&rdquo; - poinformowa&#322; De Flo<SPAN STYLE="background: transparent">renville.</SPAN></FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Na pewno, a oto jak si&#281; poznali&#347;my&rdquo; - zgodzi&#322; si&#281; Erasmus. &bdquo;Odk&#261;d pami&#281;tam byli&#347;my w kontakcie i pan De Florenville jest moim ulubionym gospodarzem, u kt&oacute;rego ch&#281;tnie si&#281; zatrzymuje ilekro&#263; zwiedzam miasto.&rdquo; Trzej przyjaciele dyskutowali do ko&#324;ca wieczoru. W ko&#324;cu w&#322;a&#347;ciciel powiedzia&#322; go&#347;ciom, &#380;e nied&#322;ugo b&#281;dzie zamyka&#322; lokal i maj&#261; ostatnie chwile, aby dopi&#263; piwo. Opu&#347;ciwszy gospod&#281; po&#380;egnali si&#281; pod przejrzystym niebem. Staro&#380;ytny Holender doda&#322;, &#380;e chcia&#322;by spotka&#263; si&#281; jeszcze kiedy&#347; z lekarzem-profet&#261;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Widz&#281; jedynie ma&#322;e szanse na ponowne spotkanie&rdquo; - powiedzia&#322; Michel. Przewidzia&#322;, &#380;e tego lata Erasmus opu&#347;ci ten &#347;wiat. Stary humanista zrozumia&#322; t&#261; sugesti&#281; i prze&#322;kn&#261;&#322; ta po czym u&#347;cisn&#281;li sobie d&#322;onie. Niespodziewanie De Florenville zaprosi&#322; swojego nowego znajomego, aby pozosta&#322; z nim w zamku. Nostradamus nie mia&#322; &#380;adnych obowi&#261;zk&oacute;w i zaakceptowa&#322; to zaproszenie. Przecie&#380; by&#322; na ziemi po to, aby do&#347;wiadcza&#263; &#380;ycia. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Tydzie&#324; p&oacute;&#378;niej prorok podr&oacute;&#380;uj&#261;c w wytwornym powozie udawa&#322; si&#281; w drog&#281; do Ch&acirc;teau De Florenville w Lorraine &ndash; regionie niedaleko Sztrasburga. Troch&#281; to trwa&#322;o zanim wo&#378;nica odnalaz&#322; je. Pa&#322;ac po&#322;o&#380;ony by&#322; w odleg&#322;ym ciemnym lesie. Przy wej&#347;ciu do kolosalnej posiad&#322;o&#347;ci znajdowa&#322;a si&#281; gospoda, gdzie zaanonsowa&#322; swoje przybycie. Stra&#380;nik otworzy&#322; w&#261;skie wrota bez pyta&#324; i pozwolono wjecha&#263; oczekiwanemu go&#347;ciowi na dziedziniec. Kilka minut p&oacute;&#378;niej zamek stawa&#322; si&#281; widoczny poprzez drzewa. Znajdowa&#322; si&#281; on na wyspie, kt&oacute;ra by&#322;a otoczona fos&#261;. Pow&oacute;z przejecha&#322; przez most zwodzony i zatrzyma&#322; si&#281; przy schodach wiod&#261;cych to zamku. Na spotkanie wyszed&#322; mu De Florenville. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Doktorze Nostradamus, jak si&#281; ciesz&#281;, &#380;e jest pan tutaj&rdquo; - powiedzia&#322; udawanym tonem. &bdquo;Widocznie wci&#261;&#380; bola&#322;o go, &#380;e upokorzy&#322; markiza przed Erasmusem. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mo&#380;e przejdziemy si&#281; nieco w ogrodzie i pogaw&#281;dzimy?&rdquo;- zasugerowa&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Jego go&#347;&#263; by&#322; gotowy, aby rozprostowa&#263; nogi i przysta&#322; na t&#261; propozycj&#281;. Tymczasem De Florenville sprawdzi&#322;, czy wszystko w porz&#261;dku i zaprowadzi&#322; go do labiryntu zrobionego z &#380;ywop&#322;ot&oacute;w z buku.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To miejsce jest cudowne&rdquo; - powiedzia&#322; Michel. Gdy markiz dzi&#281;kowa&#322; za ten komplement wredny ma&#322;y pomys&#322; przyszed&#322; mu do g&#322;owy i jego umys&#322; da&#322; si&#281; ponie&#347;&#263; wiatrowi.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">B&#281;d&#281; mia&#322; tu dobr&#261; zabaw&#281; z tym jasnowidzem &ndash; pomy&#347;la&#322; chytrze. Zdemaskuj&#281; go w obecno&#347;ci moich go&#347;ci. Potem panowie przeszli si&#281; przez labirynt, gdzie ustawiono po&#347;rodku ma&#322;y pos&#261;g Marko Polo, kt&oacute;ry by&#322; tak&#380;e jednocze&#347;nie punktem ko&#324;cowym. Nast&#281;pnie udali si&#281; poprzez obrotowe drzwi do ogrodu owocowego, gdzie ros&#322;y r&oacute;&#380;ne drzewa owocowe. De Florenville pokaza&#322; mu ogr&oacute;d warzywny z wszystkimi rodzajami egzotycznych ro&#347;lin. Nieopodal znajdowa&#322;y si&#281; jakie&#347; szopy ze &#347;winiami i w jednej z nich czarna i bia&#322;a &#347;winia. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Doktorze Nostradamus&rdquo; - zwr&oacute;ci&#322; si&#281; nagle gospodarz dumnie &bdquo;m&oacute;wi si&#281;, &#380;e jeste&#347; jasnowidzem. Czy mo&#380;esz mi przepowiedzie&#263;, kt&oacute;ra z tych &#347;winek b&#281;dzie podana dzi&#347; wieczorem na kolacj&#281;? Masz moje s&#322;owo, &#380;e nie powiem o tym ani s&#322;owem mojemu kucharzowi.&rdquo; To pachnie mi podst&#281;pem - pomy&#347;la&#322; Michel, ale odpowiedzia&#322; wahania: Dzi&#347; na kolacj&#281; zjemy czarn&#261;, poniewa&#380; wilk zje t&#261; bia&#322;&#261;.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>W drodze powrotnej do zamku De Florenville od razu z&#322;ama&#322; s&#322;owo i niezw&#322;ocznie powiadomi&#322; s&#322;u&#380;by w kuchni. Nakaza&#322; kucharzowi zabi&#263; bia&#322;&#261; &#347;wini&#281; na kolacj&#281;. Kucharz ubi&#322; wybran&#261; &#347;wini&#281; i po&#322;o&#380;y&#322; j&#261; na ro&#380;en. Poniewa&#380; by&#322; zaj&#281;ty w kuchni, zawo&#322;a&#322; swoj&#261; pomoc kuchenn&#261;. &ldquo;Grenouille, przynie&#347; mi troch&#281; zi&oacute;&#322; z ogrodu!&rdquo; i nie uzyskuj&#261;c &#380;adnej odpowiedzi zacz&#261;&#322; si&#281; rozgl&#261;da&#263;, gdzie jest ch&#322;opiec. Grenouille nigdzie nie by&#322;o, dlatego musia&#322; si&#281; sam zatroszczy&#263; o zio&#322;a. W&#322;a&#347;nie w tym momencie wilk podszed&#322; i wlaz&#322; przez otwart&#261; kuchni&#281;. Schwyta&#322; z&#281;bami &#347;wini&#281; i po&#380;ar&#322; mi&#281;so. Gdy kucharz wr&oacute;ci&#322; i zobaczy&#322; co si&#281; sta&#322;o bardzo si&#281; zmartwi&#322; i zdecydowa&#322; si&#281; nie m&oacute;wi&#263; o tym swemu panu. Szybko zabi&#322; czarn&#261; &#347;wini&#281; i przygotowa&#322; kolacj&#281;. W tym czasie wa&#380;ni go&#347;cie prowadzili konwersacje w pokoju dziennym. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&uml;Czy czyta&#322;e&#347; ju&#380; kiedy&#347; jakie&#347; dzie&#322;a Wimpfelinga? - zapyta&#322; arystokrata.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie, zajmowa&#322;em si&#281; g&#322;&oacute;wnie pracami naukowymi&rdquo; - odpowiedzia&#322; Michel.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem polecam ci jego dzie&#322;a....&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dzi&#281;kuj&#281;, pos&#322;ucham twojej rady&rdquo; - odpowiedzia&#322; uprzejmie. Markiz przywita&#322; swoich go&#347;ci i zaprosi&#322; ich, aby zasiedli do sto&#322;u. Podczas kilku pierwszych rund dyskutowano niemal&#380;e o wszystkim.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Aby osi&#261;gn&#261;&#263; wymagan&#261; g&#322;&#281;bi&#281; pi&#281;kna wieczoru chcia&#322;bym przytoczy&#263; s&#322;owa mojego przyjaciela Erasmusa: Prawdziwe szcz&#281;&#347;cie istnieje jedynie jako iluzja, jak&#261; tworzymy my. Jednak&#380;e doskonale rozumiem jego motto. Chcia&#322;bym co&#347; do tego doda&#263;. Dzisiejszej nocy pozw&oacute;lmy sobie marzy&#263; i by&#263; g&#322;upkami, poniewa&#380; niebawem kucharz poda nam przysmaki na p&oacute;&#322;misku. To przybli&#380;y nam prawdziwe szcz&#281;&#347;cie. M&oacute;wi&#261;c o marzeniach chcia&#322;bym zwr&oacute;ci&#263; wasza uwag&#281; na fakt, &#380;e mamy tu proroka mi&#281;dzy nami.&rdquo; Go&#347;ci spojrzeli po sobie w zdziwieniu nie wiedz&#261;c o czym m&oacute;wi&#322; gospodarz. Michel w dalszym ci&#261;gu spokojnie siedzia&#322;, wiedzia&#322; bardzo dobrze, co zamierza&#322; De Florenville pr&oacute;buj&#261;c uczyni&#263; z niego g&#322;upka dzisiejszej nocy. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To pan Nostradamus&rdquo; - powiedzia&#322; dono&#347;nym g&#322;osem. Arystokraci byli ju&#380; w sile wieku i zauwa&#380;aj&#261;c jego krytycyzm w g&#322;osie z pow&#261;tpiewaniem patrzyli na lekarza.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dzisiejszego wieczoru m&oacute;j go&#347;&#263; uczyni&#322; przepowiedni&#281; dotycz&#261;c&#261; naszego g&#322;&oacute;wnego dania. Osobi&#347;cie nie wierze w takie proroctwa, ale powinni&#347;my si&#281; przekona&#263; czy ma racje, czy te&#380; nie. Ponownie kluczowe pytanie brzmi: Panie Nostradamus: czy dzisiejszego wieczoru kucharz zaserwuje bia&#322;a czy czarn&#261; &#347;wini&#281;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To b&#281;dzie czarna &#347;winia&rdquo; - w dalszym ci&#261;gu obstawa&#322; przy swojej opinii Michel. Markiz nakaza&#322; kucharzowi, aby postawi&#322; na st&oacute;&#322; danie g&#322;&oacute;wne. Nadszed&#322; oczekiwany moment i kucharz podni&oacute;s&#322; pokryw&#281; tacy na kt&oacute;re znajdowa&#322;o si&#281; jedzenie. Ku swojemu zdziwieniu markiz ujrza&#322; pod ni&#261; czarn&#261; &#347;wini&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy to jest bia&#322;a &#347;winia upieczona na czarno?&rdquo; - zapyta&#322; desperacko gospodarz, ale kucharz przyzna&#322; si&#281; do b&#322;&#281;du i powiedzia&#322;, &#380;e rzeczywi&#347;cie by&#322;a to czarna &#347;winia, poniewa&#380; bia&#322;&#261; zjad&#322; wilk. Ludzie roze&#347;mieli si&#281; i markiz tym samym zrobi&#322; z siebie g&#322;upka. Nie patrzy&#322; na swego go&#347;cia, kt&oacute;ry uzyska&#322; owacj&#281; od go&#347;ci zabranych dzisiejszego wieczoru.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Lekarz ch&#281;tnie odpoczywa&#322; w zamku kilka tygodni i cieszy&#322; si&#281; odwiedzinami, a&#380; jego gospodarz nie m&oacute;g&#322; wytrzyma&#263; ju&#380; d&#322;u&#380;ej jego obecno&#347;ci i nakaza&#322; mu opu&#347;ci&#263; to miejsce. Nast&#281;pnego dnia lekarz wyjecha&#322; z zamku bez po&#380;egnania.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po tym luksusie i ekstrawagancji przyszed&#322; czas na pewne oczyszczenie i Nostradamus postanowi&#322; uda&#263; si&#281; w g&oacute;ry. Poszed&#322; w Alpy, aby rozkoszowa&#263; si&#281; ich czystym g&oacute;rskim powietrzem. Majestatyczna natura Szwajcarskiej Konfederacji by&#322;a dobrym do&#347;wiadczeniem i zrozumia&#322;, &#380;e jego serce do&#347;wiadcza wci&#261;&#380; wi&#281;cej i wi&#281;cej. Jego wgl&#261;d tak&#380;e uleg&#322; poszerzeniu. Wzrost by&#322; bolesny i czasem trudny poniewa&#380; cierpienie i rado&#347;&#263; cz&#281;sto id&#261; w parze. &ldquo;Dlaczego tak jest, &#380;e ludzie musz&#261; cierpie&#263; zanim zaczn&#261; si&#281; cieszy&#263;?&rdquo; - zapyta&#322; Michel g&#322;o&#347;nym g&#322;osem, gdy przechodzi&#322; obok g&oacute;rskiego jezioro, ale jezioro milcza&#322;o.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Oh, my&#347;l&#281;, &#380;e wiem. Przetracili&#347;my nasze talenty naszej m&#322;odo&#347;ci i teraz musimy walczy&#263;, aby ponownie odtworzy&#263; nasz&#261; jako&#347;&#263;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Bogowie Wzg&oacute;rz powiedzcie mi, dlaczego dziecko w dalszym ci&#261;gu czuje si&#281; jedno&#347;ci&#261; ze wszystkim z dala od raju?&rdquo; Ale g&oacute;ry nie zdradzaj&#261; swoich sekret&oacute;w i cz&#322;owiek ma jedynie swoje ego, aby wyja&#347;ni&#263; mistyczno&#347;&#263; &#380;ycia. W jaki&#347; spos&oacute;b poczu&#322; si&#281; zazdrosny o ro&#347;liny i zwierz&#281;ta, kt&oacute;re mog&#261; lepiej s&#322;u&#380;y&#263; Stw&oacute;rcy poprzez to, &#380;e po prostu s&#261; kim s&#261;. Ale pogodzi&#322; si&#281; z my&#347;l&#261;, &#380;e jako&#347; jest jedynie jako&#347;ci&#261;, je&#347;li jest to tworzenie w&#322;asnego siebie. &#379;arliwie pragn&#261;&#322; pewnego dnia obserwowa&#263; nag&#261; prawd&#281; wzmacniaj&#261;c w&#322;asn&#261; si&#322;&#281;. Powoli zacz&#261;&#322; cieszy&#263; si&#281; &#380;yciem i ka&#380;dy fragment g&oacute;r opiewa&#322; ich cenno&#347;&#263;. Wchodzi&#322; na ka&#380;dy szczyt, aby oczy&#347;ci&#263; sw&oacute;j umys&#322; i poogl&#261;da&#263; pi&#281;kn&#261; panoram&#281;. W pewnym punkcie przeszed&#322; rzek&#281; Rone w Wallis. &ldquo;Teraz ju&#380; wiem, gdzie mnie to doprowadzi&#322;o&rdquo; - pomy&#347;la&#322;. Michel poszerzy&#322; horyzonty swoich duchowych perspektyw i dotar&#322; do W&#322;oszech. W przyjemnym nastroju kontynuowa&#322; swoj&#261; podr&oacute;&#380; do kraju Silnego Ko&#347;cio&#322;a. Kilka tygodni p&oacute;&#378;niej w s&#261;siedztwie Perugii podszed&#322; do grupy mnich&oacute;w w prze&#322;&#281;czy. Na podstawie ich aparycji m&oacute;g&#322; powiedzie&#263;, &#380;e byli franciszkanami. Mnisi odziani byli w szare habity i nale&#380;eli do zakonu &#347;wi&#281;tego Franciszka z Asy&#380;u, kt&oacute;ry odrzuca&#322; ub&oacute;stwo jako &#347;rodek na drodze, aby dotrze&#263; do Boga. Gdy podeszli bli&#380;ej francuz odsun&#261;&#322; si&#281;, aby mogli przej&#347;&#263; i z respektem pochyli&#322; g&#322;ow&#281;. Koniuszkiem oka zobaczy&#322; jednego z franciszkan&oacute;w i spontanicznie wyrazi&#322; sw&oacute;j zachwyt. Ukl&#261;k&#322; i pochyli&#322; swoj&#261; g&#322;ow&#281; do st&oacute;p zdziwionego mnicha. Michel by&#322; prowadzony sw&#261; w&#322;asn&#261; pobo&#380;no&#347;ci&#261; i zrozumia&#322;, &#380;e spotka&#322; swojego prze&#322;o&#380;onego. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Powsta&#324;, nie jestem nikim wyj&#261;tkowym&rdquo; - odpowiedzia&#322; m&#322;ody mnich, ale profeta widzia&#322;, to kryszta&#322;owo pi&#281;kno krocz&#261;ce przed nim. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Mog&#281; jedynie wykaza&#263; moj&#261; czo&#322;obitno&#347;&#263; tobie Wasza &#346;wi&#261;tobliwo&#347;&#263;.&rdquo; Kiedy&#347; by&#322;e&#347; zwyk&#322;ym &#347;winiarzem, teraz jeste&#347; zwyk&#322;ym mnichem, ale pewnego dnia twoje imi&#281; b&#281;dzie &#347;wieci&#322;o z&#322;otymi literami na najwy&#380;szym miejscu w katedrze Saint Peter w Rzymie. Jeste&#347; przysz&#322;ym Papie&#380;em Sixtusem V.&rdquo; Zdziwiony mnich spojrza&#322; na swoich braci pytaj&#261;co, ale nie wdzieli oni co o tym my&#347;le&#263;.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><SPAN STYLE="background: transparent"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Wiele dr&oacute;g prowadzi do Rzymu, m&oacute;j drogi przyjacielu. Niech B&oacute;g ma nas wszystkich w swojej opiece.&rdquo; - powiedzia&#322; i Franciszkanie kontynuowali sw&oacute;j poch&oacute;d. Po samoudr&#281;czeniu podr&oacute;&#380;nik znalaz&#322; schronienie w pobliskim mie&#347;cie &ndash; Wenecji. Zmiana krajobrazu nie mog&#322;a mu zaszkodzi&#263;. Miasto prze&#380;ywa&#322;o sw&oacute;j Z&#322;oty Wiek i powoli traci&#322;o sw&oacute;j splendor. Niemniej jednak Michel bardzo chcia&#322; zobaczy&#263; najwi&#281;kszy port zachodniego &#347;wiata. To miasto gdzie dorastali znani &#380;eglarze Marko Polo i Kolumb. Ten ostatni odkry&#322; Ameryk&#281;. </FONT></FONT></FONT></SPAN></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ma&#322;a &#322;&oacute;d&#378; zabra&#322;a Michela do wielkiego portu, gdzie dokowa&#322;y dziesi&#261;tki statk&oacute;w Od lat wozi&#322;y one &#322;adunki takie jak jedwab, przyprawy, bi&#380;uteri&#281;. Wyszed&#322; na lad wraz ze swym baga&#380;em i ruszy&#322; przechodz&#261;c obok klatek i skrzynek z chi&#324;skimi i arabskimi literami, kt&oacute;re wype&#322;nione by&#322;y po brzegi.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zadaje si&#281;, &#380;e wiele si&#281; tu dzieje&rdquo; - powiedzia&#322; sam do siebie. Wenecja by&#322;a okryta ca&#322;unem dymu i wiele miejsc, ko&#347;cio&#322;&oacute;w i kana&#322;&oacute;w by&#322;y jedynie s&#322;abo widoczne. Michel szybko znalaz&#322; mieszkanie na wynajem i tam pozostawi&#322; swoje baga&#380;e. Zdecydowa&#322; si&#281;, ze rozejrzy si&#281; nieco po okolicy.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Prosz&#281; Pana, zapomnia&#322; pan klucz&rdquo; - zawo&#322;a&#322; za nim gospodarz.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ale ja nie potrzebuj&#281; klucza&rdquo; - odpowiedzia&#322; uczony dobr&#261; w&#322;oszczyzn&#261; &bdquo;Mam do ciebie zaufanie! A czy mo&#380;esz mi powiedzie&#263;, jak mog&#281; dosta&#263; tu jak&#261;&#347; gondol&#281;?&rdquo; W&#322;och zasugerowa&#322;, &#380;e jego bratanek najprawdopodobniej mo&#380;e zorganizowa&#263; dla niego podr&oacute;&#380;. Chwil&#281; p&oacute;&#378;niej Michel siedzia&#322; w gondoli przemierzaj&#261;c wiele kana&#322;&oacute;w, kt&oacute;re by&#322;y po&#322;&#261;czone wieloma mostami.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy p&#322;yniemy dalej?&rdquo;- zapyta&#322; ch&#322;opiec.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak i nie. My&#347;l&#281;, &#380;e mog&#281; si&#281; tu zatrzyma&#263; na chwil&#281;&rdquo; - odpowiedzia&#322; Francuz.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem musisz by&#263; bardzo uprzywilejowany. Nie ma tu wielu ludzi, kt&oacute;rzy nie maj&#261; czasu, pieni&#281;dzy i s&#261; niezale&#380;ni.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Masz racj&#281;, ale dekadencja nie ma dalekich perspektyw...&rdquo; Gdy przep&#322;ywali pod Mostem Westchnie&#324;, gondolier zacz&#261;&#322; narzeka&#263;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Moje marzenia wci&#261;&#380; si&#281; nie spe&#322;niaj&#261;. Ostatniej nocy mia&#322;em koszmar...&rdquo; Ale nie wygl&#261;da&#322;o na to, jakby jego klient s&#322;ucha&#322; tych opowie&#347;ci i raczej skierowa&#322; swoj&#261; uwag&#281; na ruchy wody.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To g&#322;&oacute;wny kana&#322;, kt&oacute;ry nazywa si&#281; &bdquo;Wieki Kana&#322;&rdquo; - powiedzia&#322; jego przewodnik wracaj&#261;c do tematu. A tam jest Most Rialto.&rdquo; Po pewnym czasie Michel zobaczy&#322; najpi&#281;kniejsze miejsce i poprosi&#322;, aby go wysadzi&#263; na Ducal Palace.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nied&#322;ugo rozpocznie si&#281; karnawa&#322; i by&#263; mo&#380;e chcia&#322;by&#347; si&#281; tam uda&#263;&rdquo; - na koniec zasugerowa&#322; gondolier.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nie, to mnie nie interesuje.&rdquo; - odpowiedzia&#322; obcokrajowiec z cienkimi ustami, rzuci&#322; monet&#281; do torby i znikn&#261;&#322; z pa&#322;acem za kt&oacute;rym Doges rz&#261;dzili miastem.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Na ulicach rozbrzmiewa&#322;a muzyka i Nostradamus zdecydowa&#322; si&#281; pozostawi&#263; swoje ksi&#261;&#380;ki.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>My&#347;l&#281;, &#380;e pofolguj&#281; sobie w dywersji &ndash; pomy&#347;la&#322; i opu&#347;ci&#322; sw&oacute;j pok&oacute;j na pi&#281;trze, aby przyjrze&#263; si&#281; bli&#380;ej festiwalowi. T&#322;umy Wenecjan przechodzi&#322;y w&#347;r&oacute;d gwaru udekorowani jak przysta&#322;o na prawdziwy festiwal. ich twarze zas&#322;ania&#322;y eleganckie maski, kt&oacute;re przedstawia&#322;y r&oacute;&#380;ne charaktery ludzkie &ndash; g&#322;&oacute;wnie sparodiowane twarze naukowc&oacute;w, handlarzy, harlekin&oacute;w i prowokuj&#261;cych gospody&#324;. Jutro b&#281;d&#261; narzeka&#263; na koszmary, poniewa&#380; takie rzeczy nie dzia&#322;aj&#261; pozytywnie na oczyszczenie umys&#322;u &ndash; pomrucza&#322; Michel. Na placu San Marco to widowisko jak marzenie toczy&#322;o si&#281; pe&#322;n&#261; par&#261;. Plac wype&#322;niony by&#322; weso&#322;kami i muzyka przepe&#322;nia&#322;a ten wielki plac. Aby trzyma&#263; si&#281; z dala od tej przepychanki w t&#322;umie Michel cz&#322;apa&#322; wzd&#322;u&#380; nabrze&#380;a i unika&#322; wysokiego filaru z lwem. Przyje&#380;d&#380;a&#322; przy nieco spokojniejsz&#261; Piazett&#281;, gdzie zobaczy&#322; niezwyk&#322;&#261; dam&#281;. Nosi&#322;a Gwiazd&#281; Dawida na szyi i otacza&#322;y j&#261; ma&#322;e dzieci, kt&oacute;re bawi&#322;y si&#281; woko&#322;o tworz&#261;c motyla z barwionego szk&#322;a. To by&#322; gnostyczny motyl. Zainteresowany Michel podszed&#322; bli&#380;ej. &quot;Jaki pi&#281;kny motyl!&quot; - wykrzykn&#261;&#322;, ale by&#322;o zbyt g&#322;o&#347;no, aby mogli go us&#322;ysze&#263;. Kobieta zobaczy&#322;a, &#380;e si&#281; zbli&#380;y&#322; i wr&#281;cza&#322;a mu mask&#281; diab&#322;a nie m&oacute;wi&#261;c ni s&#322;owa. Ten gest najprawdopodobniej oznacza&#322;, &#380;e powinien zmiesza&#263; si&#281; ze &#347;wi&#281;tuj&#261;cymi lud&#378;mi i ch&#281;tnie za&#322;o&#380;y&#322; mask&#281;. i w momencie, gdy chcia&#322; si&#281; zapyta&#263; kobiety, czy uwa&#380;a, &#380;e wygl&#261;da dobrze w tej masce intryguj&#261;ca kobieta i wszystkie dzieci znikn&#281;&#322;y jakby zaczarowane. Szuka&#322; ich rozgl&#261;daj&#261;c si&#281; we wszystkich kierunkach, ale t&#322;umy ludzi bawi&#261;cych si&#281; na festiwali zakrywa&#322;y mu widok. By&#322; zaskoczony, gdy zobaczy&#322; j&#261; po raz kolejny obok starodawnej biblioteki i skin&#281;&#322;a na niego, aby podszed&#322; bli&#380;ej. Bez s&#322;owa przepcha&#322; si&#281; przez t&#322;um, ale ponownie znikn&#281;&#322;a i poczu&#322; si&#281; zmieszany. Ponownie zobaczy&#322; j&#261; z dzie&#263;mi i przepycha&#322; si&#281; &#322;okciami, aby dosta&#263; si&#281; do g&#322;&oacute;wnego budynku, ale gdy dostali si&#281; do &#347;rodka dziedzi&#324;ca zobaczy&#322; pos&#261;gi Marsa i Neptuna. Po&#347;piesznie rozgl&#261;da&#322; si&#281; woko&#322;o. Spostrzeg&#322;, jak wspina&#322;a si&#281; po Schodach Gigant&oacute;w; Widocznie to by&#322;a jaka&#347; jej gra.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy to mo&#380;e jaki&#347; rytua&#322; karnawa&#322;owy?&quot; - zawo&#322;a&#322; do niej, ale nie by&#322;o s&#322;ycha&#263; jego g&#322;osu z powodu ha&#322;asu jaki panowa&#322; woko&#322;o. Postanowi&#322;, &#380;e przy&#322;&#261;czy si&#281; do obrz&#281;du i da&#322; si&#281; wabi&#263; poprzez aleje, a&#380; dotar&#322; do bardziej cichego rejonu. Tajemnicza dama ta&#324;czy&#322;a z dzie&#263;mi na drewnianych schodach i znik&#322;a w jednym ze starych dom&oacute;w, kt&oacute;re ciska&#322;y si&#281; w ziemi&#281; d&#322;ugimi cieniami rzucanymi z powodu s&#322;o&#324;ca. Dotar&#322; do podw&oacute;rza, ale nie by&#322;o tam znaku kobiety lub dzieci.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy jest tu kto&#347;?&quot; - zapyta&#322;, ale nikt nie odpowiada&#322;. Za podw&oacute;rzem zauwa&#380;y&#322; drzwi. Otworzy&#322; je i wszed&#322; do w&#261;skiego przej&#347;cia, kt&oacute;re prowadzi&#322;o do kolejnego podw&oacute;rza.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Gdzie mnie to prowadzi? - zastanawia&#322; si&#281;. Na pierwszym wej&#347;ciu zauwa&#380;y&#322; s&#322;owo Shalom. Michel otworzy&#322; drzwi. W pokoju sta&#322; st&oacute;&#322; z siedmioramiennym &#347;wiecznikiem w centralnym miejscu. Doskonale pami&#281;ta&#322; menorach ze swojego dzieci&#324;stwa.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Witam, czy kto&#347; tu jest?&quot; - zawo&#322;a&#322;, ale nie uzyska&#322; &#380;adnej odpowiedzi. Kobieta i dzieci rozp&#322;yn&#281;li si&#281; w powietrzu. Nagle us&#322;ysza&#322; g&#322;o&#347;ny wybuch od strony miasta i niespodziewanie wyszed&#322; na zewn&#261;trz, aby zobaczy&#263; co si&#281; sta&#322;o. W przej&#347;ciu jakie w&#322;a&#347;nie przemierzy&#322; nie by&#322;o niczego wida&#263;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Odg&#322;osy da&#322;y si&#281; pos&#322;ysze&#263; ponownie. Wydawa&#322;o si&#281;, jakby pochodzi&#322;y z parku San Marco i zdecydowa&#322; si&#281; wr&oacute;ci&#263; tam. Po drodze zauwa&#380;y&#322;, &#380;e wszystkie ulice nagle opustosza&#322;y, a miasto wygl&#261;da&#322;o na opuszczone za wyj&#261;tkiem wilku mieszczan uciekaj&#261;cych ze strachu. Zatrzyma&#322; jednego z nich i zapyta&#322; dlaczego uciekaj&#261; i co si&#281; sta&#322;o.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zabroniono &#347;wi&#281;towania karnawa&#322;u dekretem&rdquo; - odpowiedzia&#322; m&#281;&#380;czyzna..</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Przez policj&#281;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tego &#347;wi&#281;ta ju&#380; nie ma&rdquo; - powiedzia&#322; wenecjanin. Naukowiec po&#347;pieszy&#322; i dotar&#322; do do parku San Marco, gdzie po karnawale praktycznie nie by&#322;o ju&#380; &#347;ladu. Rozejrza&#322; si&#281; czujnie woko&#322;o i zauwa&#380;y&#322;, &#380;e nie by&#322;o nawet filara z lwem. W tym miejscu sta&#322;a nowa statua &ndash; ko&#324; z heroiczn&#261; postaci&#261; na grzbiecie. Jego imi&#281; brzmia&#322;o Napoleon Bonaparte.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;&#321;ap tego m&#281;&#380;czyzn&#281; w masce!&quot; - nagle krzykn&#261;&#322; kto&#347;. Michel obr&oacute;ci&#322; si&#281; i zobaczy&#322; grup&#281; francuskich &#380;o&#322;nierzy, kt&oacute;rzy zbli&#380;ali si&#281; w jego kierunku. instynktownie podskoczy&#322; do g&oacute;ry w powietrze i uciek&#322; od stra&#380;nik&oacute;w lec&#261;c. W przeci&#261;gu kr&oacute;tkiego czasu &#380;o&#322;nierze zebrali si&#281; i byli wsz&#281;dzie i wskazywali na festiwalowicza, kt&oacute;ry w&#322;a&#347;nie znajdowa&#322; si&#281; na dachu. &bdquo;Nie b&#281;dzie w stanie zosta&#263; tam zbyt d&#322;ugo&rdquo; - powiedzia&#322; oficer i zablokowa&#322; kilka ulic w tym regionie. Nostradamus zdawa&#322; sobie spraw&#281; z gro&#380;&#261;cego mu niebezpiecze&#324;stwa i stara&#322; si&#281; uciec przez morze, ale nagle dosi&#281;g&#322;a go si&#322;a grawitacji i &#347;ci&#261;gn&#281;&#322;a w d&oacute;&#322;. Grupa &#380;o&#322;nierzy ruszy&#322;a po&#347;piesznie na nadbrze&#380;e, aby z&#322;apa&#263; przest&#281;pc&#281; za ko&#322;nierz. Sytuacja stawa&#322;a si&#281; niezr&#281;czna i Michel spada&#322; w d&oacute;&#322; zaciskaj&#261;c z&#281;by. W ostatniej chwili uda&#322;o si&#281; mu zmieni&#263; trajektori&#281; swego lotu i ostatecznie run&#261;&#322; do wody w porcie. &#379;o&#322;nierze pr&oacute;bowali go schwyta&#263;, ale wpad&#322; g&#281;bko do wody i ukry&#322; si&#281; w&#347;r&oacute;d przycumowanych &#322;odzi. Nast&#281;pnego poranka podr&oacute;&#380;nik rozumia&#322;, &#380;e &#347;ni&#322; i obudzi&#322; si&#281; w opustosza&#322;ym parku Zan Zanipolo. W tym czasie ca&#322;kowicie straci&#322; kontakt z rzeczywisto&#347;ci&#261; i nie wiedzia&#322;, jaki mamy dzi&#347; dzie&#324;. O&#347;lepiaj&#261;ce miasto irytowa&#322;o go. Napoleon - pami&#281;ta&#322;. Ale t wydarzy si&#281; kilkaset lat zanim cesarz w&#322;a&#347;ciwie dojdzie do w&#322;adzy - oszacowywa&#322; i szybko spisa&#322; swoj&#261; wizj&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>To naprawd&#281; cudowne my&#347;le&#263;, &#380;e wszystko i wszyscy ju&#380; egzystuj&#261; i czekaj&#261; jedynie na okazj&#281;, aby si&#281; przejawi&#263;. i ta intryguj&#261;ca dama &ndash; czy pr&oacute;bowa&#322;a mi przekaza&#263; jakie&#347; znaki, a mo&#380;e chcia&#322;a mnie obroni&#263; od francuskich &#380;o&#322;nierzy? W ka&#380;dym b&#261;d&#378; razie niebezpiecze&#324;stwo min&#281;&#322;o. Nostradamus cz&#281;sto lata&#322; w swoich snach, ale nigdy wcze&#347;niej w przysz&#322;o&#347;ci. To &#378;le, &#380;e w dalszym ci&#261;gu mia&#322; tyle ego w sobie. W rozstrzygaj&#261;cym momencie wci&#261;&#380; opada&#322; w d&oacute;&#322;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Prosz&#281; pana, jutro b&#281;dzie pierwszy dzie&#324; karnawa&#322;u&quot; &ndash; nagle powiedzia&#322; ogrodnik. Uczony skin&#261;&#322; do niego &#380;yczliwie.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>W&#322;a&#347;nie wyobra&#380;a&#322; sobie jak by to by&#322;o, je&#347;li zwolennikom Napoleona uda&#322;oby si&#281;, mnie schwyta&#263; - rozpami&#281;tywa&#322; przez chwil&#281;, gdy &#347;cinane ga&#322;&#281;zie poda&#322;y pod jego stopy. Zastanawiam si&#281; co, wydarzy&#322;oby si&#281; w&oacute;wczas? Je&#347;li chc&#281; by&#263; bezpieczny w przysz&#322;o&#347;ci musz&#281; by&#263; bardziej &#347;wiadomy w moich snach. im wy&#380;ej id&#281;, tym ci&#281;&#380;ej opadam. Ogrodnik, kt&oacute;ry by&#322; na g&oacute;rze na drzewie obcina&#322; ga&#322;&#281;zie i ostrzeg&#322; go, aby zszed&#322; mu z drogi, bo spadnie na niego ogromna ga&#322;&#261;&#378;. Kiedy rzeczywisto&#347;&#263; przemieni&#322;a si&#281; w sen? Michel kontynuowa&#322; swoje rozwa&#380;ania i zdecydowa&#322;, &#380;e od teraz codziennie b&#281;dzie podskakiwa&#322; do nieba, aby sprawdzi&#263; grawitacj&#281;. Wiedzia&#322;, &#380;e na wy&#380;szych poziomach praktycznie nie ma grawitacji, czyli im wy&#380;ej znajdowa&#322; si&#281; &#347;wiat, tym mniej grawitacji posiada&#322;. Uczony wsta&#322;, otrzepa&#322; resztki ga&#322;&#281;zi ze swoich ubra&#324; i opu&#347;ci&#322; park. Jak dot&#261;d to lokalizacja wywo&#322;ywa&#322;a w nim przepowiednie, ale czu&#322;, ze pewnego dnia tak&#380;e musi by&#263; mo&#380;liwe, aby odwiedza&#263; ca&#322;y &#347;wiat b&#281;d&#261;c w jednym miejscu.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">Po kilku miesi&#261;cach w Wenecji, Michel zapragn&#261;&#322; zmian i chcia&#322; nieco wi&#281;cej podr&oacute;&#380;owa&#263;. Sprawdza&#322; u towarzystwa &#380;eglugi i m&oacute;g&#322; zabra&#263; si&#281; na pierwszym statku, kt&oacute;ry mia&#322; opu&#347;ci&#263; port. Trzy dni p&oacute;&#378;niej spakowa&#322; swoje rzeczy i uda&#322; si&#281; do trzymasztowca, kt&oacute;ry w&#322;a&#347;nie przyby&#322; i przycumowa&#322;. Ten holenderski statek handlowy by&#322; dowodzony przez kapitana Pelsaerta i zazwyczaj s&#322;u&#380;y&#322; do cel&oacute;w handlowych, ale tymczasem &#322;adunek handlowy by&#322; niewielki i ch&#281;tnie zapraszano tak&#380;e pasa&#380;er&oacute;w, kt&oacute;rzy p&#322;acili. Michel przedar&#322; si&#281; przez grup&#281; ludzi w kierunku skunera, przy kt&oacute;rego rampie sta&#322; &#380;eglarz. Statek &quot;Opatrzno&#347;&#263;&quot; wygl&#261;da&#322; marnie w por&oacute;wnaniu do groteskowych i wielkich statk&oacute;w z wcze&#347;niejszego stulecia. Ch&#281;&#263; zwiedzania &#347;wiata by&#322;a szczeg&oacute;lnie silna u Portugalczyk&oacute;w i Hiszpan&oacute;w i w&#322;a&#347;nie w tych krajach budowanie statk&oacute;w by&#322;o szczeg&oacute;lnie popularne. &quot;Ahoj, pasa&#380;er Nostradamusa&quot; &ndash; powiedzia&#322; do &#380;eglarza na warcie. &#379;eglarz rzuci&#322; na niego pewne spojrzenie, sprawdza&#322; d&#322;ug&#261; list&#281; imion i zacz&#261;&#322; m&oacute;wi&#263; po holendersku. Michel powiedzia&#322;, &#380;e nie rozumie, a marynarz odpowiedzia&#322;, &#380;e nie ma tu na li&#347;cie &#380;adnego Nostradamusa. Michel poprosi&#322; go, aby pokaza&#322; mu list&#281;. &bdquo;Tu jest moje imi&#281;&quot;- powiedzia&#322; wskazuj&#261;c na swoje nazwisko i wymawiaj&#261;c na g&#322;os po kolei wszystkie litery. Holender westchn&#261;&#322; g&#322;o&#347;no i i uczyni&#322; gest jakby chcia&#322; pieni&#261;dze: &bdquo;<I>Blijckende penning, ping ping</I>.&quot; Francuz zap&#322;aci&#322; mu za podr&oacute;&#380; z g&oacute;ry i wszed&#322; na pok&#322;ad .</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;M&#261;dra skarbniczka&quot; - wymamrota&#322; pogardliwie, gdy znalaz&#322; si&#281; na pok&#322;adzie i spacerowa&#322; mi&#281;dzy pasa&#380;erami, kt&oacute;rzy czekali na instrukcje pod g&#322;&oacute;wnym masztem.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy tak&#380;e wybierasz si&#281; na Malt&#281; w sprawach s&#322;u&#380;bowych?&quot; - zapyta&#322; arogancki kumpel i uczony potrz&#261;sn&#261;&#322; g&#322;ow&#261;. Wenecjanin zrozumia&#322;, &#380;e m&#281;&#380;czyzna nie zamierza prowadzi&#263; z nim dyskusji i zacz&#261;&#322; trajkota&#263; do samotnej damy.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;&#321;adny statek, czy&#380; nie Madam? Zaj&#281;&#322;o nam trzy miesi&#261;ce zanim wybudowali&#347;my go.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Tak d&#322;ugo?&quot; - zapyta&#322;. W&oacute;wczas m&#281;&#380;czyzna rozpocz&#261;&#322; d&#322;ugie wywody o drzewie, a&#380; pojawi&#322; si&#281; kapitan Pelsaert i poprosi&#322; pasa&#380;er&oacute;w o uwag&#281;. Przywita&#322; pasa&#380;er&oacute;w po w&#322;osku i powiedzia&#322;, &#380;e w&#322;a&#347;nie dostarczyli &#322;adunek porcelany Delft i teraz zamierzaj&#261; dostarczy&#263; przyprawy do Sycylii. Statek pochodzi&#322; z Amsterdamu &ndash; miasta, kt&oacute;re stawa&#322;o si&#281; bardzo popularne. Holendrzy handlowali pieprzem, ga&#322;k&#261; muszkato&#322;ow&#261;, go&#378;dzikami, Chi&#324;sk&#261; herbat&#261;, kaw&#261;, cukrem i oczywi&#347;cie serem. Nagle cz&#322;onkowie za&#322;ogi zawo&#322;ali kapitana przeszkadzaj&#261;c mu w jego kr&oacute;tkim przem&oacute;wieniu. Sk&#261;d pochodzi ten dziwny smr&oacute;d wisz&#261;cy w powietrzu tu woko&#322;o? Najwyra&#378;niej nast&#261;pi&#322; przyp&#322;yw dok&#322;adnie przed odjazdem. Odp&#322;yn&#281;li i skuner ostro&#380;nie prowadzi&#322; ich z portu jakie&#347; &#322;odzie wios&#322;owe. Przy bramie morskiej ustawiono pierwszy &#380;agiel i statek wyp&#322;yn&#261;&#322; na pe&#322;ny ocean wspierany przez lekk&#261; bryz&#281;. Nostradamus pozostawi&#322; swoje rzeczy w kabinie i ponownie poczu&#322; niesamowity smr&oacute;d. Jeden z marynarzy zwr&oacute;ci&#322; jego uwag&#281; na to, &#380;e statek niedawno transportowa&#322; niewolnik&oacute;w i st&#261;d ten zapach. Od&oacute;r pod pok&#322;adem by&#322; nie do zniesienia i Michel po&#347;pieszy&#322; z powrotem na zewn&#261;trz, aby zaczerpn&#261;&#263; &#347;wie&#380;ego powietrza, a pasa&#380;erowie licytowali sentymentalne po&#380;egnanie z Wenecj&#261;. Wol&#281; stawia&#263; czo&#322;o przysz&#322;o&#347;&#263; &ndash; pomy&#347;la&#322; zadowolony z siebie i przechadza&#322; si&#281; po statku. Przy dziobie podziwia&#322; w zamy&#347;leniu pi&#281;kny widok, a statek zmienia&#322; wod&#281; oceanu w pian&#281;. Czuje si&#281; jakbym by&#322; ptakiem i unosi&#322; si&#281; nad oceanem - wyobra&#380;a&#322; sobie. Po chwili relaksu powr&oacute;ci&#322; na d&oacute;&#322; pok&#322;adu. Zobaczy&#322; Pelsaert stoj&#261;cego na przednim pok&#322;adzie, gdzie sternik przejmowa&#322;od niego ster.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>To dobry czas, aby spotyka&#263; si&#281; z kapitanem &ndash; pomy&#347;la&#322; Michel i uda&#322; si&#281; na spotkanie.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy przychodzisz, aby sprawdzi&#263;, czy p&#322;yniemy we w&#322;a&#347;ciwym kierunku?&quot; - zapyta&#322; Pelsaert.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Ca&#322;kowicie. Wkr&oacute;tce przy&#380;eglujemy na wysp&#261; z syrenami i jestem ciekaw, czy mo&#380;esz si&#281; jako&#347; im oprze&#263;.&quot; Czyta&#322;e&#347; Odysej&#281; Homera?&quot; - zapyta&#322; kapitan.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Tak, ale tylko po grecku!&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Dobrze, zatem mamy na pok&#322;adzie uczonego. Tak&#380;e potrafi&#281; czyta&#263;, ale nie mam na to zbyt wiele czasu. Czytanie map, oczywi&#347;cie, to robi&#281; regularnie. Czy chcia&#322;by&#347; odwiedzi&#263; mnie w mojej kabinie i zobaczy&#263; kolekcj&#281; moich map? Michel zaakceptowa&#322; zaproszenie i gaw&#281;dz&#261;c udali si&#281; do najwi&#281;kszej kajuty na pok&#322;adzie. Pelsaert posiada&#322; niesamowicie &#347;mierdz&#261;cy oddech i ca&#322;a jego kabina przenika&#322; tym zapachem. Lekarz mia&#322; ochot&#281; poradzi&#263; mu, aby p&#322;uka&#322; usta alkoholem, ale zawaha&#322; si&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Mo&#380;e doradz&#281; mu przy naszym kolejnym spotkaniu &ndash; pomy&#347;la&#322;. Kapitan roz&#322;o&#380;y&#322; przed nim na stole map&#281; Morza Adriatyckiego.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Widzisz, w taki spos&oacute;b &#380;eglujemy dooko&#322;a W&#322;oszech&quot; i tymi s&#322;owy nakre&#347;li&#322; dla niego tras&#281;. &quot;Tutaj musimy by&#263; ostro&#380;ni ze wzgl&#281;du na pirat&oacute;w. &quot;&#321;adna mapa&quot; &ndash; skomentowa&#322; jego go&#347;&#263;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Stworzy&#322; j&#261; flamandzki kartograf Gerardus Mercator. Mam wi&#281;cej map jego roboty&quot; - dumnie przyni&oacute;s&#322; kilka map i roz&#322;o&#380;y&#322;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Te s&#261; najlepsze&quot; - powiedzia&#322;. &quot;Zosta&#322;y opracowane dzi&#281;ki nowej metodzie projekcji. W starych mapach jest du&#380;o pomy&#322;ek i to jest pow&oacute;d dlaczego Kolumb uda&#322; si&#281; w niew&#322;a&#347;ciwym kierunku pr&oacute;buj&#261;c znale&#378;&#263; drog&#281; do indii.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Do&#347;&#263; przydatne s&#261; te mapy&quot; &ndash; zgodzi&#322; si&#281; Michel &rdquo;ale pozycj&#281; statku mo&#380;na wymierzy&#263; jeszcze lepiej przy pomocy gwiazd.&quot; Pelsaert roze&#347;mia&#322; si&#281;. &quot;Ca&#322;kowicie, bez Laski Jakuba byliby&#347;my zgubieni&quot; i wyci&#261;gn&#261;&#322; dziwnie wygl&#261;daj&#261;cy przyrz&#261;d kre&#347;larski do pomiar&oacute;w.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Popatrz, obok plandeki k&#261;ta podaje liczb&#281; stopni szeroko&#347;ci geograficznej&rdquo; - wyja&#347;ni&#322;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Przyrz&#261;d powinien by&#263; ustawiony w kierunku gwiazd.&quot; - zasugerowa&#322; go&#347;&#263;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Zatem znasz si&#281; na gwiazdach&rdquo; - powiedzia&#322; Pelsaert, gdy odstawia&#322; Lask&#281; Jakuba.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Tak, przed laty studiowa&#322;em astrologi&#281;.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;i co o tym s&#261;dzisz?&quot; - zapyta&#322; kapitan, umieszczaj&#261;c na stole dzbanek z brodatym m&#281;&#380;czyzn&#261;. Twarz cz&#322;owieka by&#322;a podobna do niego, ale nie wygl&#261;da&#322;a dok&#322;adnie tak jak on.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><SPAN STYLE="background: #ffffff">&quot;Eh, wcale mnie to nie rusza&quot;</SPAN> - odpowiedzia&#322; Michel szczerze. Pelsaert zareagowa&#322; nieco nieuprzejmie i da&#322; zna&#263;, &#380;e powinien ju&#380; wr&oacute;ci&#263; do pracy, ale najpierw spr&oacute;bowa&#322; jeszcze zaimponowa&#263; swoim go&#347;ciom kolekcj&#261; srebrnych pens&oacute;w. W samej rzcezy srebrne pensy by&#322;y bardzo pi&#281;kne. Uczony podzi&#281;kowa&#322; mu za interesuj&#261;c&#261; wizyt&#281; i sp&#281;dzi&#322; troch&#281; czasu stoj&#261;c na zewn&#261;trz na wietrze. Gdy nasta&#322; zmrok, wszyscy udali si&#281; do swoich kuszetek, a statek porusza&#322; si&#281; lekko w d&oacute;&#322; i g&oacute;r&#281;. Podczas nocy fale stawa&#322;y si&#281; coraz wi&#281;ksze, skuner wzbiera&#322; silnie i Michel nie m&oacute;g&#322; zasn&#261;&#263;. Po chwila poczu&#322; &#380;e zaczyna&#322; mie&#263; chorob&#281; morsk&#261; i ten jak&#380;e wszechstronny cz&#322;owiek wini&#322; za to sam siebie. Po czterech dniach w ko&#324;cu op&#322;yn&#281;li dooko&#322;a W&#322;och i ujrzeli na horyzoncie Sycyli&#281;.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Mo&#380;e powinienem wyj&#347;&#263; tutaj na l&#261;d &ndash; rozwa&#380;a&#322; Michel. Nigdy nie mia&#322;em tej zdolno&#347;ci poruszania si&#281; na pok&#322;adzie, gdy statek by&#322; na pe&#322;nym morzu. Tej nocy pasa&#380;erom zaserwowano w galerze dziwaczn&#261; papk&#281; na kolacj&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Dobry Bo&#380;e spraw, aby potwory morskie trzyma&#322;y si&#281; od nas z daleka&quot; - powiedzia&#322; kucharz statku i da&#322; wszystkim wielkoduszn&#261; porcj&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy s&#261; tu jakie&#347; potwory morskie?&quot; - zapyta&#322; kto&#347; o imieniu Giuseppe przestraszony.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Oko&#322;o miesi&#261;c temu musieli&#347;my ucieka&#263; od gigantycznego potwora, kt&oacute;ry by&#322; tak wielki, &#380;e m&oacute;g&#322;by po&#380;re&#263; ca&#322;y statek.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy to jedzenie obroni nas przed tym?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Potwory morskie nie lubi&#261; tego jedzenia&quot; &ndash; wyja&#347;ni&#322; kucharz i Guseppe natychmiast zabra&#322; si&#281; do konsumpcji.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Bzdura&quot; &ndash; przerwa&#322; ksi&#261;dz katolicki, kt&oacute;ry by&#322; w drodze na Malt&#281;, aby tam udziela&#263; nauk. &bdquo;Czy kiedykolwiek widzia&#322;e&#347; na w&#322;asne oczy te potwory, kt&oacute;re ja przypuszczasz nie lubi&#261; tego jedzenia? &quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;W zasadzie nie widzia&#322;em. By&#322;em w galerze&quot; &ndash; broni&#322; si&#281; kucharz.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;To wszystko to tylko histori&#281;, wyolbrzymione poprzez strach ignorancj&#281;&quot; &ndash; kontynuowa&#322; ksi&#261;dz i grupa przyjaci&oacute;&#322; siedz&#261;cych przy stole odetchn&#281;&#322;a z ulg&#261;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy te potwory to nie jest jaki&#347; rodzaj gigantycznej o&#347;miornicy z ogromnie d&#322;ugimi mackami?&quot; - zapyta&#322; Nostradamus.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Tak, dok&#322;adnie. Widzicie, mam racj&#281; nasz uczony tak&#380;e o tym wie&quot; &ndash; odpowiedzia&#322; kucharz szcz&#281;&#347;liwie.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;My&#347;l&#281;, &#380;e nie dotr&#281; do Malty jutro&quot; &ndash; powiedzia&#322; nagle Michel i ma&#322;a grupa pasa&#380;ery znowu stawa&#322;a si&#281; nerwowa.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Ale wiecie z pewno&#347;ci&#261;, &#380;e istnieje wi&#281;ksza szansa, &#380;e zostaniemy zaatakowani przez pirat&oacute;w&rdquo;- napomnia&#322; kucharz.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Koniec tych strasznych opowie&#347;ci!&quot; - napomnia&#322; ksi&#261;dz &quot;panowie, jest tu z nami dama.&quot; Min&#281;&#322;o du&#380;o czas od kolacji pod os&#322;on&#261; nocy statek zbli&#380;y&#322; si&#281; do zatoki Syracuse i rzuci&#322; tu kotwic&#281;. Michel le&#380;a&#322; w &#322;&oacute;&#380;ku w gor&#261;czce i dziwi&#322; si&#281; co si&#281; z nim dzia&#322;o. Czy jestem chory, czy co&#347; by&#322;o nie tak z tym jedzeniem? - dziwi&#322; si&#281;. Holenderskie jedzenie zalega&#322;o w jego brzuchu. Zacz&#261;&#322; j&#281;cze&#263; le&#380;&#261;c w kabinie i kto&#347; poinformowa&#322; o tym okr&#281;towego lekarza, kt&oacute;ry p&oacute;&#322; &#347;pi&#261;cy przyszed&#322;, aby sprawdzi&#263; co si&#281; sta&#322;o. Kapitan tak&#380;e nie m&oacute;g&#322; zasn&#261;&#263; i przyszed&#322; tutaj jego cuchn&#261;cy oddech dmucha&#322; wprost na pacjenta.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;P&#322;ucz swoje usta trzy razy dziennie&quot; &ndash; nagle w&#347;ciek&#322; si&#281; Michel.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;On bredzi&quot; &ndash; z przykro&#347;ci&#261; powiedzia&#322; lekarz .&quot;Chce, aby go wysadzono na l&#261;d jak najszybciej. &#321;atwiej b&#281;dzie si&#281; nim zaj&#261;&#263; na l&#261;dzie.&quot; Wcze&#347;nie rano przewieziono pacjenta na &#322;&oacute;dce na l&#261;d, a nast&#281;pnie do szpitala w Syracuse. Opatrzno&#347;&#263; wznowi&#322;a jego podr&oacute;&#380; na Malt&#281; tego samego dnia.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Min&#281;&#322;o kilka dni, a Michel nie wraca&#322; do zdrowia. Jego sycylijski doktor nie potrafi&#322; powiedzie&#263;, co si&#281; sta&#322;o z jego francuskim pacjentem, kt&oacute;ry trz&#261;s&#322; si&#281;, jak li&#347;&#263;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Najlepiej upu&#347;ci&#263; nieco krwi, aby pozby&#263; si&#281; z organizmu tych diabelskich sok&oacute;w &ndash; pomy&#347;la&#322; lekarz.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Nie!&quot; Nostradamus protestowa&#322; g&#322;o&#347;no gdy chwytano jego r&#281;k&#281;. Lekarz by&#322; totalnie zaskoczony i porzuci&#322; sw&oacute;j pomys&#322;. Pomimo niekt&oacute;rych moment&oacute;w klarowno&#347;ci, Michel prze&#380;ywa&#322; ci&#281;&#380;kie chwile. Kosztowa&#322;o to go wiele wysi&#322;ku i wci&#261;&#380; mdla&#322;. Wci&#261;&#380; utrzymywa&#322;a si&#281; wysoka temperatura, a miejscowy lekarz znowu zdecydowa&#322; si&#281; uciec do metody upuszczania krwi, gdy jaki&#347; Arab nagle z&#322;apa&#322; go za rami&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Chc&#281;, aby ten m&#281;&#380;czyzna powraca&#322; do zdrowia w moim domu, poniewa&#380; tutaj jest zbyt ha&#322;a&#347;liwie dla niego. Bior&#281; pe&#322;n&#261; odpowiedzialno&#347;&#263; za niego.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Oh, panie Al-Ghazali!&quot; - wykrzykn&#261;&#322; lekarz. Pacjenta przewieziono do prze&#347;wietnego domu nad oceanem, gdzie dobroduszna kobieta zajmuje si&#281; nim z wielkim oddaniem. Opieka, woda morska i cisza zadzia&#322;a&#322;y cuda i gor&#261;czka wreszcie ust&#261;pi&#322;a. Kilka dni p&oacute;&#378;niej sta&#322; ju&#380; na w&#322;asnych nogach i jego tajemnicza dobroczy&#324;ca przychodzi&#322; na widzenia do niego.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Widz&#281; pewne post&#281;py&quot;- powiedzia&#322; m&#281;&#380;czyzna z ciemnymi br&#261;zowymi oczami.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Tak, ca&#322;kowicie, ale kim jest ten cz&#322;owiek, kt&oacute;ry tak pom&oacute;g&#322; mi bezinteresownie?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">&quot;Nazywam si&#281; Abu Hamid al-Ghazali</FONT></FONT></FONT></SPAN><SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000"><A CLASS="sdfootnoteanc" NAME="sdfootnote8anc" HREF="#sdfootnote8sym" SDFIXED><SUP>*</SUP></A></FONT></FONT></FONT></SPAN></SUP><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT COLOR="#000000">, a moja &#380;ona Fatima opiekowa&#322;a si&#281; tob&#261; przez ostatnie dni. Ja tylko poprosi&#322;em, aby przeniesiono ci&#281; tutaj.&quot;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem ocali&#322;e&#347; mi &#380;ycie&quot; &ndash; powiedzia&#322; Michel dzi&#281;kuj&#261;c. Jego wybawiciel milcza&#322; przymilnie, a fale przyjemnie szumia&#322;y w tle.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Oboje nie pochodzimy z Sycylii&quot; - zauwa&#380;y&#322;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Tak, zgadza si&#281;, jestem z Francji, a ty?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Jestem z Bagdadu, z Persji&quot; &ndash; odpowiedzia&#322; Arab, kt&oacute;ry by&#322; odziany w we&#322;niane odzienie od st&oacute;p do g&#322;&oacute;w. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Jak znalaz&#322;e&#347; si&#281; na tej wyspie?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;M&oacute;j &#380;ona i ja osiedlali&#347;my si&#281; tutaj, poniewa&#380; tutaj czu&#263; wolnego ducha. Teraz musz&#281; ci&#281; opu&#347;ci&#263;, poniewa&#380; nadchodzi czas na nasze modlitwy. Nied&#322;ugo si&#281; zobaczymy.&quot; Muzu&#322;manin opu&#347;ci&#322; pok&oacute;j, a pacjent skupia&#322; swoj&#261; uwag&#281; na oceanie i patrzy&#322; na ruchy fal. Nast&#281;pnego dnia Nostradamus by&#322; wystarczaj&#261;co silny, aby zje&#347;&#263; obiad z Al-Ghazali i jego &#380;on&#261;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">To pi&#281;kne na Sycylii, &#380;e tu spotyka si&#281; &#347;wiat arabski z chrze&#347;cija&#324;skim&quot; &ndash; powiedzia&#322; mimo chodem Abu. Jego go&#347;&#263; skin&#261;&#322; na znak, i&#380; zgadza si&#281; z t&#261; opini&#261;, a skromna Fatima postawi&#322;a jakie&#347; puchary na stole.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy t&#281;sknisz za Prowencj&#261;?&quot; - kontynuowa&#322; muzu&#322;manin. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;W&#322;a&#347;ciwie nie. Opu&#347;ci&#322;em Francj&#281; wiele lat temu i teraz podr&oacute;&#380;uj&#281; po ca&#322;ym miejsce.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Uwa&#380;am, &#380;e pod&#261;&#380;asz g&#322;osem serca&hellip;&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Szybko mnie zrozumieli&#347;cie&quot; &ndash; odpowiedzia&#322; Michel zdziwiony. &quot;Czym si&#281; zajmujesz?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Pr&oacute;buj&#281; &#380;y&#263; zgodnie z zasadami sufizmu &ndash; mistycznego ruchu w obr&#281;bie islamu. Tak&#380;e publikuj&#281; prace w m&oacute;j j&#281;zyku ojczystym.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Niestety nie m&oacute;wi&#281; po arabsku, ale ch&#281;tnie bym si&#281; go nauczy&#322;. Mo&#380;e powiedz mi co&#347; o swoich ksi&#261;&#380;kach.&quot; Abu pomy&#347;la&#322; prze chwil&#281;, a w tym czasie jego &#380;ona przynios&#322;a gor&#261;ce naczynie. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Tytu&#322; mojego ostatniego dzie&#322;a brzmi &bdquo;Eliksir b&#322;ogo&#347;ci.&rdquo;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Oh, my&#347;le&#263; islam opiera&#322;em si&#281; na podleg&#322;o&#347;ci&quot; &ndash; powiedzia&#322; Michel.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Nie, wcale nie. Wielu muzu&#322;man&oacute;w prawdopodobnie wierzy w to, ale Koran i surowe regu&#322;y Szariatu s&#261; jedynie zewn&#281;trznymi przejawami. Prawdziwym przes&#322;aniem Allaha jest mi&#322;o&#347;&#263;.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;To jest ta wiadomo&#347;&#263;, kt&oacute;ra ratowa&#322;a mnie od niepewnego przeznaczenia.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Jeste&#347; b&#322;ogos&#322;awiony m&oacute;j kochany przyjacielu.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Nie zauwa&#380;a&#322;em tych b&#322;ogos&#322;awie&#324;stw przez ostatnie kilka lat&quot; &ndash; powiedzia&#322; jego go&#347;&#263;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Zatem, &#380;ycie nie jest zawsze tym, czym wydaje si&#281; by&#263; i zawsze poddaje nas trudnym testom. Ale by&#263; mo&#380;e niebawem w twoim &#380;yciu pojawi si&#281; kobieta, kt&oacute;ra za&#322;agodzi to w jaki&#347; spos&oacute;b.&quot; W tym czasie Fatima podawa&#322;a zup&#281; i arabska para w ciszy rozpocz&#281;&#322;a konsumpcj&#281;. Z powodu ich spokojnej osobowo&#347;ci nie by&#322;o przymusu, aby dalej rozmawia&#263; i go&#347;&#263; z przyjemno&#347;ci&#261; jad&#322; razem z nimi. Po tygodniu czu&#322; si&#281; dobrze i nadszed&#322; czas, aby wyruszy&#263; w podr&oacute;&#380; czu&#263; wielki i ja by&#322; czasem podr&oacute;&#380;owa&#263; dalej.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy orze&#322; zawita tu powt&oacute;rnie?&quot; - zapyta&#322; Abu, gdy dowiedzia&#322; si&#281;, &#380;e lekarz chce si&#281; z nim widzie&#263;, a Michel u&#347;miechn&#261;&#322; si&#281; lekko.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Jak mog&#281; ci dzi&#281;kowa&#263;?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">&#379;ycie - to wystarczaj&#261;cy prezent&rdquo; - odpowiedzia&#322; muzu&#322;manin wprost ze swego serca. Michel obj&#261;&#322; go i zaoferowa&#322; mu zap&#322;at&#281; za pomoc, ale Abu nie zgodzi&#322; si&#281; przyj&#261;&#263; ich. Francuz podzi&#281;kowa&#322; swojej &#380;onie tak&#380;e i uda&#322; si&#281; w drog&#281;, ponownie samotnie. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po&#322;udniowa cz&#281;&#347;&#263; Sycylii sk&#322;ada si&#281; z malowniczych r&oacute;wnin, ale, gdy popatrzy si&#281; na p&oacute;&#322;noc, mo&#380;na zobaczy&#263; Etn&#281; &ndash; najwi&#281;kszy wulkan w Europie i w tym kierunku krajobraz powoli si&#281; podnosi. W miasteczku Syracuse Nostradamus dowiedzia&#322; si&#281;, &#380;e teren woko&#322;o wulkanu nagrzewa si&#281; ponownie poprzez trz&#281;sienia ziemi. W zesz&#322;ym roku widziano wielki pi&oacute;ropusz dymu nad wierzcho&#322;kami, kt&oacute;re pokrywa &#347;nieg. W Michelu przebudzi&#322;o si&#281; jego zainteresowanie g&oacute;rami i zapragn&#261;&#322; ponownie wspi&#261;&#263; si&#281; na szczyty. Gruntownie przebada&#322; swoj&#261; kondycj&#281; fizyczn&#261; pod k&#261;tem wyprawy. Wszystko wydaje si&#281; by&#263; w porz&#261;dku i zdecydowa&#322; obwi&#261;za&#263; kolana banda&#380;em i zakupi&#263; stary kapelusz oficerski, aby chroni&#263; si&#281; przed pal&#261;cym s&#322;o&#324;cem. Podczas w&#281;dr&oacute;wki do wulkanu, sp&#281;dza&#322; noce w go&#347;cinnych gospodarstwach. Gdy przemierzy&#322; wiele r&oacute;wnin nagle wysoko&#347;&#263; terenu znacznie zacz&#281;&#322;a wzrasta&#263;. W&#281;dr&oacute;wka stawa&#322;a si&#281; oraz ci&#281;&#380;sza, a Etna by&#322;a coraz bli&#380;ej. Ziemia pod nogami stawa&#322;a si&#281; bardzo p&#322;odna i Etna dostawa&#322; du&#380;ym. Ziemia pod nogami by&#322;a bardzo &#380;yzna i Sycylijczycy sadzili tutaj drzewa cytrusowe, oliwki, winogrona, figi, banatki i j&#281;czmie&#324;. Wulkan najwyra&#378;niej dawa&#322; &#380;ycie. Michel odwiedzi&#322; jeszcze jedn&#261; farm&#281; i wypyta&#322; si&#281; o sytuacj&#281; Etny.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Musisz by&#263; stukni&#281;ty, aby chcie&#263; wspina&#263; si&#281; na t&#281; g&oacute;r&#281; dla w&#322;asnej przyjemno&#347;ci&quot; &ndash; odpowiedzia&#322; rolnik marszcz&#261;c brwi. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Lubi&#281; niebezpiecze&#324;stwo.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Dobrze, to twoje &#380;ycie&quot; i rolnik obja&#347;ni&#322; mu najlepsz&#261; drog&#281; wiod&#261;c&#261; do wulkanu. Nast&#281;pnego dnia ekscentryk pozostawi&#322; za sob&#261; cywilizacj&#281;. Wkr&oacute;tce jego oczom ukaza&#322;y si&#281; sosny rosn&#261;ce woko&#322;o skalistego giganta. Przystan&#261; na chwil&#281;, aby si&#281; rozejrze&#263;. Zjad&#322; kilka pomara&#324;czy i wznawia&#322; swoj&#261; w&#281;dr&oacute;wk&#281; przez las, kt&oacute;ra szybko zmienia&#322;a si&#281; w drog&#281; po nagich ska&#322;ach. Teren stawa&#322; si&#281; bardziej stepowy i podr&oacute;&#380;nik musia&#322; robi&#263; przystanki, aby odetchn&#261;&#263;. W oddali odkry&#322; zatok&#281; Syracuse, a statki wygl&#261;da&#322;y jak malutkie punkciki. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Takie ma&#322;e i bezbronne. Przypominaj&#261; mi ludzi &ndash; pomy&#347;la&#322; i poczu&#322; si&#281; gotowy, aby ponownie wyruszy&#263; w drog&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Nagle zasmuci&#322; si&#281; i poczu&#322; samotny. Brakowa&#322;o mu jego rodziny i nawet jego kraju. i nagle poczu&#322; wielk&#261; t&#281;sknot&#281; za ojczyzn&#261; i zwiesi&#322; g&#322;ow&#281;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>OK, to nie jest dobry czas, aby by&#263; sentymentalnym b&#281;d&#261;c na takiej wysoko&#347;ci stromego zbocza g&oacute;ry. Postanowi&#322;, &#380;e b&#281;dzie kontynuowa&#322; swoj&#261; podr&oacute;&#380;. Po jego lewej stronie zobaczy&#322; przestrze&#324; wype&#322;nion&#261; law&#261; i woda parowa&#322;a, gdy tylko dochodzi&#322;o do jej kontaktu z law&#261;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Ogie&#324;, ziemia, woda i powietrze. By&#263; mo&#380;e dlatego jestem tutaj &ndash; pomy&#347;la&#322;. Mo&#380;e jestem tu, aby do&#347;wiadczy&#263; tego elementu &#380;ycia. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Etna wydawa&#322;a si&#281; by&#263; do&#347;&#263; bezpieczna. Wed&#322;ug rolnika, kt&oacute;rego odwiedzi&#322; jako ostatniego od lat nie by&#322;o &#380;adnych erupcji. Niemniej jednak wulkan rozprzestrzenia&#322; mn&oacute;stwo dymu, kt&oacute;ry by&#322; widoczny na ca&#322;ym terenie woko&#322;o.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Na pewno pozostaniesz spokojna, prawda?&quot; Michel wspina&#322; si&#281; dalej, ale krew podchodzi&#322;a do jego twarzy, gdy s&#322;ysza&#322; g&#322;o&#347;ne odg&#322;osy huku, gdy wulkan wyrzuca&#322; chmury popio&#322;u. Wulkan wydala&#322; masy py&#322;u na jedn&#261; z &#347;cian bocznych, ale to nie by&#322;y erupcje centralnego sto&#380;ka.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Wszystko w porz&#261;dku, to fa&#322;szywy alarm!</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po uczynieniu mn&oacute;stwa pr&oacute;b, podszed&#322; do &#347;nie&#380;nej cz&#281;&#347;ci gdzie nie by&#322;o &#380;adnych ro&#347;lin za wyj&#261;tkiem ciernistego buszu. Samotny podr&oacute;&#380;nik spojrza&#322; w d&oacute;&#322; i zobaczy&#322; strumienie lawy wyp&#322;ywaj&#261;ce z wielu stron.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>To wgl&#261;da przera&#380;aj&#261;co. Jestem prawdziwym ryzykantem - pomy&#347;la&#322;. Ale pogoda by&#322;a &#347;wietna i musia&#322;o by&#263; to mo&#380;liwe. W ko&#324;cu dosi&#281;gn&#261;&#322; wierzcho&#322;ka i przed nim wy&#322;oni&#322; si&#281; pot&#281;&#380;ny krater. Jak tylko wspina&#322; si&#281; na jego zbocze ogarn&#281;&#322;o go przera&#380;aj&#261;ce uczucie. Traci&#322; r&oacute;wnowag&#281; i o ma&#322;y w&#322;os wpad&#322;by w szczelin&#281;, ale na szcz&#281;&#347;cie na czas postawi&#322; stop&#281; i z&#322;apa&#322; r&oacute;wnowag&#281;. Jego kapelusz oficerski potrzepota&#322; w d&oacute;&#322; w otch&#322;a&#324;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;O ma&#322;y w&#322;os!&quot; - wymamrota&#322;, zauwa&#380;aj&#261;c, &#380;e jego kapelusz le&#380;a&#322; setki st&oacute;p przed nim na dnie krateru.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Dlaczego nagle ogarn&#261;&#322; mnie strach- dziwi&#322; si&#281;. Ciarki przechodz&#261; mnie od g&oacute;ry do do&#322;u. Czy to l&#281;k wysoko&#347;ci, a mo&#380;e to z powodu powietrza lub mg&#322;y siarkowej?</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Naprawd&#281; nie mia&#322; poj&#281;cia. Ow&#322;adni&#281;ty strachem ostro&#380;nie cieszy&#263; si&#281; z nadzwyczajnego pi&#281;kna natury. Po tym jak sp&#281;dzi&#322; jaki&#347; czas na szczycie poczu&#322; si&#281; zazi&#281;biony i rozpocz&#261;&#322; schodzi&#263; w d&oacute;&#322;. Jak tylko ponownie bezpiecznie dosi&#281;g&#322; stop&#261; wulkan postanowi&#322; uda&#263; si&#281; na p&oacute;&#322;noc. Ten wyb&oacute;r kosztowa&#322; go wiele zachodu, poniewa&#380; okaza&#322;o si&#281;, &#380;e by&#322; to niesamowicie trudny odcinek drogi, kt&oacute;ry prowadzi&#322; przez postrz&#281;pione fragmenty g&oacute;r. Zaj&#281;&#322;o tygodnie zanim ostatecznie dosta&#322; si&#281; do portu w Palermo ca&#322;kowicie wyczerpany i przez chwil&#281; po prostu w&#322;&oacute;czy&#322; si&#281; po okolicy. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><BR> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Pomy&#347;la&#322;, &#380;e wszystkie te podr&oacute;&#380;e nie koniecznie &#380;ywi&#322;y jego serce. i gdy znalaz&#322; si&#281; niedaleko normandzkiej katedry i przy&#322;&#261;czy&#322; si&#281; do t&#322;umu by&#322; pewien, &#380;e chce wr&oacute;ci&#263; do Francji.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Michel znalaz&#322; si&#281; na portugalskim statku, kt&oacute;ry mia&#322; zabra&#263; go do Marsylii. Po trzech dniach &#380;eglowania wspania&#322;y klif wapniowy francuskiego miasta portowego ukaza&#322; si&#281; na horyzoncie i dostojny fort Saint Jean i Saint Nicolas w dalszym ci&#261;gu ochrania&#322;y ten obszar. Statek wolno po&#380;eglowa&#322; powoli do portu, gdzie cz&#281;&#347;&#263; nadbrze&#380;a by&#322;a zanurzona w wodzie przy niezwykle wysokim przyp&#322;ywie. To mog&#322;o wywo&#322;ywa&#263; problemy dla Rhone &ndash; pomy&#347;la&#322; naukowiec patrz&#261;c na por&#281;cze. Po wyokr&#281;towaniu znalaz&#322; miejsce, aby zatrzyma&#263; si&#281; w Canebi&egrave;re &ndash; okr&#281;gu Marsylii po&#322;o&#380;onym centralnie. Wtedy zdecydowa&#322;, &#380;e b&#281;dzie &#347;wi&#281;towa&#263; sw&oacute;j powr&oacute;t do ojczyzny w jeden z wielu restauracji portowych, gdzie serwowano owoce morza.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Wkr&oacute;tce odwiedz&#281; moj&#261; rodzin&#281; - radowa&#322; si&#281; siedz&#261;c na tarasie przy wybrze&#380;u, kt&oacute;ry to pozostawa&#322; suchy. Kelner podszed&#322; do niego, aby przyj&#261;&#263; zam&oacute;wienie.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Witam. Czym mog&#281; s&#322;u&#380;y&#263;?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czy macie tu jakie&#347; pe&#322;ne menu?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">&#379;aden problem, tutaj obok mo&#380;na przyjrze&#263; si&#281;, co potencjalnie wyl&#261;duje na pana talerzu.&quot;- za&#380;artowa&#322; kelner.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Dobrze, w takim razie poprosz&#281; jednego z naszych przyjaci&oacute;&#322;. Umieram z g&#322;odu.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">A co do picia?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, poprosz&#281; piwo&rdquo; - odpowiedzia&#322; go&#347;&#263;, kt&oacute;ry by&#322; w nastroju &#347;wi&#281;towania.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">By&#263; mo&#380;e si&#281; myl&#281;, ale czy ty jeste&#347; tym lekarzem, co niegdy&#347; tu mieszka&#322;? Pan Notre, lub Nostre&hellip;&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Nostradamus! Tak, to ja. Milo by&#263; rozpoznanym po tak d&#322;ugim czasie. By&#322;em za granic&#261; przez wiele lat i w&#322;a&#347;nie dzi&#347; wr&oacute;ci&#322;em.&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zatem jeste&#347; w por&#281;&rdquo; - powiedzia&#322; kelner powa&#380;nie.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Co si&#281; dzieje?&rsquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Hmm, przytrafi&#322;y si&#281; najwi&#281;ksze powodzie w naszej historii. Ca&#322;a delta Rhone wyla&#322;a poniewa&#380; tygodniami pada&#322; deszcz w Alpach i nadmiar wody nie m&oacute;g&#322; nigdzie uj&#347;&#263; z powodu bardzo wysokiego poziomu morza. Sprawy stawa&#322;y si&#281; coraz straszniejsze &ndash; odnotowano przypadki plagi.&rdquo; </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">O jejku, to straszna kombinacja&rdquo; uswiadomi&#322; sobie Michel i natychmiast pomy&#347;la&#322; o swojej rodzinie w Saint R&eacute;my, gdzie niedaleko przep&#322;ywa&#322;a w&#322;a&#347;nie ta rzeka.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Czy Saint R&eacute;my ucierpia&#322;o?&rdquo;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Niew&#261;tpliwie. Zala&#322;o ca&#322;e Camargue i ten teren jest ledwie osi&#261;galny.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Ale to oznacza, &#380;e ludzie nie maj&#261; ju&#380; d&#322;u&#380;ej dost&#281;pu do wody pitnej&hellip;&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Nic o tym nie wiem, ale lokalne w&#322;adze ju&#380; si&#281; zaj&#281;&#322;y tym nieszcz&#281;&#347;ciem i poszukuj&#261; ludzi z medycznym do&#347;wiadczeniem. Desperacko potrzebuj&#261; lekarza o twoim profilu.&rdquo;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Dobrze, ju&#380; zapasam r&#281;kawy.&rdquo; &ndash; powiedzia&#322; Michel.&quot;Lepiej przynie&#347; mi jak&#261;&#347; zwyk&#322;&#261; potraw&#281;, poniewa&#380; odesz&#322;a mi ochota na &#347;wi&#281;towanie.&quot; Jaki&#347; czas p&oacute;&#378;niej przedstawi&#322; si&#281; lokalnym w&#322;adzom i natychmiast przydzielono mu dw&oacute;ch asystent&oacute;w do pomocy.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Po tym jak poziom wody zacz&#261;&#322; si&#281; podnosi&#263;, tr&oacute;jka wybra&#322;a si&#281; na zagro&#380;ony obszar na koniach, aby rozejrze&#263; si&#281; w sytuacji i zaoferowa&#263; pomoc medyczn&#261;. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Panowie, powt&oacute;rz&#281; jeszcze raz, aby&#347;cie zapami&#281;tali plan ataku.&rdquo; - powiedzia&#322; Nostradamus. &ldquo;Jedyn&#261; rzecz&#261; jak&#261; mo&#380;emy zrobi&#263; dla ludzi w tym stanie jest przekonanie wszystkich, &#380;e woda kt&oacute;r&#261; dot&#261;d pili nie nadaje si&#281; ju&#380; do spo&#380;ycia i nawet do prania. Jedyn&#261; dobr&#261; wod&#261; jest woda butelkowa lub czysta woda, kt&oacute;r&#261; przyniesiono w czystych beczkach. Gdy powr&oacute;cimy z powrotem zrobimy poduszki z p&#322;atk&oacute;w r&oacute;&#380;y, a nast&#281;pnie rozdamy je do tak wielu ofiar plagi jak to tylko mo&#380;liwe.&rdquo; M&#281;&#380;czy&#378;ni przys&#322;uchiwali si&#281; uwa&#380;nie. Dotarli do Rhone zanim nasta&#322;o popo&#322;udnie i zd&#261;&#380;yli zobaczy&#263; kilka cia&#322; w plamy dryfuj&#261;cych po wodzie i konie zacz&#281;ly si&#281; p&#322;oszy&#263;. Nie mogli ju&#380; d&#322;u&#380;ej ich poskromi&#263;, wi&#281;c przywi&#261;zali je do drzewa. </FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Zobaczmy co zabi&#322;o te biedne dusze&rdquo; - powiedzia&#322; doktor i razem podeszli do &#322;awki i szturchali cia&#322;o kijkiem, kt&oacute;ry le&#380;a&#322; na brzegu.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Spr&oacute;buj je obr&oacute;ci&#263;. Wtedy b&#281;d&#281; w stanie widzie&#263; je lepiej.&rdquo; - powiedzia&#322; Michel. Po ma&#322;ym wysi&#322;ku pomocnikowi uda&#322;o si&#281; obr&oacute;ci&#263; cia&#322;o i ich oczom ukaza&#322;a si&#281; twarz pokryta strasznymi ropieniami.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Czarna &#347;mier&#263;!&quot; i tymi s&#322;owy zadr&#380;eli.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Lepiej b&#281;dzie je&#347;li ruszymy dalej, nasze konie maj&#261; ju&#380; do&#347;&#263;&quot; &ndash; powiedzia&#322; Michel. Dotarli do pierwszej zalanej wioski z wielk&#261; trudno&#347;ci&#261; i okaza&#322;o si&#281;, &#380;e tak&#380;e zosta&#322;a zaj&#281;ta plag&#261;. Ulice by&#322;y zalane i martwe cia&#322;a ludzi i zwierz&#261;t unosi&#322;y si&#281; w ka&#322;u&#380;ach wody. Straszne wie&#347;ci zacz&#281;&#322;y nabiera&#263; kszta&#322;tu i Nostradamus obawia&#322; si&#281;, &#380;e to by&#322;a najwi&#281;ksza katastrofa, jakiej kiedykolwiek do&#347;wiadczy&#322; w swoim &#380;yciu. Widok spustoszonych miejscowo&#347;ci by&#322; dla nich bardzo bolesny, ale po tym, jak poinformowali ludno&#347;&#263; o jako&#347;ci wody nie by&#322;o ju&#380; nic wi&#281;cej co mogli dla nich uczyni&#263; i ruszyli w drog&#281;. Mi&#281;dzy Grand Rhone i Petit Rhone le&#380;a&#322;o mn&oacute;stwo cia&#322; i konie nieustannie odmawia&#322;y pos&#322;usze&#324;stwa i nie chcia&#322;y i&#347;&#263; dalej. W nast&#281;pnych wioskach sytuacja si&#281; powtarza&#322;a. Plaga zbiera&#322;a ponure &#380;niwo i istnia&#322;y tylko dwie mo&#380;liwo&#347;ci &ndash; albo uton&#261;&#263; albo umrze&#263; od plagi. W mie&#347;cie Ulain wybuch&#322;a panika i niekt&oacute;rzy z ocala&#322;ych gnali do trzech podr&oacute;&#380;nik&oacute;w z desperacj&#261;. Michel z trudno&#347;ci&#261; utrzymywa&#322; kontrol&#281; nad s&#322;owami i nakaza&#322; im si&#281; oddali&#263;.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Co wy tu wyrabiacie?&quot; - wo&#322;ali w rozpaczy.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Chcemy wam powiedzie&#263;, jak korzysta&#263; z wody!&quot; - odpowiedzia&#322; lekarz. </FONT></FONT> </P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Tylko przekazujecie s&#322;owa?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&ldquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Tak, ale je&#347;li b&#281;dziecie przestrzega&#263; moich wskaz&oacute;wek, macie du&#380;&#261; szans&#281; na prze&#380;ycie.&quot;</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Odejd&#378;cie!&quot; - wykrzykn&#261;&#322; jaki&#347; wie&#347;niak drwi&#261;c i nagle zacz&#261;&#322; rzuca&#263; kamieniami i kijkami i Michel nakaza&#322; odwr&oacute;t. Po tym jak odwiedzili wiele wiosek dotarli do rozwidlenia rzeki, gdzie Petit Rhone rozszczepia&#322; si&#281; od swojej bratniej wielkie rzeki. Michel zna&#322; ten teren jak w&#322;asn&#261; d&#322;o&#324; i niebawem dotarli do Saint R&eacute;my &ndash; miejsca, gdzie si&#281; urodzi&#322;. Miasto znacznie si&#281; rozros&#322;o. Zastanawiam si&#281;, czy ujrz&#281; moj&#261; rodzin&#281; &#380;yw&#261; &ndash; my&#347;la&#322; smutnie i zostawi&#322; swoich pomocnik&oacute;w za sob&#261; i szybko pojecha&#322; do Rue des Remparts, gdzie dom jego rodzic&oacute;w sta&#322; opustoszony. Zsiad&#322; z konia maj&#261;c nadziej&#281; zauwa&#380;y&#263; jaki&#347; znak &#380;ycia, ale nie zauwa&#380;y&#322; nikogo, wi&#281;c zdecydowa&#322; si&#281; uda&#263; si&#281; do miasta, aby tam zasi&#281;gn&#261;&#263; informacji. Jedne z urz&#281;dnik&oacute;w wiedzia&#322;, &#380;e jeden z jego braci remontowa&#322; wal&#261;cy si&#281; dom na obrze&#380;ach miasta. Nagle Nostradamus zeskoczy&#322; ze swego konia i pobieg&#322; do niego. Nieco p&oacute;&#378;niej zobaczy&#322; Bertranda stoj&#261;cego i trzymaj&#261;cego drewnian&#261; belk&#281; w d&#322;oni.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT COLOR="#000000">&bdquo;<FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=2><SPAN LANG="pl-PL"><FONT SIZE=3><FONT FACE="Times New Roman, serif">Michel, ty &#380;yjesz!&quot; - wykrzycza&#322; jego brat rozpoznaj&#261;c go z daleka. Wypu&#347;ci&#322; belk&#281; z r&#261;k i bracia padli sobie w ramiona, a&#380; po ich policzkach pop&#322;yn&#281;&#322;y &#322;zy.</FONT></FONT></FONT></SPAN></FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Ojciec i matka?&quot; - pyta&#322; po&#347;piesznie Michel.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot; Niedawno odeszli&quot; &ndash; powiedzia&#322; Bertrand.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;A co z pozosta&#322;ymi bra&#263;mi?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Hector uton&#261;&#322; i nie s&#322;ysza&#322;em &#380;adnych wie&#347;ci od Julien. On &#380;yje wysoko w Aix-en-Provence. Antoine wci&#261;&#380; &#380;yje i pracuje w zarz&#261;dzie miasta Arles. Uda&#322;o nam si&#281; prze&#380;y&#263; pow&oacute;d&#378; ca&#322;kiem dobrze. Ale dlaczego nie by&#322;o od ciebie &#380;adnych wie&#347;ci tak d&#322;ugo?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Oh, zbyt du&#380;o si&#281; wydarza&#322;o, abym m&oacute;g&#322;by ci opowiedzie&#263; od razu. Ale skr&oacute;c&#281; co&#347; nie co&#347;: po &#347;mierci mojej rodziny, oszala&#322;em na p&oacute;l roku&quot; &ndash; odpowiedzia&#322; Michel.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;S&#322;yszeli&#347;my te straszne wie&#347;ci od w&#322;adz miasta Agen.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Wci&#261;&#380; czuj&#281; si&#281; winny, Bertrandzie, poniewa&#380; moja rodzina umar&#322;a z powodu plagi, kt&oacute;r&#261; ja zwalcza&#322;em.&quot; - powiedzia&#322; na kr&oacute;tko powracaj&#261;c my&#347;lami do tych przesz&#322;ych czas&oacute;w.</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Zatem wy naprawiacie domy, kt&oacute;re uleg&#322;y zniszczeniu?&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Tak i mamy pe&#322;ne r&#281;ce roboty, jak sam widzisz.&quot;</FONT></FONT></P> <P CLASS="western"><FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>&quot;Dobrze, zatem lepiej b&#281;dzie jak wr&oacute;cimy do pracy, musz&#281; poruszy&#263; kilka g&oacute;r. Nied&#322;ugo ci&#281; odwiedz&#281;.&quot; i bracia ruszyli swoj&#261; drog&#261;.</FONT></FONT></P> <P LANG="pl-PL" CLASS="western" STYLE="font-weight: medium"><A NAME="sdfootnote1sym1"></A> <FONT FACE="Times New Roman, serif"><FONT SIZE=3>Gdy min&#281;&#322;y najci&#281;&#380;sze chwile plagi i powodzi, Nostradamus osiedli&#322; si&#281; w miasteczku Salon the Provence, a ludzie przywitali go tam z otwartymi r&#281;koma i zdecydowa&#322; si&#281; pozosta&#263; tam na d&#322;ugo. Po roku odbudowa&#322; now&#261; praktyk&#281; na Place de la Poissonnerie. Poza tym robi&#322; olejki eteryczne i domowe lekarstwa i publikowa&#322; informacje o kosmetyce i higienie. Rozpocz&#261;&#322; si&#281; dla niego dobry czas. Jedyne czego mu brakowa&#322;o, to kobieta.</FONT></FONT></P> <br><br> <a href="darmowyebook.html">RozdziaB 5/8</a> <br><br><br><br> <!--WEBBOT bot="HTMLMarkup" startspan ALT="Site Meter" --> <script type="text/javascript" language="JavaScript">var site="s17nostradamus"</script> <script type="text/javascript" language="JavaScript1.2" src="http://s17.sitemeter.com/js/counter.js?site=s17nostradamus"> </script> <noscript> <a href="http://s17.sitemeter.com/stats.asp?site=s17nostradamus" target="_top"> <img src="http://s17.sitemeter.com/meter.asp?site=s17nostradamus" alt="Site Meter" border="0"/></a> </noscript> <!-- Copyright (c)2005 Site Meter --> <!--WEBBOT bot="HTMLMarkup" Endspan --> </td> </tr> </table> </body> </html>